2007

Powrót na stronę główną
Felietony Jan Widacki

Wojna jako niesienie pokoju?

Czy polscy żołnierze popełnili w Afganistanie zbrodnię wojenną? Media już ich skazały. Prokuratura wojskowa bada jeszcze jakieś szczegóły. W świetle tego, co już napisano, powiedziano i pokazano w telewizji, szczegóły są mało istotne. Tak się z początku mogło wydawać. Media, które już wydały wyrok, zaczęły jednak teraz dostrzegać pewne wątpliwości. Szkoda, że kolejność nie była odwrotna. Tymczasem żołnierzy potraktowano jak groźnych bandytów. Zatrzymywali ich antyterroryści z Żandarmerii Wojskowej. Nie chcieli być gorsi od antyterrorystów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Europa, Europa

Wszyscy kochamy Europę. (Oczywiście z wyjątkiem pani Fotygi, jej byłych pracowników z MSZ oraz byłych przełożonych, ale chcę tu mówić o sprawach poważnych, nie zaś o chorobliwych przejawach megalomanii narodowej i patologicznych stanach lękowych). Ze strony lewicy więc słyszę, że jej wyróżniającym rysem na nowej scenie politycznej powinna być silna opcja proeuropejska, silniejsza niż w innych partiach. Ale inne partie też obnoszą się werbalnie z gorącymi uczuciami do Europy, otwarci zaś przeciwnicy integracji europejskiej, LPR i Samoobrona,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Palenie Chochoła

Szewcy u bram Rozmaitości Na koniec Maria Maj, grająca Chochoła, podpala noszoną przez siebie kukłę. Chocholi totem wcale nie wygląda jak Chochoł znany z „Wesela” czy obrazków Wyspiańskiego, bardziej to strach na wróble albo po prostu koszula na wieszaku, z doczepioną kulą przypominającą głowę bez ust, oczu i uszu. Kukła płonie majestatycznie i w ciszy. Aktorka stoi w odrętwieniu (także ze względów bezpieczeństwa), publiczność czeka na dalszy ciąg. Ale dalszego ciągu nie ma. Ukłony i oklaski… Co to właściwie znaczy? Wiadomo, jaką treść

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Grzeszni zakonnicy na Alasce

Jezuici zapłacą Eskimosom 50 milionów dolarów odszkodowania za wykorzystywanie seksualne To będzie największe odszkodowanie wypłacone ofiarom przestępstw seksualnych przez zakon katolicki. Jezuici z prowincji Oregon zgodzili się przekazać 50 mln dol. 110 Eskimosom na Alasce, którzy w dzieciństwie zostali skrzywdzeni przez występnych zakonników i diakonów. W zamian wycofane zostaną oskarżenia w sądzie przeciwko 12 jezuickim kapłanom oraz trzem diakonom misjonarzom. Towarzystwo Jezusowe nie przyznało się do żadnych złych uczynków, ale, jak podkreślają adwokaci

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Kłopoty z aktami Stasi

Także niemiecka lustracja skończyła się żałosnym fiaskiem Niemieccy politycy długo chełpili się, że dokonana w RFN lustracja powinna być wzorem dla innych państw dawnego bloku wschodniego. Rzeczywistość jest jednak inna. 18 lat po upadku „pierwszego socjalistycznego państwa na niemieckiej ziemi” znakomita większość dokumentów Stasi wciąż nie ujrzała światła dziennego. Niekiedy wybuchowe teczki wykorzystywane były do walki politycznej. BStU – Bundesbeauftragte für die Unterlagen des Staatssicherheit, Federalny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Rozliczanie po hiszpańsku

Ruch przywracania pamięci narodowej zaczął się 60 lat po wojnie domowej W gigantycznej bazylice, wykutej w litej skale na rozkaz generalissimusa Franco przymusową pracą kilkunastu tysięcy ludzi z pokonanej armii republikańskiej, u grobu caudilla Hiszpanii zebrali się w ubiegłą sobotę „nostalgiczni frankiści”, członkowie stowarzyszeń neofaszystowskich. Kilkaset osób, wielu w błękitnych koszulach Falangi, odśpiewało jej hymn „Twarzą do słońca”. Tak uczczono 32. rocznicę śmierci hiszpańskiego dyktatora. Nikt nie interweniował, mimo iż w świetle nowo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Kto nie kocha Leo?

Wygraliśmy grupę, jedziemy na Euro 2008, tylko w jakiej roli W swej premierze eliminacji Euro 2008 piłkarska reprezentacja Polski przegrała w Bydgoszczy z Finlandią 1:3 i zajmowała ostatnie miejsce w tabeli grupowej. Nie minęło wiele więcej niż rok, a biało-czerwoni awansowali do finałów, i to z pierwszego miejsca! Trener Leo Beenhakker zanotował klasyczny falstart, jego podopieczni w Bydgoszczy nawiązali do najgorszych czasów polskiego futbolu. Również ja wtedy nie zostawiłem na holenderskim selekcjonerze suchej nitki, ale przecież nikt o zdrowych zmysłach nie mógł

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Jeden kraj, wiele historii

Rodzice nadają dzieciom imiona, w których są litery nieobecne w estońskim alfabecie – „x”, „y”, „z”, by podkreślić swój związek ze światem na zachód od Estonii Korespondencja z Tallina Naprzeciwko wejścia do Muzeum Okupacji w Tallinie umieszczono makiety dwóch parowozów. Na jednym widnieje swastyka, na drugim – pięcioramienna, czerwona gwiazda. Jednak ekspozycja ma przekonać, że trwająca do 1991 r. okupacja radziecka była gorsza od hitlerowskiej. Pierwszym rzucającym się w oczy eksponatem jest łódź. Symbolizuje Estończyków, którzy uciekli przed radzieckimi okupantami. Ustawione

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Różaniec w kieszeni, irokez dla zmyły

Wielu twórcom zaczęło się wydawać, że za pomocą teatru zmieniają rzeczywistość i że nagle stali się niezwykle odważni Z Tadeuszem Słobodziankiem rozmawia Przemysław Szubartowicz – Nadal pan uważa, że Polska nie jest normalnym krajem, a Polacy normalnym narodem? Kilka lat temu powiedział pan to, odnosząc się do kwestii piętna przeszłości, jakie nad nami ciąży. – Myślę, że historia od 300 lat ciąży nad losem Polski i Polaków. I w tym sensie w moich poglądach nie zaszła zmiana. To historyczne piętno

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Media publiczne do raportu

Jest spokojniej i normalniej. Ale to tylko pozory. Na zapleczu toczy się bezpardonowa przepychanka o uratowanie jak największej części z PiS-owskiego desantu. Lobbują za tym szczególnie gorliwie PiS-owskie media. Już bez kamuflażu, za to coraz agresywniej i bezczelniej. Okazuje się, że wśród beznadziejnie marnych mianowańców pogonionej władzy jest cała masa wybitnych menedżerów i fachowców, których trzeba zostawić. Nawet tak zacietrzewiony PiS-owiec jak Mariusz Kamiński, szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, okazuje się dla niedowidzącego komentatora „Rzeczpospolitej” modelowym bezpartyjnym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.