2007

Powrót na stronę główną
Kraj

Jednak latający złom

Autorzy tekstu o F-16 odpowiadają swojemu polemiście Pan Jacek A. Goszczyński odniósł się w nr. 43 do naszego tekstu „Latający złom” („Przegląd” nr 42) o F-16. Temat jest interesujący i – nie ma co ukrywać – dotyczący polskiej racji stanu. Co do konkretów, podzielamy oczywiście pogląd, że ewentualny wybór samolotu Jas-39 Gripen był pod każdym względem transakcją lepszą dla naszego kraju. Tym bardziej że szwedzko-brytyjska oferta była bardziej elastyczna i przewidywała bardzo różne możliwości eksploatacji tych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Pamiątka z Porcelany

Jeszcze niedawno jedna z najbardziej znanych fabryk porcelany była bliska upadku. Teraz zaczyna wychodzić na prostą. Czy się podniesie? Fabryka Porcelany Wałbrzych wyraźnie nie miała szczęścia w nowej Polsce. Choć w peerelowskich czasach należała do sztandarowych zakładów miasta, ostatnio chodziły słuchy, że padnie już ostatecznie, ale zaświtała nadzieja… Zanim pojawił się inwestor zbawca, załoga załamywała ręce. Rozpamiętywano, jak do tego doszło, że zabrano im fabrykę. Jak zaczęła rządzić osoba, delikatnie mówiąc, mało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Obrotowe tuby

Propagandyści Kaczyńskich zapisują się do obozu Tuska Stało się. Wszechmocne PiS poległo. Z pewnością nie była to klęska totalna. Jarosław Kaczyński w odróżnieniu od Jerzego Buzka nie musiał gasić światła po przegranym wieczorze wyborczym. Jednak wokół odchodzącego premiera zrobiło się jakby luźniej. Nabierający wody okręt PiS wyraźnie się wyludnił. Zdecydowanie tłoczno zrobiło się natomiast na mostku Platformy. Umiejscowienie konfitur dobrze zlokalizowała też część dziennikarskiej szpicy IV RP. By żyło się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Drzewo w krzakach w lesie

Rok po klęsce wyborczej lewicy instytucjonalnej Krzysztof Pilawski zebrał pobitych przez prawicę w jednej sali z lewicą nieinstytucjonalną. Niepobitą, bo poza parlamentarną. Zawsze. Byłem tam, jako pobity, bo mandat parlamentarny zmiotło mi wyborcze zwycięstwo Tuska w stolicy. I słabość LiD, który okazał się drugorzędną alternatywą wobec kaczystów. Niezmordowany Pilawski zaczął przyszłość roztrząsać, odpytując kolejnych, co z ich partiami i liderami. I czy LiD przetrwa, czy się rozsypie po słabym wyniku? Czy Olejniczak głowę ocali przed zakusami łaknącego krwi aparatu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

21.10 Gram w filharmonii w Szczecinie o 20 i przyszedł komplet, w wieczór wyborczy, to dla niektórych tak, jakby oglądać przez kilka miesięcy „Taniec z gwiazdami” i zrezygnować z finałowego odcinka, ale żeby zrekompensować przynajmniej po części brak studia wyborczego, postanowiłem zrobić widowni niespodziankę i otworzyłem własne prywatne, umówiłem się z moją fanką, że co 15 minut będzie mi przysyłała SMS-y, jakie są aktualne wyniki. Zacząłem koncert, o 20.30 sprawdzam na wyciszonym telefonie coś przyszło, jest, wciskam klawisz i czytam CISZA WYBORCZA

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Viagra, nadzieja i miłość

Kancelaria prezydenta Kaczyńskiego ogłosiła zamówienie publiczne na zakup sporej ilości viagry, testów ciążowych oraz vibovitu bobas. Wszyscy ludzie prezydenta – miejmy nadzieję, że przy czynnym udziale głowy państwa – włączają się więc bardzo aktywnie we wzrost populacji Polaków, tym chętniej, że za pieniądze podatników, a nie własne. Wkrótce zapewne kancelaria rozpisze przetarg na wózki, smoczki i grzechotki. Państwo musi przecież opiekować się najlepszymi – czyli współpracownikami prezydenta – którzy kochają się i są przy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Maskotka Nelly rozśmiesza

Na obrzeżach wojny o parlament toczyła się dość zabawna, bo braterska wojenka o miano gazety najżyczliwszej Nelly Rokicie. Walczono na uczucia. O to, kto bardziej wzruszy czytelnika niezwykłymi losami pięknej, mądrej i eleganckiej doradczyni prezydenta RP, żony premiera z Krakowa (plakaty z 2005 r.) i wielbicielki premiera (plakaty z 2007 r.). Pewnie to czysty przypadek, ale 90% tekstów o pani Nelly zamieściły dwie springerowskie gazety („Fakt” i „Dziennik”), prześcigające się w opowieściach o losach jej niemieckiej rodziny. Bo jeśli to nie był

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Są tacy, co wiedzą

Premier Jarosław Kaczyński, opisując swą nieugiętą walkę z komunizmem, stwierdził: „Do dziś nie wiem, dlaczego nie zostałem internowany”. Są tacy, co wiedzą dlaczego. Nie bez powodu wszystkie teczki zakładane przez SB są prawdziwe, z wyjątkiem jednej – teczki premiera. Tylko ona – jak się oficjalnie twierdzi – została sfałszowana. Widocznie było co fałszować. A premier, miast się zasłaniać niewiedzą, mógłby wreszcie powiedzieć, o jakie sprawy wtedy chodziło. Ulżyłoby i jemu, i obywatelom.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Odciek polityczny

Dopiero po wyborach Krzysztof Putra i kilku innych prominentnych działaczy PiS poniesie odpowiedzialność za oczyszczalnię atrapę? 25 kwietnia 2007 r. minęła piąta rocznica nieoddania do użytku oczyszczalni odcieków w Hryniewiczach. Wszystko wskazuje na to, że tych niechlubnych jubileuszy będzie przybywać. Nikt bowiem nie ma pomysłu, jak w tę inwestycję tchnąć życie. Mimo atrakcyjnego wyglądu obiekt jest jedynie atrapą – mówi Wiesław Kobyliński, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w Białymstoku. Obiekt ów to główny powód tzw.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

17.10 Wysłuchałem dzisiaj rozmowy czy nawet wywiadu z panią Nelly Rokitą i jeżeli ona w taki sam sposób nadaje w domu, to rozumiem pana Jana Marię, że został filozofem. 18.10 Dzisiaj wyjeżdżam do Myśliborza na już 29. spotkania młodych autorów i kompozytorów. Moje miasto opuszczam z przyjemnością, ponieważ ostatnie dni tutaj wywołują u mnie tylko odruch wymiotny. Te wzajemne napady na siebie, te debaty na granicy groteski są nie do strawienia, dodatkowo wplątał się w to wszystko mój partner z klubu wędkarskiego, pan minister profesor

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.