2017

Powrót na stronę główną
Aktualne Przebłyski

Bravo o „Ogniu”

Ilu ludzi trzeba zabić, powiesić, rozstrzelać, zgwałcić, żeby sprawcę można było nazywać mordercą? Od lat piszemy o haniebnych czynach Józefa Kurasia „Ognia” na Podhalu i Słowacji. Podajemy fakty, nazwiska, przywołujemy świadków. Tym bardziej zaskoczyła nas reakcja Pawła Bravo z „Tygodnika Powszechnego”, który pisząc o procesie syna „Ognia” o milion złotych, tak określa Kurasia: „Chodzi o jednego z najciekawszych dowódców podziemia niepodległościowego tuż po wojnie, ale też najbardziej kontrowersyjnych”. Bravo ma oczywiście prawo do tych zadziwiających ocen.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy polskie dzieci czują się Europejczykami?

Czy polskie dzieci czują się Europejczykami? Ewa Matczak, Szkoła Międzynarodowa w Lyonie Kiedy zaczynałam pracę jako nauczycielka języka polskiego za granicą, studenci czy uczniowie na pytanie o pochodzenie odpowiadali, że czują się albo Polakiem, albo Francuzem, albo jednym i drugim. Obecnie dzieci mówią, że nie rozumieją pytania. Mówią, że kochają Polskę, ale również, że są Europejczykami i że Francja to ich ojczyzna. Inaczej rozłożone są akcenty i myślę, że to dzięki Europie. Język pozostaje nośnikiem kultury i przynależności narodowościowej, ale proces samoidentyfikacji przebiega dwutorowo. Dzieci są inaczej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Dzień hańby, który obudził amerykańskiego olbrzyma

Atak na Pearl Harbor przyczynił się do zmobilizowania Stanów Zjednoczonych jako potężnej siły militarnej „Torpeda za torpedą niszczyły okręt. »Oklahoma« przechylała się coraz bardziej. Na pokładzie panował potworny chaos. Poparzeni, ranni marynarze próbowali ratować tych, którzy nie byli w stanie poruszać się o własnych siłach. Pamiętam obrzydliwy zapach spalonej ludzkiej skóry i oleju napędowego. Byliśmy jak grupa ślepców, którzy po omacku próbują wydostać się z płonącej pułapki. Czułem nadchodzący koniec i nie mogłem nic

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

SZOŁKEJS

Aby sądy były szybkie, nie mogą być wolne

Zachodzę w głowę, dlaczego do tej pory nie powieszono banerów tej treści na Pałacu Prezydenckim i na wszystkich sądach, aby kłuły w oczy spacerowiczów, którzy od jakiegoś czasu postanowili odwiedzać je z zapalonymi świecami, ponieważ te ostoje sprawiedliwości, podobnie jak zakład pracy prezydenta RP, zaczęły przypominać mogiły sprawiedliwości. Ujmująca prostotą tytułowa prawda mogłaby zdziałać cuda, gdyby odpowiednio wcześnie dotarła do ludu. Przede wszystkim mogłaby zapobiec wielkiej współczesnej tragedii rozlewu polskiej stearyny. Niestety, ani nie jestem autorem hasła,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Ponuraki z prezentami

Ach! I och! Jak to się państwo władza potrafią zabawić. Jak się milutko szczerzą do dobrodzieja gospodarza. Kto by pomyślał, że takie ponuraki jak Kempa, Macierewicz, Błaszczak, Ziobro czy eksprokurator Piotrowicz potrafią tak serdecznie się przymilać. Cud jakiś czy co? Nie cud, tylko polityka. Na 26. urodzinki Radia Maryja waliły do Torunia kawalkady rządówek. A w każdej limuzynie prezencik. I kopertka w kieszonce. Takie skromne dodatki do czołobitnych listów Kaczyńskiego i Szydło. Ojciec Rydzyk też uśmiechnięty. Tysiące ludzi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 50/2017

Nacjonaliści czy już faszyści To prosta droga do urzeczywistnienia się słów niemieckiego teologa, więźnia Dachau i Sachsenhausen, Martina Niemöllera: „Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem. Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą. Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem. Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było”. Obudźmy się, by nie było za późno! Tadeusz Kalinowski • Narodowcy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Spis treści

Spis treści nr 50/2017

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Nie tylko Dzierżyński

Co najmniej 100 tys. Polaków, przeważnie robotników, czynnie poparło bolszewików w czasie rewolucji październikowej Prof. Andrzej Andrusiewicz – historyk, badacz dziejów krajów Europy Wschodniej. Autor kilkudziesięciu książek. Ostatnio opublikował biografię Aleksandra Kiereńskiego oraz „Złoty sen. Rosja XIX-XX wieku. Sprawy i ludzie”. Dlaczego tak wielu Polaków wzięło udział w rewolucji październikowej? – Na terenie Rosji mieszkało 4 mln Polaków, nie licząc oczywiście tych z Królestwa Polskiego. Dla nich pojawiła się nadzieja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Opus Dei szkoli za unijną kasę

Jaki jest poziom kadr PiS, tych tysięcy pisiewiczów na posadach, widać w każdym zakątku kraju. I słychać, bo aż zęby bolą, jak się nieboraki boksują z językiem, gdy chcą nam coś ogłosić. Zobaczymy, czy jakość kadr poprawi szkolenie, które katolicka organizacja Opus Dei zorganizowała dla 60 urzędników państwowych, w tym 10 wiceministrów. Z Jakim na czele. Nie przepracują się. Cały kurs to tylko 18 dni. W połowie spędzonych w Barcelonie. Bez żadnych egzaminów. Wystarczy być. Jeśli ktoś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

W najnowszym (50/2017) numerze Przeglądu polecamy

W poniedziałek, 11 grudnia, w kioskach 50. numer tygodnika PRZEGLĄD. Polecamy w nim: TEMAT Z OKŁADKI Dlaczego taka decyzja? W zasadzie nie pojawiła się do tej pory dobra odpowiedź na pytanie, dlaczego Beata Szydło musiała odejść ze stanowiska premiera. Te powody jej dymisji, które są wymieniane, brzmią miałko. W PiS najczęściej mówiono, że nie dawała sobie rady w godzeniu interesów różnych partyjnych frakcji. Ale przecież nie taka była jej rola. Jeszcze trudniej odpowiedzieć na pytanie, dlaczego Jarosław Kaczyński

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.