2011

Powrót na stronę główną
Świat

Powrót do Macondo

Rok po katastrofalnym wycieku Zatoka Meksykańska zadziwia umiejętnością samoleczenia, ale i zatrważa symptomami chorób, które ujawnią się w przyszłości Na piaszczystych plażach zatoki nie ma już śladu po rdzawej mazi, której 200 mln galonów wypluła z siebie przez 87 dni dziura w oceanicznym dnie. Wtedy wydawało się, że czas się zatrzymał. Dramat zamienił się w koszmar, narastający z każdą nieudaną próbą zatkania nieszczęsnego otworu. Fiaskiem zakończył się nawet wariant nazwany przez BP top kill, niefortunnie sugerujący zakończenie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Nie bójmy się autonomii

Wielkopolanin, Ślązak, Góral z Podhala, Mazowszanin i Kurp – każdy z nich jest sobą, a wszyscy są Polakami i obywatelami państwa polskiego Jarosław Kaczyński strzelił sobie w stopę. Sobie i PiS. Słowa, które padły 1 kwietnia, nie były żartem primaaprilisowym. Wzburzyły one cały Śląsk i nie tylko. Spowodowały, że o Ruchu Autonomii Śląska zrobiło się głośno jak nigdy dotąd. Te słowa mogą stać się powodem klęski wyborczej Prawa i Sprawiedliwości i pogrążyć byt polityczny prezesa. Ten

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Swoje chwalimy, cudze kupujemy

Warto wybierać rodzime produkty nie tylko przed świętami. Niekiedy są lepsze, tańsze czy ładniejsze od importowanych, skutecznie wypierając je z naszego rynku Obecna cena cukru i VAT 23% – to nas dobija. Robimy tylko po to, żeby przetrwać – mówi Paweł Pogorzały, wytwarzający baranki wielkanocne w Cotoniu pod Gnieznem. Produkcja jest sezonowa i tradycyjna, jedynie cukrową masę wytwarza maszyna, potem trzeba już ręcznie. Na kosztującym 2 zł baranku trudno zbić kokosy, przeszkadza kryzys, słona cena cukru, oraz baranki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jeżeli ktoś chciałby szukać spektakularnego dowodu na bezmyślność polskiej dyplomacji, właśnie go znalazł. Oto bowiem z powodu smoleńskiej tablicy, zamontowanej przez dwie wdowy bez konsultacji z kimkolwiek, o mały włos spotkanie prezydentów Komorowskiego i Miedwiediewa zakończyłoby się skandalem, a może nawet w ogóle by do niego nie doszło. O tej tablicy pisano i mówiono przez cały tydzień, więc tylko kilka oczywistych oczywistości. Umieściło ją stowarzyszenie grupujące niewielką część tzw. rodzin smoleńskich. Jej treść nie była z nikim ustalana. Ani z pozostałymi członkami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy klienci prostytutek powinni być karani tak jak w Szwecji?

Pro Andrzej Dera, prawnik, poseł PiS Jest wiele rzeczy nagannych moralnie, które mimo wszystko nie podlegają penalizacji z powodu nierealności wprowadzenia takiego przepisu. W Polsce mamy w kodeksie karnym prawo do ścigania za czerpanie korzyści materialnych z nierządu, natomiast nie bardzo sobie wyobrażam zastosowanie tego do klientów korzystających z takich usług. W każdym razie nie ma u nas takiej prawnej możliwości.   Kontra Prof. Marian Filar, prawnik, poseł SD Boję się takiego myślenia. Obrona moralności,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Harry Potter i gliwicka kuria

Młody czarodziej nie ma lekko – nie dość, że musi walczyć ze swoją nemezis, Lordem Voldemortem, to jeszcze kłody pod nogi rzuca mu Kościół. Ks. Adam Spałek, diecezjalny wizytator katechizacji, przesłał naczelnikowi wydziału oświaty w Zabrzu opracowanie „Niebezpieczne przesunięcia kulturowe” z prośbą o rozesłanie ich do wszystkich szkół w mieście. Naczelnik Andrzej Gąska, nie wnikając w treść, opracowanie porozsyłał. W treści potteromanię kapłan nazywa „permanentnym wdrukowaniem magicznej mentalności” (cokolwiek by to miało znaczyć). Dostaje się także wróżbom andrzejkowym, bo „rodzice

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Dlaczego Polacy przestają uczestniczyć w masowych manifestacjach?

Prof. Marek Kosewski, psychologia społeczna, Wyższa Szkoła Finansów i Zarządzania w Warszawie Przyczyny tego są dosyć łatwe do odczytania: 1. Demonstracja lub manifestacja mają sens wtedy, gdy dajemy wyraz zdecydowanemu stosunkowi do czegoś dla nas ważnego, mając po drugiej stronie równie wyrazistego opozycjonistę, np. władzę lub jakąś zorganizowaną część społeczności. W istniejącej u nas realnej demokracji rząd nigdy nie mówi NIE, zastępując to TAK, ALE…, bo chce się przypodobać publiczności. Nawet Jarosław Kaczyński, jeśli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Witkacy na kacu?

Sześć wieczorów na Warszawskich Spotkaniach Teatralnych Coraz częściej słyszę od znajomych, że na Warszawskie Spotkania Teatralne nie chodzą, bo nie wytrzymują dominującej dziś brutalnej stylistyki, w ogóle do teatru chodzą coraz rzadziej i z mniejszą chęcią. Towarzyszą temu westchnienia za dawnymi laty i utyskiwania na niezdolną młodzież, która krzepko kroczy do przodu, tratując po drodze to, co do teatru przyciągało. Można te narzekania zbyć wzruszeniem ramion, bo od początku świata teatr był w kryzysie i niczego już po nim się nie spodziewano, choć – przyznajmy –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Raport o spółdzielczości

Siła wspólnego działania

ONZ ogłosiło rok 2012 Międzynarodowym Rokiem Spółdzielczości. Spółdzielczość jest kluczowym czynnikiem urzeczywistnienia rozwoju gospodarczego i społecznego W trakcie 64. Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ 18 grudnia 2009 r. drogą konsensusu przyjęta została rezolucja nr A/RES/64/136 prokla­mująca rok 2012 Międzynarodowym Rokiem Spółdzielczości. Dokument ten stwierdza, że spółdzielczy model przedsiębiorczości jest klu­czowym czynnikiem urzeczywistnienia rozwo­ju gospodarczego i społecznego, gdyż w mak­symalnym stopniu umożliwia ludziom uczest­niczenie w tym rozwoju, zarówno w krajach rozwiniętych, jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Raport o spółdzielczości

SKOK-i regionalną potęgą

Nasze banki komercyjne nie odniosły sukcesu ani na Ukrainie, ani w innych krajach. Udało się to kasom spółdzielczym Kto mógł w 1992 r. przypuszczać, że pierwsze Spółdzielcze Kasy Oszczęd­nościowo-Kredytowe, które liczyły wówczas 14 tys. członków, w roku 2010 staną się lokalną potęgą? Dziś SKOK-i mają prawie 2,2 mln członków skupionych w 59 spółdzielczych kasach. Do ich dyspozy­cji jest sieć nieomal 1900 placówek – i liczba ta ciągle rośnie. Nasze SKOK-i są najszybciej rozwijającą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.