2011

Powrót na stronę główną
Kraj Raport o spółdzielczości

Popierajmy wspólne działanie

Spółdzielczość w naszym kraju nie tylko nie jest wspierana ani promowana, ale podlega rozmaitym ograniczeniom, które trudno znaleźć w innych krajach Unii Europejskiej Rozpoczynamy w „Przeglądzie” cykl artykułów poświęconych spółdzielczości. Ta szczególna forma prowadzenia działalności gospodarczej, uwzględniająca także aspekty społeczne, przeżywa nie od dziś trudne chwile. Część spółdzielni upadła w wyniku drakońskich reform planu Balcerowicza, zniszczona gigantycznymi stopami kredytowymi i pochopnym usunięciem barier celnych chroniących naszą gospodarkę. Wszyscy, także polscy spółdzielcy, musieli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Licencja na zabijanie

Strzelać czy nie strzelać do błąkających się po lesie psów? Spór miłośników zwierząt i myśliwych o nowelizację ustawy. Kto wygra w Sejmie? Magda Lange-Ostrowska szła z dwoma psami, kundlem i wilczurem, ścieżką rowerową z Zalesia Górnego do Ustanowa. Wilczur pobiegł do rowu przecinającego łąkę, by napić się wody. Usłyszała strzał. Pies leżał w kałuży krwi. – Z lasu wyszedł człowiek ze strzelbą. Powiedział, że pies był kłusujący, więc trzeba go było zastrzelić – to relacja ze strony Stopodstrzałom.pl. 14-letniego Damiana mama

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Byłam kochanką Saddama

Parisoula Lampsos przez ponad 30 lat była na każde zawołanie irackiego dyktatora, teraz odkrywa kulisy jego rządów Saddam Husajn miał wiele domów. Jeden z nich, położony w pałacowej dzielnicy, był specjalnie do naszej dyspozycji. Saddam zaczął przysyłać dziewczynkom prezenty, o których zdobyciu zwykli Irakijczycy nie mogli nawet marzyć. Ubrania, smakołyki, kitkaty, zabawki, fantę. Nigdy nie prosiłam go o nic, przyjmowałam jednak jego podarunki. Z czasem majątek rodziny Husajnów powiększył się i prezenty, jakie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Zdrowie

Uzdrowiciele czy zabójcy

Ciężko chory człowiek sprzeda mieszkanie, zapożyczy się w banku, wyda ostatni grosz, byle tylko wyzdrowieć. Na ludzkim nieszczęściu żerują szarlatani Różnorakie mieszanki ziołowe z Bliskiego i Dalekiego Wschodu, kurkuma, złoto gór Kaukazu, witamina B17 z pestek moreli polecana jako „alternatywny sposób leczenia chorób nowotworowych” to tylko ułamek rzekomo uzdrawiających specyfików, którymi handluje się w internecie bez żadnych ograniczeń i kontroli. Wystarczy złożyć zamówienie i zapłacić. Przesyłkę dowiezie na miejsce kurier. Jeśli komuś nie odpowiadają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Ściśle tajny X-37B

Zagadkowe misje amerykańskiego orbitera mogą zacząć nowy wyścig zbrojeń w kosmosie Już po raz drugi amerykański wahadłowiec X-37B znalazł się na orbicie. To najbardziej tajemniczy statek kosmiczny świata. Misja ma charakter wojskowy i jest absolutnie top secret. Nie wiadomo, ile kosztowało skonstruowanie automatycznego promu kosmicznego, jak długo potrwa jego lot, jakie instrumenty i ładunek ma na pokładzie. Siły powietrzne USA nie zamierzają też ujawnić, jaki jest cel tej misji. Dowództwo poinformowało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Jak nie odkryto małych kosmitów

Ogłoszono odkrycie życia pozaziemskiego. Mikroskopijnego i martwego. Czy to nauka, czy humbug? Tę informację, wspartą autorytetem NASA, gdzie pracuje odkrywca, podawały za kanałem Fox News wszystkie anglojęzyczne serwisy, skąd trafiła również do Polski. Można ją znaleźć na Onecie, na Wirtualnej Polsce, na Gazeta.pl, nawet „Fakt” postanowił ją przytoczyć. Dlaczego więc rodzaj ludzki nie zjednoczył się w świętowaniu najważniejszego odkrycia naukowego wszech czasów, dowodzącego, że nie jesteśmy sami i że życie w ziemskim wydaniu wcale nie jest wyjątkowe? Może dlatego, że społeczność naukowa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Uczelnie dobre i słabe

Prof. Zbigniew Marciniak, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, polemizuje z prof. Darią Nałęcz, rektor Uczelni Łazarskiego Z dużym zainteresowaniem przeczytałem wywiad z prof. Darią Nałęcz – rektorem dobrej uczelni niepublicznej, znanej z bardzo interesujących inicjatyw badawczych oraz dydaktycznych („P” nr 8). Pierwsza refleksja, jaką miałem po zakończeniu lektury wywiadu, była dość zaskakująca. Choć jesteśmy z panią profesor niemal w pełni zgodni co do celów, jakie należy zrealizować, aby zmodernizować nasz system szkolnictwa wyższego, w tak różny sposób

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Po co jedliśmy tę żabę?

Tajna historia inwazji i okupacji Iraku” pokazuje, jak zadufanie we własną wszechmoc prowadzi do katastrofy „Wojna w Iraku jest historią nieposkromionej pychy i heroizmu, magicznych sztuczek z najnowocześniejszą technologią i kulturowej ignorancji. Zaciekłe powstanie, z jakim Amerykanie i Brytyjczycy mają dzisiaj do czynienia, nie było z góry przesądzone. Po drodze zmarnowano militarne i polityczne okazje. Dowódcy i żołnierze, którzy walczyli w tej wojnie, wyjaśnili je nam. Podróż przez ukrytą historię konfliktu pokazuje, dlaczego amerykańskie i sojusznicze siły wciąż są zagrożone w wojnie, którą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

O cudach i woli przetrwania

Talmud mówi: „Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat” Leopold Socha uratował 11 osób! Tyle właśnie wyszło z kanałów lwowskich w lipcu 1944 r. Dziewczynka w zielonym sweterku – Krysia Chiger, była jedną z nich. W czasie II wojny światowej we Lwowie zniknęła prawie cała stutysięczna żydowska gmina. Kiedy czytałem wspomnienia Krystyny Chiger, miałem przed oczyma miejsca, o których pisze. Jestem lwowiakiem, znam ulicę Kopernika, gdzie Krysia spędziła szczęśliwe dzieciństwo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Łzy tygrysich wdów

W mangrowych lasach Bangladeszu pręgowane drapieżniki polują na ludzi Tygrysy walczą z ludźmi o mangrowe lasy Bangladeszu. Ofiarą drapieżników pada rocznie ponad 120 drwali, rybaków, zbieraczy drewna i miodu. Wdowy po nich uchodzą za przynoszące nieszczęście. Wypędzane przez teściów, bez widoków na zamążpójście, żyją w upokorzeniu i nędzy. Władze zarejestrowały ponad tysiąc „tygrysich wdów”, ale z pewnością jest ich znacznie więcej. O zmierzchu tygrys wyszedł z zielonej gęstwiny Sunderbans, przepłynął rzekę Czunkuri i wdarł się do wioski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.