2011

Powrót na stronę główną
Świat

Przekleństwo magii juju

Na skutek czarów Nigeryjki zostają seksualnymi niewolnicami w Europie Około 100 tys. młodych Nigeryjek uprawia prostytucję w Europie. Skąpo ubrane czarnoskóre kobiety można spotkać przy drogach, autostradach i w każdym wielkim mieście, od Lizbony po Londyn, Paryż, Glasgow, Berlin i Rzym. Pod włoskim Bergamo 27-letnia Rita przyjmuje dziennie średnio 10 mężczyzn płacących po 20 euro. Pracuje siedem dni w tygodniu, nawet gdy ma okres lub gdy jest chora. „Byłam szczęśliwa, kiedy przyjechałam do Europy.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Apokalipsa z happy endem

„Melancholia” von Triera to film nie tyle o końcu świata, ile o stanie naszych umysłów Korespondencja z Cannes Gdybym miała jednym tylko słowem określić „Melancholię”, najnowszy duński film Larsa von Triera, który już można oglądać na naszych ekranach, powiedziałabym, że to kino transowe. Czyli takie, które oddziałuje na zmysły i emocje widzów w sposób totalny. Hipnotyzuje i obezwładnia, ale bez dojmującego jak przy „Tańcząc w ciemnościach” poczucia zmanipulowania. Bo oto wreszcie po nierównym, niewolnym od pułapek kiczu i grafomanii, choć wyrafinowanym stylistycznie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Moje obsesje

W niektórych okresach życia miewałem myśli obsesyjnie skierowane na jeden temat, jeden jakiś problem, czemu towarzyszyło zobojętnienie na inne sprawy, może ważniejsze. Nic w tym dziwnego, że jako student wydziału dziennikarstwa (przez jeden semestr) nieustannie przemyśliwałem, jak sobie radzić z cenzurą, i dręczyła mnie tłumiona wściekłość, że rady na nią nie ma. Debiutowałem w „Polityce” artykułem podpisanym skrótem B. Łag., ponieważ pod względem rozmiarów nie spełniał wymagań mojej ambicji. Pierwszy artykuł, jaki przyniosłem do redakcji, bardzo spodobał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy wróci moda na rodziny wielodzietne?

Pro Wiesław Kołak, prezes Towarzystwa Przyjaciół Dzieci (TPD) Byłoby bardzo dobrze, gdyby nasze rodziny poszły w tym kierunku, wbrew bowiem obiegowej opinii właśnie wychowanie w rodzinie wielodzietnej przebiega najlepiej. Dzieci pochodzące z tych rodzin są najlepiej wychowane, a i rodzice tych dzieci, którzy przy jednym lub dwóch są strasznie zapracowani, przy większej liczbie radzą sobie znakomicie. Jak będzie, trzeba zapytać osoby młode, które rodziny zakładają. Jestem przekonany, że powinny być

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Cynizm „Rzeczpospolitej”

Insynuacja, obłuda i kilka innych chwytów Redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” Paweł Lisicki, słusznie krytykując w dodatku „Plus Minus” z 30.04-1.05 mec. Rafała Rogalskiego za szerzenie absurdalnej hipotezy o rozpylaniu helu jako przyczynie katastrofy smoleńskiej, pisze: „Jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć, na czym polegają insynuacja i obłuda, to wypowiedzi Rafała Rogalskiego zawierają je w stanie czystym”. Święta prawda. Ale dowiedzieć się o tym można także z niektórych artykułów ogłoszonych w „Rzeczpospolitej”. Autorem jednego z nich jest nie kto

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Burza nad Hiszpanią

W Madrycie młodzi ludzi próbują wzniecić rewolucję. W iberyjskim królestwie wrze. Protesty społeczne mają największy zasięg w Europie. Oburzeni z powodu bezrobocia i braku nadziei młodzi chcą wzniecić rewolucję przeciwko nieudolnej klasie politycznej. W wyborach komunalnych i regionalnych rządzący w Hiszpanii od ośmiu lat socjaliści ponieśli druzgoczącą klęskę, najdotkliwszą w swojej historii. 22 maja Hiszpanie wybierali władze miast oraz 13 regionalnych parlamentów. Rządząca partia PSOE premiera José Luisa Rodrígueza Zapatera dostała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Przegląd przyłącza się do Dnia solidarności z Andrzejem Poczobutem – więźniem sumienia

Andrzej Poczobut, korespondent „Gazety Wyborczej” na Białorusi, niemal od dwóch miesięcy siedzi w więzieniu w Grodnie za sprawę dla dziennikarzy fundamentalną – za wolność słowa. Do tej pory w jego obronie wystąpili m.in. szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton, przewodniczący europarlamentu Jerzy Buzek, szefowie dyplomacji Czech i Szwecji Karel Schwarzenberg i Carl Bildt, wiceminister spraw zagranicznych Niemiec Cornelia Pieper, ambasador USA w Polsce Lee Feinstein. Amnesty International uznała Poczobuta za więźnia sumienia. W polskich mediach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Karykatura wolności słowa

Co łączy kibola, anonimowego chama zaśmiecającego inwektywami internet i sporą grupę polityków? Choć może trudno w to uwierzyć, łączy ich wspólna walka o wolność słowa. I to, jak oni tę wolność rozumieją, można było usłyszeć w rykach na stadionach piłkarskich i przeczytać w mowach obrońców prawa do robienia z polityków, czego tylko się chce. Może to być strzelnica do ćwiczenia oka i ręki, szambo do podtapiania wybrańców narodu albo stół do kawałkowania. Darujmy sobie zresztą te szczegóły, bo nie ma takiego plugastwa, którego by już nie wymyślono

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj Pytanie Tygodnia

Jak USA traktują Polskę?

Prof. Elżbieta Oleksy, amerykanistka, visiting professor, University of California, Berkeley Przez ostatnie dziesięciolecia Polska była dobrze traktowana przez Stany Zjednoczone, żeby tylko wymienić poparcie finansowe i polityczne dla „Solidarności”, pomoc w umorzeniu długów PRL, poparcie w staraniach o członkostwo w NATO, rosnącą wymianę gospodarczą związaną z offsetem, która może znacznie się zwiększyć w związku z perspektywami wydobycia gazu łupkowego w Polsce. To poparcie jest wypadkową ekonomicznej i politycznej pozycji Polski w UE i na świecie oraz skuteczności polskiej dyplomacji i jej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Historia najnowsza z perspektywy deskorolki

Istnieje uproszczony obraz skejta w szerokich spodniach, który słucha rapu, ćpa i klnie Stukot uderzających o marmur kółek, głuche tąpnięcia upadków – wszystko się tu miesza z ulicznym gwarem warszawskiego placu Trzech Krzyży. Odpychają się, podskakują, odrywają od ziemi, lądują, łapią oddech. Deskami manewrują z zadziwiającą lekkością. Zgrabnie obracając nimi w powietrzu, przeczą prawom grawitacji. Wiele miesięcy pracy streszczone w ułamku sekundy. Zostają pod pomnikiem Witosa, dopóki nie spadną pierwsze śniegi. Na tle

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.