2007

Powrót na stronę główną
Kultura

Z Szekspirem sam na sam

Monodramy we Wrocławiu i Toruniu Tego jeszcze nie było – aktorzy samotnicy, którzy spotykają się z widzami „bez trzymanki”, czyli bez partnerów lub wyrafinowanego wspomagania inscenizacji, tym razem przemówili ze sceny tekstami Szekspira. Jest to oczywiście rodzaj obrazoburstwa i pychy, jeśli ktoś sam mierzy się z takimi arcydziełami jak „Król Lear”, „Hamlet” czy „Ryszard III”. A jednak… Pomysł, który w tym roku zaproponował Wiesław Geras, niestrudzony organizator wrocławskich (i toruńskich) spotkań jednego aktora (tym razem oznaczonych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Nowy rząd i stare koleiny

Wszystko miało być nowe. Nowa polityka i nowy sposób jej uprawiania. Ludzie na to czekali i dlatego tak zagłosowali, jak zagłosowali. Przeciw PiS, a przy okazji za Platformą. Nie będzie nowego. Koleiny wyjeżdżone przez ostatnie dwa lata są głębokie i rząd musi bardzo uważać, aby w nie nie wjechać. Już wjeżdża. Ledwie skończyła się dyskusja, czy adwokat może być ministrem sprawiedliwości, w której i Stefan Niesiołowski, i premier wykazywali, że zarzuty stawiane min. Ćwiąkalskiemu przez posłów PiS są bezzasadne i po prostu głupie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Eureka

zdrowie Nauka na zdrowie Trzy wrocławskie uczelnie: Uniwersytet Wrocławski, Uniwersytet Przyrodniczy i Akademia Medyczna oraz ponad 20 firm z Dolnego Śląska utworzyło tzw. klaster Nutribiomed. Klaster to sieć instytucji, ośrodków naukowych oraz przedsiębiorstw, które mają zamiar ze sobą kooperować. W ten sposób wyniki badań, pomysły i wynalazki będą wykorzystywane w przemyśle. Prof. Tadeusz Trziszka, biotechnolog z Uniwersytetu Przyrodniczego, zapowiada, że dzięki wspólnemu działaniu na Dolnym Śląsku będzie powstawała tzw. żywność funkcjonalna, czyli sprzyjająca zdrowiu,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

No to wraca stare. Zgodnie z przewidywaniami dyrektorem generalnym został Rafał Wiśniewski. To człowiek, z którym Sikorski zna się od dawna i z którym dobrze mu się współpracuje. Tak było kilka lat temu, gdy Wiśniewski był dyrektorem Departamentu Polityki Kulturalnej, a Sikorski wiceministrem bezpośrednio nadzorującym jego pion. Wiśniewski stawiał wtedy na Sikorskiego, widać było, że wiąże z nim nadzieje. Trochę się jego koledzy wtedy z tego zauroczenia podśmiewali, a tu proszę – miał rację. Co do wiceministrów pani Fotygi – zostali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Eureka

ZDROWIE Groźny wirus Amerykańska agencja Kontroli Chorób Zakaźnych CDC w Atlancie ostrzega lekarzy przed wyjątkowo groźnym adenowirusem, będącym wariantem (podtyp 14) zwykłego wirusa przeziębienia. Ten zjadliwy zarazek grasuje w Stanach Zjednoczonych od maja 2006 r. i powoduje poważne dolegliwości. W jednym z przypadków infekcji na 30 zarażonych 22 trafiło do szpitala. Siedmiu spośród nich nie udało się uratować. Bezpośrednią przyczyną zgonu było zapalenie płuc. Zdaniem specjalistów z CDC to jeszcze nie epidemia – zarażenia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Hołowczyc dostał mandat

Krzysztof Hołowczyc wjechał do Parlamentu Europejskiego jako poseł PO. Zastąpił Barbarę Kudrycką, która miała więcej głosów od niego, ale mandat zamieniła na fotel ministra nauki. Wprawdzie do mety niespełna dwa lata (wybory są w 2009 r.), lecz na parlamentarnej trasie sporo jeszcze można osiągnąć, by ów dystans nie stał się tylko odcinkiem specjalnym, ale pierwszym etapem długiego rajdu. Sportowe dokonania Hołowczyca są mniejsze niż Ari Vatanena, pierwszego rajdowca, który został europosłem, więc może nasz mistrz kierownicy wyprzedzi go w europarlamencie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Szukamy leku dla Moniki Olejnik

Megalomania to nie jest jeszcze stan niebezpieczny dla zdrowia. I to, że Monika Olejnik w pompatycznym stylu na łamach pro-PiS-owskiego „Dziennika” ostrzega: „Niech rząd nie liczy na 100 dni mojej łagodności”, potwierdza tylko, że stan megalomanii przechodzi u niej w ostrzejszą fazę. Bardziej niestety muszą martwić wielbicieli tej dziennikarki dość wyraźne objawy amnezji. Wierzyć się nie chce, że ta rezolutna dziennikarka ma coraz bardziej wybiórczą pamięć. A zwłaszcza do tytułów gazet. Nigdy, co prawda, jej się nie zdarzyło pominąć „Gazety Wyborczej”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Ziemkiewicz – brakujący dowód paranoi

Nerwy puszczają chałturnikom, których tylko niewidzialna ręka PiS, bo przecież nie wolnego rynku, mogła powciskać do wszelkich możliwych programów telewizji publicznej i publicznego radia. To taki nowy gatunek żerujący na państwowym i żyjący z abonamentu, ale dla jaj bardzo własność państwową krytykujący. To, że kończy się czas głoszenia bredni za bajońskie wypłaty z kieszeni podatnika, wyczuł nawet Rafał Ziemkiewicz, bliżej nieznany z większej lotności myśli. Ziemkiewicz to typowy reprezentant najgorszego PiS-owskiego hucpiarstwa. Klepie swoje bzdety z wdziękiem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Elektryczna strzelba

Tragedia na kanadyjskim lotnisku ogniskuje się wokół słowa taser. Tak popularnie nazywane są paralizatory, jakimi posługują się na całym świecie rozmaite formacje siłowe. Nazwa urządzenia upowszechniła się od nazwy firmy Taser International w Arizonie, która go produkuje. Taser nie jest jednak nazwą leksykalnie przypadkową. To pierwsze litery „Thomas A. Swift Electric Rifle”. Tom Swift był tworem literackim, chłopcem, który w latach 30. i 40. zawładnął wyobraźnią swoich rówieśników na całym świecie, podobnie jak dziś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Sarkozy zmienia ton

Po 12 latach Francja znów sparaliżowana strajkami Korespondencja z Paryża Wieża Eiffla królująca nad Paryżem przekształconym w gigantyczny, ziejący spalinami korek samochodowy staje się powoli najbardziej znanym symbolem francuskiej tożsamości. Obraz pojawia się regularnie, dopełniany wizjami zablokowanych autostrad dojazdowych, nieruchomej obwodnicy (do 500 km korków) i migawkami z korytarzy metra wypełnionego po brzegi zdesperowanymi podróżnymi. O wiele trudniej pokazać zmęczenie mieszkańców przedmieść zrywających się z łóżka o czwartej rano, spędzających w drodze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.