2007
Schnepfowie na Kubę
Persona non grata wśród Polonii w Ameryce Łacińskiej, Ryszard Schnepf, nie odpuszcza. Kiedyś wydreptał sobie robotę w dyplomacji u prezydenta Kwaśniewskiego, teraz przytulił się do Lecha Wałęsy. A bardziej do jego Komitetu Solidarności z Kubą. Tak oto Schnepf stał się bojownikiem o lepsze czasy dla tej pięknej wyspy. I to jakim skromnym. Milczy nawet żona, Dorota Wysocka-Schnepf, która miała zwyczaj całą Polskę informować w TVP o wrogach swojego męża. Niedobrze, państwo Schnepfowie – trzeba mocniej walczyć.
Król Królowi
Marek Król, właściciel i były naczelny tygodnika „Wprost”, teraz wojujący antykomunista, a w przeszłości sekretarz KC PZPR ds. propagandy, błysnął kolejnym popisem moralizatorskim. W opublikowanym w swoim organie pełnym świętego oburzenia komentarzu bez jakichkolwiek rycerskich zahamowań zaatakował profesorów, którzy protestują przeciwko najnowszej ustawie lustracyjnej i nie godzą się podpisywać wymaganych przez nią „lojalek”. Świętoszkowate wywody byłego aparatczyka jednoznacznie spuentował w Radiu TOK FM inny Król – Marcin, historyk idei, profesor UW: „Z taką
Słowa prawdy
Podczas przemyskiej uroczystości upamiętniającej akcję „Wisła” ludzie pochodzenia ukraińskiego, których wysiedlono na ziemie zachodnie, wspominali 1947 r. Mówili, że tam, gdzie ich przywieziono, zaczęło się wreszcie normalne, bezpieczne życie. Nikt nie przychodził w nocy po żywność, mówiąc „dawaj!”, nie musieli drżeć o życie i mienie, mogli pójść do szkoły, dostali ziemię i budynki, państwo wspomagało ich ziarnem i paszą na zagospodarowanie. Te słowa lepiej niż polityczne wywody pseudohistoryków pokazują, czym naprawdę była akcja „Wisła”.
Czy zasadne jest rozszerzenie kategorii kombatantów o ludzi działających aż do roku 1989?
PRO Andrzej Gwiazda, działacz solidarnościowy Tak. To jest próba przywrócenia równowagi społecznej. Jedyny problem i ujemny aspekt całej sprawy to dokonanie uczciwej weryfikacji kandydatów, tym bardziej że w samym podziemiu solidarnościowym były różne grupy. Chodzi jednak o zadośćuczynienie wszystkim tym, którzy rzeczywiście ucierpieli, a dziś mają np. obniżone emerytury z powodu krótszego okresu składkowego itp. KONTRA Gen. Wacław Szklarski, prezes Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych Nie należy rozszerzać
Patriotyzm naprawiaczy
Czy trzeba większego paradoksu niż ten, że dokładnie w dniu, kiedy świętowaliśmy rocznicę Konstytucji 3 maja, Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznał, że Polska nie przestrzega podstawowych praw obywatelskich. Lech Kaczyński jako prezydent Warszawy złamał prawo. Zakazując w 2005 r. Parady Równości, złamał Europejską Konwencję Praw Człowieka. Dziś jest prezydentem kraju, ale swoich ocen nie zmienił. Jaką drogę przeszliśmy od nowoczesnej i demokratycznej konstytucji z 1791 r. do wyroku trybunału? Jak obłudne okazują się
Wieczny spór o Jerozolimę
Dumna stolica bogatego Salomona czy uboga osada? Wśród archeologów (i nie tylko) od lat toczy się gorący spór. Czy istniało wspaniałe królestwo Dawida i Salomona sięgające od Morza Śródziemnego aż po Eufrat? Czy Jerozolima, stolica obu słynnych królów, była miastem potężnym i bogatym? Kwestia ta ma doniosłe znaczenie. Bliski Wschód wciąż przypomina beczkę prochu. Jerozolima jest świętym miastem dla trzech światowych religii. Żydzi wierzą, że w Jeruzalem panowali Dawid i Salomon. Dla chrześcijan to miejsce męki i zmartwychwstania
Kompozytorzy szlagierów
Dziwny jest ten świat polskiej piosenki, czyli… które z nich zostały po wsze czasy przebojami Co to jest szlagier? Według Wojciecha Dąbrowskiego, piosenkarza i dokumentalisty polskich szlagierów, a także niestrudzonego organizatora „Spotkań z piosenką”, szlagier to potocznie rozumiejąc popularna piosenka, niekoniecznie ambitna, za to chwytliwa. Sam Dąbrowski jednak woli uznawać za prawdziwy szlagier piosenkę łączącą wartościową muzykę z formą opracowania przystępną dla słuchacza. Wacław Panek, muzykolog i autor jedynej w Polsce, poważnej, a więc opartej na solidnej
Sztuka obecności
Orły publicystyki utożsamiają całe 45 lat PRL ze swoim musztardowo-octowo-zomowskim okresem i ewentualnie ze stalinowską siedmiolatką swoich rodziców Edward Redliński – Czy czuje się pan pisarzem opozycyjnym? – Wobec czego? SLD? PiS? Kościoła? Internetu? Pornografii? Słowo „opozycja”, „opozycyjność” utraciło dawną, peerelowską jednoznaczność. – Wobec transformacji… – Odpowiem słynnym paradoksem Lecha Wałęsy: jestem za, a nawet przeciw. – Ale w ostatnich trzech pana książkach: „Transformejszen”, „Telefrenia” i „Bumtarara” nie pozostawia
Kierunek Berlin
Nie wolno sprowadzać udziału polskich żołnierzy w II wojnie światowej do AK i armii Andersa Za parę lat, kiedy wyjdziemy na spacer na ulicę lub pojedziemy poza rodzinne miasto, może nam się ukazać przykry widok. Pozmieniane nazwy ulic, pocięte lub zdeformowane i poprzerabiane pomniki, „poprawione” ekspozycje muzealne, zdewastowane przez złomiarzy skanseny militarne, zarośnięte cmentarze, przetrzebione biblioteki. To nie jest wizja z republiki bananowej, lecz wizja naszego kraju, państwa, które do walki z okupantem hitlerowskim podczas II wojny
Pionek w rękach Amerykanów
Dokonująca się pod przewodem Kaczyńskich, Giertycha i Jurka konserwatywna rewolucja albo spowoduje wyprowadzenie Polski z Unii, albo Unia pokaże nam drzwi Pół wieku już trwające procesy integracyjne w Europie miały zostać niedawno uwieńczone traktatem konstytucyjnym, pogłębiającym i wzmacniającym związki między państwami członkowskimi Unii. Zarówno bowiem stopień zaawansowania budowy ponadpaństwowej Europy, jak i wyzwania globalne postawiły na porządku dziennym kwestię rozstrzygającej decyzji w tym zakresie. Przygotowano zatem „traktat traktatów”, w którym jego twórcy






