2016

Powrót na stronę główną
Opinie

Źle się dzieje na lewicy

Kurczącego się elektoratu przekonanych nie zastąpił młody elektorat zwabionych Sejm bez reprezentacji lewicy – to chyba się zdarzyło po raz pierwszy od 1918 r. Stąd dyskusja o przyczynach zaniku elektoratu lewicy, siły reprezentujących ich partii i organizacji, a także nad możliwym rozwojem wypadków. Odchodzący wyborcy Elektorat lewicy. Tworzyła go bardzo liczna, pewnie kilkumilionowa grupa ludzi, którzy przekonania o równości i równych szans dla wszystkich, solidarności i sprawiedliwości społecznej, pracy i poświęceniu się dla społeczeństwa łączyli z pracowitym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Jeśli zginiesz, pomożesz rodzinie

Wpadła nam w ręce propozycja z rodzaju tych nie do odrzucenia. Została złożona przez jedną z najbardziej znanych firm ubezpieczeniowych. Oto najsmakowitszy fragment: „Szanowny Panie, świetna wiadomość! Mamy przyjemność zapewnić Panu x zł sumy ubezpieczenia od śmierci w nieszczęśliwym wypadku na całe 12 miesięcy… Co roku tysiące osób ginie w wypadkach… Proszę sobie wyobrazić, jak dodatkowe świadczenie mogłoby pomóc Pana rodzinie, gdyby stracił Pan życie w wypadku”. Wydawało się, że nawet purnonsens ma swoje granice, a jednak…

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Kisiel jako „znak towarowy”

Kto ma prawo do spuścizny po Stefanie Kisielewskim? Rodzina czy spółka wydawnicza? Czy można wręczać Nagrody Kisiela wbrew jego rodzinie i większości członków kapituły wyróżnienia? Zdaniem Michała Lisieckiego, wydawcy tygodnika „Wprost”, można. Bo przecież to „Wprost” jest właścicielem „znaku towarowego” Stefan Kisielewski. To oświadczenie trzeba przeczytać kilka razy, a i tak człowiek nie uwierzy, że to, co mówi Lisiecki, nie wzięło się z kabaretu. Kisiel jako „znak towarowy” ma swojego właściciela i jest już, jak mówią Ślązacy, po ptokach. Tak będzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Masochiści i Wujek Dobra rada

W roli masochistów dobrowolnie obsadzają się kolejni liderzy SLD. Od lat biją czołem przed „Gazetą Wyborczą” i „Krytyką Polityczną”. Pokłonom i umizgom nie ma końca. Jakoś im nie przeszkadza, że co rusz są poniewierani na łamach „GW” i w licznych tyradach niezmordowanie krążącego po mediach Sławomira Sierakowskiego. O Czarzastym nigdy nie było u nich jednego dobrego słowa. A co zrobił W.C. po wyborze? Zapowiedział, że będzie z nimi budował lewicę. Masochista? Początek kłopotów ze słuchem? Nie słyszy, że go nie chcą? A podlizucha to już nikt nie szanuje. Sierakowski wrócił ze staży w USA

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Szymborska i jej sekretarz

Bardzo wiele osób miało poczucie, że darzy ich przyjaźnią, że należą do najbliższego kręgu jej przyjaciół – wspomina Michał Rusinek Na przyjęciu nie wolno zrobić nic, czego przedtem nie zrobiłby król. Po kieliszek sięgnąć można dopiero wtedy, kiedy król wypije toast na cześć Alfreda Nobla. Nie wolno również zapalić papierosa, jeśli król nie zapali wcześniej. Palą więc oboje, król i pani Wisława. Ponoć w Szwecji powszechnie wiadomo, że król pali, ale nie wolno go fotografować z papierosem. Tylko co śmielsze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Pierwszy test

Wybory parlamentarne pokażą, na ile Iran wrócił do normalności po zniesieniu międzynarodowych sankcji ekonomicznych W całym Iranie widać kolorowe „ściany życzliwości”. To spontaniczna reakcja ludzi na biedę i bezdomność. Na placach i ulicach Teheranu, Szirazu i mniejszych miast na specjalnych wieszakach ludzie zostawiają niepotrzebną odzież, obuwie, przedmioty codziennego użytku. Idea „ścian życzliwości” jest prosta: „Jeśli tego nie potrzebujesz, zostaw to. Jeśli potrzebujesz, weź to”. A potrzeby są ogromne, bo większość Irańczyków boleśnie odczuwa drożyznę, bezrobocie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Emeryt Europy buntuje się po cichu

Nowy prezydent Portugalii będzie musiał się zmierzyć z przedłużającą się recesją i kryzysem demograficznym „Będę pracował na rzecz narodowej zgody i pojednania, dla wszystkich Portugalczyków, niezależnie od ich poglądów. Chcę zasypywać przepaście i budować mosty, łączyć, a nie dzielić. Razem będziemy silniejsi” – tak Rebelo de Sousa, 67-letni weteran portugalskiej sceny politycznej, zakończył przemówienie po wygraniu już w pierwszej turze styczniowych wyborów prezydenckich. Ten patetyczny ton okazuje się dość mylący. Ze słów prezydenta

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Byłem dzieckiem gułagu

Rozmowa Daniela Passenta Julian Better – urodzony w więzieniu, pierwsze siedem lat życia spędził w obozie Imię? – Julian. Nazwisko? – Better. Data urodzenia? – 15 grudnia 1937 r. Miejsce urodzenia? – Więzienie Butyrki w Moskwie. Nazwisko ojca? – Paweł Sierankiewicz. Zawsze tak się nazywał? – Tak. Twoje nazwisko? – Byłem Sierankiewicz. A jesteś Better. – Better jest nazwiskiem panieńskim mojej matki. A nie Berger? – Dokumenty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Monteskiusz zapomniany

Ostatnio dużo było o Monteskiuszu. O jego pomyśle trójpodziału władz, którego PiS nie akceptuje. Ale Monteskiusz jest autorem także innych koncepcji. Powiedział np., że surowość kar odpowiada despotyzmowi, i jeszcze dodawał: „Łatwo byłoby udowodnić, iż we wszystkich albo prawie wszystkich państwach Europy kary zmniejszały się lub powiększały, w miarę jak się zbliżano albo oddalano od wolności”. PiS jest za zaostrzaniem kar. W 2007 r. zaostrzanie Kodeksu karnego było wręcz jego podstawowym hasłem wyborczym. Teraz też bazuje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Zrób to sam

Przyzwyczailiśmy się już do muzealnych tabliczek i ulotek czekających na nas w eleganckich, przezroczystych pudełkach na ścianach galeryjnych sal. Kiedy wchodzimy do pomieszczenia z abstrakcyjną rzeźbą lub instalacją w rodzaju kotła, szpikulca, wiadra pełnego smoły – odruchowo rozglądamy się za pomocą edukacyjną. I zwykle dostajemy mapkę z kluczem, gotową interpretację, stosowne wyjaśnienie. Że to o głodzie lub przesycie, że to o cywilizacji śmierci lub śmierci cywilizacji. Skoro tę wystawę sfinansowano z pieniędzy podatników – chyba należy się nam

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.