2012
Nie ma mocnych
Urzędnicy lekceważą obowiązki, obywatele tracą miliony. Polska to parapaństwo, w którym paraprokuratura zapewniła bezkarność właścicielowi parabanku. Istny Matrix. Polska to nie kraj, lecz stan umysłu – takie opinie można dziś znaleźć w internecie. Afera Amber Gold, mimo skromnych rozmiarów finansowych, do białości rozpaliła emocje Polaków i ujawniła niepokojące rozmiary braku profesjonalizmu oraz zwykłego lenistwa prokuratorów, sędziów, urzędników skarbowych i policjantów. Słuchając wystąpień premiera Donalda Tuska, ministra finansów Jacka Rostowskiego czy prokuratora generalnego
Salon Uchańskiego
Walizkę Słonimskiego, omegę Stachury i kamień z góry Brunona Jasieńskiego można zobaczyć w Iskrach, jednym z najbardziej literackich miejsc w warszawie. Na szarej fasadzie modernistycznej warszawskiej kamienicy przy Smolnej, między pierwszym a drugim piętrem, przytwierdzono równie szarą i niewyróżniającą się tablicę: „W tym domu w latach 1922-1936 mieszkał i pracował Tadeusz Żeleński-Boy – pisarz i tłumacz (1874-1941)”. Nad wejściem uwagę zwraca biała, okrągła tablica z napisem „ISKRY Salon Boya-Żeleńskiego” i karykaturą pisarza. Na drzwiach do mieszkania
Z biblioteki w wielki świat
2,6 mln osób w Polsce korzysta z bibliotek zmodernizowanych za pieniądze z fundacji Billa i Melindy Gatesów. Tajni agenci w Supraślu? Czemu nie! Podczas warsztatów organizowanych przez supraską bibliotekarkę Elżbietę Półkośnik oraz młodego menedżera kultury Piotra Ejsmonta młodzi ludzie dostali do wykonania tajne, fotograficzne misje. Co ciekawe, wszystko miało miejsce w… bibliotece. Ta oraz setki innych interesujących akcji odbyły się dzięki pomocy fundacji Billa i Melindy Gatesów. Miliardy od wizjonera Bill & Melinda Gates
Stres? Nie znam takiego słowa
Przepis na długowieczność 105-letniej Consolaty Melis Przeżyła dwie wojny światowe, dziewięciu papieży i 50 włoskich premierów. Doczekała się czternaściorga dzieci, dwadzieściorga pięciorga wnucząt, dwadzieściorga czworga prawnucząt i trojga praprawnucząt (czwarte jest w drodze). Urodziła się 22 sierpnia 1907 r. Jest najstarsza z dziewięciorga rodzeństwa, które właśnie trafiło do Księgi rekordów Guinnessa. Łącznie mają 818 lat i 205 dni. Jest ich dziewięcioro – sześć sióstr i trzech braci. Oprócz Consolaty
Koniec świata ziemiańskiego
Wspomnienie o Aleksandrze Gieysztorze W końcu lipca 1939 r. Aleksander Gieysztor siedział jeszcze w paryskich bibliotekach i archiwach, przygotowując pracę doktorską. Miał wówczas 23 lata. Irena, żona Aleksandra, również jak on studentka wielkiego historyka Marcelego Handelsmana, przebywała w Paryżu od 1938 r. Mieli za sobą świetne prace magisterskie, byli młodzi i szczęśliwi. Irena miała po pobycie wakacyjnym w Polsce wrócić do męża do Paryża, gdzie się bardzo dobrze czuli. Każdego dnia była niedziela – z uśmiechem
Jednostronna wizja Sierpnia
Zupełnie się zapomina, że porozumienia sierpniowe to nie dzieło samej prawicy, ale kompromis obu stron W Polsce obowiązuje wykładnia, że historyczne porozumienia sierpniowe 1980 r. były dziełem tylko polskiej prawicy, więc każda rocznica ich zawarcia to jedynie jej święto. Zniknęła w ogóle formuła, że był to kompromis zawarty między dwiema stronami, w którym stronę rządową reprezentowali: w Gdańsku Mieczysław Jagielski, a w Szczecinie Kazimierz Barcikowski. Nie ma oczywiście wątpliwości, że powyższy kompromis został zawarty pod presją polityczną, jaką były masowe strajki
Politycy podpierają się religią
Kościół katolicki w Polsce znajduje się w stanie wojny z demokracją liberalną, której nie rozumie i którą traktuje jako zagrożenie Kiedyś w skrajnie konserwatywnym programie telewizyjnym „Warto rozmawiać” zaproszony do udziału w nim w charakterze chłopca do bicia przedstawiciel organizacji gejów i lesbijek stwierdził, że dobrze by się czuł w państwie, w którym prawa mniejszości seksualnych są respektowane. Natychmiast usłyszał ripostę z ust innego uczestnika programu: „Ale ja bym w takim państwie czuł się źle”. Wbrew pozorom nie są to racje równoprawne. Łatwo zauważyć, że pierwszy
W górę, w dół…
Ranking aktorów (nie tylko) warszawskich – sezon 2011/2012 Gdy obserwuję teatr naszych następców, to często jednak mi się wydaje, że teatr jest usługą dla nich samych, raczej przysługą, widz w tym teatrze sprowadzony jest do roli podglądacza – proponowanego mu ze sceny, wstydliwego, ekshibicjonistycznego aktu psychicznego. Jerzy Stuhr, „Tak sobie myślę” Motto na sezon miniony dedykuję tym, którzy mają kłopoty ze zdefiniowaniem adresata, dla którego tworzą teatr. Niedawno zmarły guru polskiego teatru, Erwin
Ratowanie kresowego dziedzictwa
Polscy konserwatorzy odrestaurowali chorągiew Mazepy, pałac Radziwiłłów w Nieświeżu i kolegiatę w Żółkwi We wstępie do albumu fotografii „Kresy. Zapomniana ojczyzna” Włodzimierz Odojewski, piewca bolesnych tematów kresowych, pisał: „(…) wcielenie resztek Kresów przez Stalina do Sowieckiej Republiki Ukrainy. Był to okres ogromnych zniszczeń tego, co świadczyło o polskości, jej kulturze i katolicyzmie. A w swej początkowej fazie (to znaczy okupacji niemieckiej) tego wszystkiego, co wiązało się z kulturą i religią żydowską”. Proces degradacji postępował i trwał jeszcze ponad
Zapomnieli o nożach
Powiedzmy sobie szczerze – nie jesteśmy admiratorami portalu wPolityce.pl, dziecka jednego z bliźniaków Prawej Strony Mocy, Jacka Karnowskiego. Niemniej jednak musimy się zgodzić z zamieszczoną tam odpowiedzią na komentarz Wojciecha Maziarskiego w „Gazecie Wyborczej”. Były naczelny „Newsweeka” obśmiewa serwis za to, że sprzedaje swoje kalendarze, kubki i torby. Portal wPolityce.pl celnie odpowiada, że Maziarski chyba zapomniał, że kiedyś razem z „Wyborczą” można było kupić nóż do mięsa albo uzyskać rabat na odkurzacz. No jasne, że zapomniał.








