2024

Powrót na stronę główną
Świat

Powrót do konserwatyzmu

Radykalna prawica w Portugalii zyskuje w przedterminowych wyborach Portugalscy konserwatyści są gotowi wrócić do rządzenia po prawie 10 latach w opozycji. Wydaje się, że tamtejsza polityka wchodzi w okres niestabilności, po tym jak skrajna prawica czterokrotnie zwiększyła swoją reprezentację parlamentarną po wyborach 10 marca. Sojusz Demokratyczny musi szukać partnera „Chaos, eksplozja Chegi i kraj, którym (prawie) nie da się rządzić”, brzmiał nagłówek dziennika „O Público”, informującego z pewnym zakłopotaniem o wynikach wyborów. Poparcie dla Partii

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Kompleks czeski

Nad Wełtawą nigdy nie brakowało heroizmu– ale także rozumu Czy Czesi mają kompleks Polaków? – pyta prof. Piotr Kimla w interesującym artykule opublikowanym w 5. numerze PRZEGLĄDU. I dodaje, że „młode pokolenie Czechów zdaje się zdradzać symptomy tęsknoty do heroizmu, zrodzonego przez szlachecką, romantyczną, polską kulturę”. Nie wątpiąc w prawdziwość tej konstatacji, wypada zauważyć, że Czesi, nieważne, starzy czy młodzi, nie mają chyba żadnych obiektywnych powodów, by mieć jakiekolwiek kompleksy wobec Polaków – i to zarówno w wymiarze rozumowo-racjonalnym, jak i tym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Czas generałów, groźnych min, mediów korporacyjnych

Te uwagi będą chaotyczne, roztrzepane, pozornie odrębne. Ale nie dajmy się zwieść, te pola aktywności, paradebaty, gry politycznej nakładają się na siebie i tak naprawdę tworzą spójną opowieść. W 2022 r. przy którejś z autostrad zauważyłem nieznane mi wcześniej znaki drogowe w kolorze żółtym. Na tabliczkach widniały dwa schematyczne rysunki: czołgu i ciężarówki. Obok dozwolone prędkości tychże pojazdów, odpowiednio 50 i 70 km/godz. Od tego czasu widuję ich coraz więcej. Równocześnie, kiedy czytam o kolejnym zamordowanym („potrąconym”)

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Wojciech Kuczok

Strefa dyskomfortu

„Strefa interesów” zapewne będzie teraz kanonicznym przykładem w filmoznawczych wykładach o przestrzeni pozakadrowej, ten film był skazany na Oscara za dźwięk. Była szansa na dzieło wybitne, ale Jonathan Glazer postanowił odejść od idei utworu w pełni konceptualnego i przełamał zimną konwencję obserwowania rajskiego lebensraumu państwa Hössów. A to negatywowymi sekwencjami upychania jabłek w miejscach pracy więźniów (skądinąd same w sobie te sceny są mocne, to maniera estetyczna je osłabia), a to monochromatycznymi planszami z groźną strefą audio, które są takim znakiem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Złoto w dziurawej skarpecie

Na spadkobierców zmarłych emerytów czekają miliardy złotych. ZUS milczy jak grób Pamiętacie reklamy telewizyjne zachęcające, by przystępować do otwartych funduszy emerytalnych? Mnie utkwił w głowie spot wyprodukowany przez fundusz Ego: senior w zimowej czapce, z nartami przypiętymi do nóg i kijkami w dłoniach, siedzi w zgrzebnym fotelu i udaje, że zjeżdża z górskiego zbocza; śnieg wytwarza seniorka, skubiąc kurę i sypiąc pierze na łopaty wentylatora. Napis: „Na emeryturze nie musisz udawać życia. Ego: pozostań sobą”. Cztery lata

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Felietony Robert Walenciak

Duda broni złej sprawy i nieodpowiednich ludzi

Tydzień temu pisaliśmy o sytuacji w MSZ, o pisowskich ambasadorach, którzy obsiedli placówki, nie mając do tego żadnych kompetencji. To nie były puste słowa – po ośmiu latach rządów PiS niemal połowa ambasadorów to amatorzy, którzy wcześniej ze służbą zagraniczną nie mieli do czynienia. A dlaczego zostali ambasadorami? Decydowały o tym nie ich umiejętności i wiedza, ale służalczość wobec partii rządzącej. Po ukazaniu się tego artykułu premier Tusk i minister Sikorski ogłosili, że MSZ rozpoczęło procedury odwołania 50 ambasadorów. Skąd ten ruch?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Sami swoi

Narodowy Instytut Wolności stał się przepompownią pieniędzy do organizacji związanych z PiS i Kościołem katolickim Zlikwidujemy Narodowy Instytut Wolności – zapowiedziała Koalicja Obywatelska w „100 konkretach na pierwsze 100 dni rządów”. Obietnicy nie da się zrealizować w zapowiadanym terminie, ale przynajmniej – wiele na to wskazuje – uda się zakręcić kurek z pieniędzmi, które wyprowadzane były do organizacji związanych ideowo i personalnie z Prawem i Sprawiedliwością. A przez ponad sześć lat funkcjonowania ów twór, kłamliwie nazwany Narodowym Instytutem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Owidiusz w opałach

Zakotłowało się wokół Hołowni, posłanki lewicy wymachują rękami. A nie można trochę poczekać? Procedowanie uchwał dotyczących aborcji marszałek Sejmu przesunął na 11 kwietnia. Przecież to zaraz. A prezydent i tak wszystko zablokuje. Hołownia kręci, bo ma problem moralny z aborcją, ja nie mam, ale próbuję go zrozumieć. Co nie jest łatwe, bo – głęboko niewierzący – zawsze mam problemy z tym, by zrozumieć głęboko wierzącego. Hołownia tłumaczy, że procedowanie powinno być po wyborach samorządowych, by minęły polityczne emocje. Słaby argument. I już zaczęło

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Publiczne, czyli jakie?

Przy okazji zmiany władzy odżyła dyskusja, co zrobić z mediami finansowanymi z budżetu państwa Trzeba zlikwidować telewizję publiczną – powiedział na żywo na antenie TVN Rafał Trzaskowski w maju 2020 r., niedługo po ogłoszeniu swojego startu w wyborach na prezydenta kraju. Zaskoczeniem mógł być wtedy co najwyżej zdecydowany ton i fakt, że polityk PO taką deklarację składa od razu, na starcie kampanii. Krytykiem mediów publicznych pod rządami Zjednoczonej Prawicy był akurat od lat, dawno już domagał się ich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Niewygodny Gomułka

Czy w Grudniu 1970 doszło do zamachu stanu organizowanego przez Moczara? Jednym z najostrzejszych kryzysów politycznych w PRL był Grudzień 1970. Wprowadzona przez władze 12 grudnia 1970 r. podwyżka cen detalicznych mięsa, przetworów mięsnych oraz innych artykułów spożywczych doprowadziła do wybuchu protestów, strajków i zamieszek na Wybrzeżu. Między 15 a 18 grudnia 1970 r. w wyniku interwencji wojska i Milicji Obywatelskiej w Gdyni, Gdańsku, Elblągu i Szczecinie zginęło co najmniej 41 osób, a 1164 zostały ranne. Śmierć poniosło też kilku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.