2011
Ustawa pełna absurdów – rozmowa z Prof. Darią Nałęcz
Jeśli pieniądze są zależne od liczby studentów, to każda uczelnia będzie chciała mieć ich jak najwięcej. Jeżeli złych wyrzucę, dostanę mniej – kto jest takim samobójcą? Po długich pracach i konsultacjach nowa ustawa o szkolnictwie wyższym wreszcie wchodzi w życie. Co z niej wynika? – Mniej, niż można było oczekiwać. Nie proponuje ona żadnego systemu, mechanizmu, który by wymuszał zmianę pozytywną, żadnej realnej reformy struktury szkolnictwa wyższego. Korekty są jednostkowe i często dość przypadkowe.
Deszcz w Cisnej
Bieszczady w zimie to kraina senna, pogrążona w letargu i tylko od czasu na krotko się przebudza Spośród wielu bzdur, / które niosą stada chmur, / ja lubię deszcz, / deszcz w Cisnej – śpiewała przed laty Krystyna Prońko. Hotelarze w Cisnej tej opinii nie podzielają, zwłaszcza gdy deszcz pada zamiast śniegu. A tej zimy często tak bywa. – Pusto, głucho, niemal zero gości – narzekają hotelarze. – W poprzednich sezonach też nie było różowo, ale nigdy aż tak nędznie. Byle jaka
IQ z marchewki
Zdrowa dieta dzieci podnosi poziom ich inteligencji na całe życie Smażony kotlet z frytkami czy ryba, ryż i surówka? Czekoladka czy banan? Okazuje się, że ten wybór ma znaczenie nie tylko dla figury, lecz także… dla inteligencji. A mówiąc ściślej – inteligencji naszych dzieci. „Journal of Epidemiology and Community Health”, międzynarodowy miesięcznik medyczny, podał w lutym wyniki badań Uniwersytetu w Bristolu i fundacji działających na rzecz ochrony zdrowia. Wynika z nich, że dzieci, które w wieku trzech lat
Ostrzyc Strzyżynę
Dyrektor Instytutu psychiatrii i Neurologii zlikwidowała świetny ośrodek leczenia uzależnień. Wbrew opinii sanepidu i straży pożarnej Koszmarne zadupie. Jadę już kawał drogi po dziurach. Kilkanaście kilometrów na południe od Warki. Ani śladu cywilizacji. Wiedzieli, gdzie alkoholików wsadzić! Do sklepu ładnych parę kilometrów. Aż nagle wjeżdżam w las. Ośnieżona aleja wygląda jak z filmu. Drogą przechodzi lis. Powoli. Ma gdzieś moją obecność. To on jest u siebie. Zbliżam się do ośrodka. Zapiera mi dech w piersiach.
Wielka łapa OFE
Zadziwia mnie bezczelność, z jaką OFE odwracają kota ogonem. I skuteczność, z jaką wmawiają Polakom, że to rząd okrada emerytów. Że to politycy zabierają nasze pieniądze. Niesamowity rozmach i skala kampanii medialnej, jaką otwarte fundusze emerytalne toczą w obronie nienależnych im przywilejów, jest pokazem buty. I siły, jaką może dawać ogromna kasa. Państwo za pieniądze podatników wyhodowało pasożyta, który choć bardzo je osłabia, sam ma się świetnie. W konflikcie z OFE to państwo polskie jest dziś słabsze.
Gafy i rzeczy gorsze
Dziennikarze i dziennikarki nie przepuszczają prezydentowi najmniejszej gafy, ale on przez te gafy wcale nie staje się mniej sympatyczny. Niestety, mając dobre intencje, jest przekonany, że nic z tego, co powie, nikogo nie dotknie. Jako polski patriota, czytelnik „Pana Tadeusza”, kocha Litwę i dobre uczucia dla tego kraju płyną mu wprost z serca. Niejeden już Polak dziwił się, że dając wyraz takim uczuciom, nie spotkał się z wdzięcznością braci Litwinów. Według tego, co ja wiem o wrażliwości Litwinów, to słowa Bronisława
Klub Pawki Morozowa
W niektórych środowiskach krakowskich wielkie poruszenie. Już niebawem ma się ukazać książka niejakiego Romana Graczyka „Cena przetrwania? SB wobec »Tygodnika Powszechnego«”. Książki na razie nie ma, ale dyskusja już się zaczęła. Niby nic w tym dziwnego, o ostatniej książce Jana Tomasza Grossa też zażarcie dyskutowano, a dyskutantom wcale nie przeszkadzało to, że jej jeszcze nie czytali, bo książka jeszcze się nie ukazała. Z tego oczywistego powodu ja też książki Graczyka nie czytałem, co więcej, nawet gdy się ukaże,
Pogoda dla bogaczy albo kapitalizm po polsku
Komercjalizacja życia społecznego następuje w Polsce w zabójczym tempie. Wszystko staje się towarem, za który trzeba płacić. Państwo nie chce dawać obywatelom nawet pozorów darmowych usług publicznych. Służba zdrowia już dawno została de facto sprywatyzowana na poziomie indywidualnym – szybka wizyta u lekarza specjalisty po prostu musi być płatna. Na darmową pomoc takiego lekarza trzeba czekać tygodniami, a nierzadko miesiącami. Ostatnio Ministerstwo Infrastruktury ogłosiło stawki opłat, które będą obowiązywać na „rządowych” odcinkach
Przygania kocioł garnkowi
Słusznie protestujemy, gdy ktoś mówi lub pisze o polskich obozach koncentracyjnych. Szkoda tylko, że nie jesteśmy tak czujni u siebie. By daleko nie szukać, na s. 587 biografii Himmlera, autorstwa Anglika Petera Padfielda, widnieje zdanie: „Kobieta, która uszła z życiem z polskich obozów, nazwiskiem Reska Weiss…”. Książkę tę wydało dość znane wydawnictwo, ktoś ją przetłumaczył na polski, ktoś dokonał redakcji. Cóż, spuśćmy na to zasłonę miłosierdzia.
Piękny redaktor w oparach ble-blet
„Dziwny jest ten świat”, śpiewał Czesław Niemen. Śpiewał o tym, co widział. Nie tylko za oknem. Minęło sporo lat i jest jeszcze dziwniej. Tak ciekawie, że wyobraźni brakuje. Czy ktoś by uwierzył, że niemiecki wydawca (Polskapresse Sp. z o.o.) będzie wydawał gazetę o finezyjnej nazwie „Polska The Times”? I że będzie chciał zarobić na tym namolnym podkreślaniu polskości? Niestety, albo nowi polscy patrioci są za słabo wiarygodni, albo ich produkt jest z grupy nielotów. Z tymi lotami jest coś na rzeczy. Niziutko






