2009
Lud grozi bankierom
W świecie narasta gniew przeciwko chciwym finansistom i przemysłowcom Szturmujcie banki! Zjeść bankierów! Straciłeś pracę, straciłeś dom, straciłeś emeryturę – przyjdź! To Twoje przyjęcie! – tak zachęcali organizatorzy do protestów przeciwko szczytowi grupy G-20 w Londynie. Kontrowersyjny profesor antropologii Chris Knight, inicjator protestów, snuł rozważania o dyndających na latarniach bankierach. Dodał przezornie: „Mam nadzieję, że to będą tylko ich wizerunki”, ale i tak został przez swój University of East London zawieszony w pełnieniu obowiązków. Wojowniczy naukowiec umieścił
MODrzeJEwSKA ShakespeareStar – Rozmowa z prof. Andrzejem Żurowskim
Po debiucie w Bochni Helena Modrzejewska rozkochała w sobie Kraków i Warszawę, rzuciła na kolana Amerykę, podbiła Londyn Sto lat temu, 8 kwietnia 1909 r., zmarła w Kalifornii Helena Modrzejewska, za oceanem znana jako Madame Modjeska, aktorka wielka i niedościgła, do dzisiaj uważana za jedną z najlepszych heroin szekspirowskich w historii. „Gdziekolwiek pojawiła się na scenie – pisał w roku 1903 wielbiciel jej talentu, doktor filozofii Feliks Koneczny – wszędzie głoszono, że takiej gry nie widziano jeszcze”.
Baranowska rusza na Kanczendzangę
Próba zdobycia trzeciej góry świata to najpoważniejsze dotychczas wyzwanie, z jakim zmierzy się polska himalaistka Kiedy pod koniec 2008 r. rozmawiałem z Kingą Baranowską o jej planach wspinaczkowych na nadchodzący sezon, wiadomo było, że w grę wchodzą tylko dwa szczyty ośmiotysięczne – Kanczendzanga (bo jeszcze niezdobyta przez żadną alpinistkę z Polski) i Mount Everest (bo najwyższy i jeszcze niezdobyty przez Kingę). – Dlaczego wszyscy namawiają mnie na ten Everest? – mówiła nasza himalaistka, która nie bardzo paliła się do atakowania najwyższego
Notes dyplomatyczny
Spotkało się trzech wieloletnich pracowników MSZ przy wyjściu i tak im jakoś przyszła ochota pogadać. A wniosek z tej rozmowy był dla ministra Sikorskiego mało sympatyczny – bo takiego bałaganu i bezhołowia, jakie mamy w MSZ, to oni nie pamiętają. Oto trąbi się np. o tym, że Polska zabiega o stanowisko sekretarza generalnego Rady Europy dla Włodzimierza Cimoszewicza. No, słusznie, że zabiega. Tylko że to, po pierwsze, wygląda tak, że to sam Cimoszewicz głównie jeździ i przedstawia się. A MSZ? Dwa tygodnie temu
Polak Polakowi Polakiem – rozmowa z prof. Januszem Czapińskim
Nie sądzę, żeby Kościół był rzeczywiście zainteresowany rządem dusz, chyba rządem ciał – Martwi się pan kryzysem? – Nie. Martwię się tym, co się stanie za kilka lat. – A co się stanie za kilka lat? – Napotkamy bariery. Staniemy. Brakuje nam pewnej istotnej cechy prorozwojowej. Nie kapitału intelektualnego, nie kapitału ludzkiego, bo tego mamy już tyle, że moglibyśmy w ogóle zamknąć na jakiś czas uczelnie. Brakuje nam otwarcia na innych, umiejętności współpracy, negocjacji,
Biało-czerwoni na huśtawce
Nawet wygrana w czterech meczach nie gwarantuje piłkarzom wyjazdu na mundial do RPA Polska wygrała z San Marino 10:0 i piłkarski naród, umiejętnie podkręcany przez niektóre media, oszalał z radości. Splendoru dodało najwyższe w historii biało-czerwonych zwycięstwo, dodał też Rafał Boguski jako strzelec najszybszego gola. Leo Beenhakker znowu wielbiony, prezes Grzegorz Lato – zadowolony. Na fali euforii mało kto zauważył, że 1 kwietnia w Kielcach było tak, jak gdyby druga liga grała z szóstą
Obiekt westchnień
Wielką fetę dowództwo sił powietrznych urządziło ostatniemu byłemu prezydentowi na uchodźstwie Ryszardowi Kaczorowskiemu. Podejmowano go, jakby to on kierował państwem i był szefem sił zbrojnych, ogłoszono specjalną akredytację dziennikarzy, ściągnięto wozy transmisyjne, nieprzerwanie salutowano i składano meldunki. Prezydent Kaczyński powinien poważnie się zastanowić nad zastosowaniem adekwatnych środków, które przypomniałyby generalicji, kto tu jest „przywódcą stada”, bo ani chybi w kolejnych wyborach wojsko wybierze sobie jakiś „księżycowy” obiekt westchnień.
Skończmy z „polską specyfiką”
Misją mediów publicznych według nowej ustawy medialnej nie będzie już respektowanie wartości chrześcijańskich – ubolewają prawicowe media. Zamiast tego będziemy mieli m.in. propagowanie integracji europejskiej oraz przeciwdziałanie dyskryminacji, w tym – o zgrozo – ze względu na orientację seksualną. Takie postawienie sprawy nie podoba się – cenionemu skądinąd – medioznawcy prof. Wiesławowi Godzicowi. Stawia on nowym przepisom zarzut, że mogłyby „dotyczyć mediów publicznych zarówno w Polsce, jak i w Norwegii czy Szwajcarii”. Panie profesorze, przecież
Kasa, Skowroński, kasa
Świat jest jednak podły. A już wobec Krzysztofa Skowrońskiego szczególnie. Nie dość, że mu odebrano ulubioną zabawkę i nie jest już szefem radiowej Trójki, to na dodatek musi chłopina chodzić po gazetach i tłumaczyć, że z tą kasą, jaką wydawał na fikcyjne honoraria, wcale nie było tak, jak wynika z audytu kontrolerów finansowych. Bo czy ktoś może uwierzyć jakimś służbistom, którzy spłodzili dokument „Informacja o nieprawidłowościach formalnych i finansowych w Programie III w latach 2006-2008”? Wiadomo, że mszczą się na PiS i jego nominacie Skowrońskim. Na szczęście
Biedronka i polskie produkty
„Stawiamy na polskie produkty”, chwali się sieć marketów Biedronka, należąca do portugalskiej firmy Jeronimo Martins. Polskie produkty to np. „Flaki po zamojsku” czy „Gołąbki w sosie pomidorowym”. Już mieliśmy te pyszności w koszyku, gdy coś nas podkusiło, żeby sprawdzić, któż to je wytwarza. No i okazało się, że patriotycznie reklamowane produkty to dzieło firmy HJ Heinz Polska, należącej do amerykańskiego koncernu HJ Heinz Company, założonego na przedmieściach Pittsburgha w 1869 r. przez pana Henry’ego Johna Heinza. Tak to portugalsko-amerykański biznes przez żołądek trafia do polskiego serca.






