Rosja-niedźwiedź

Rosja-niedźwiedź

Niedźwiedź w Rosji to więcej niż niedźwiedź, a tym bardziej teraz… Kult niedźwiedzia, jako zwierza totemicznego, był rozpowszechniony wśród wielu ludów zamieszkujących Rosję, jednak przesadą byłoby rozpatrywanie jego wizerunku w roli prastarego, jednoczącego i mobilizującego do kolektywnych działań symbolu, z którym Rosjanie utożsamialiby siebie i swoje państwo. Takim symbolem była „Rosja-Matka”, o czym świadczy chociażby sowiecka propaganda z okresu II wojny światowej. Najbliższe lata będą jednak sprzyjały niedźwiedziowi.
Niedźwiedź jako symbol Rosji jest zdecydowanie zachodnim, XVIII-wiecznym wynalazkiem. Zawarło się w nim barbarzyństwo, agresja, okrucieństwo, lenistwo. Europejskość – symbol cywilizacji – to jedynie jego zewnętrzna maska: dla Gottfrieda Leibnitza Rosjanie są „ochrzczonymi niedźwiedziami”. Zwykle z niedźwiedziem utożsamiane jest całe imperium, choć niekiedy staje się on symbolem tylko archaicznej i zacofanej Rosji, którą bez powodzenia próbuje zreformować światła władza. Wywołuje to u Europejczyków

poczucie własnej wyższości

cywilizacyjnej, ale i strach, by nie obudzić groźnej bestii, niekiedy zaś chęć oswojenia jej lub przynajmniej uwiązania na łańcuchu.
Taki wizerunek Rosji-niedźwiedzia określa granice świata cywilizowanego, sprzyja kształtowaniu świadomości „europejskiej” (nie na próżno np. świadomości „rosyjskiej” do dowcipów potrzebny jest Czukcza). Budząc strach, pomaga uzasadnić określoną politykę zagraniczną wobec ZSRR i Rosji. „Drapieżny niedźwiedź” lepiej przekonuje przeciętnego mieszkańca Zachodu co do konieczności rozszerzenia NATO niż najdoskonalsze traktaty politologiczne, których przecież nie czyta. Strach przed wspólnym wrogiem wspiera budowanie „europejskości”, tak jak antyamerykanizm sprzyja kształtowaniu się „rosyjskości”. Oczywiście Rosja niejednokrotnie dawała swym sąsiadom podstawy do obaw, jednak gdyby nie było rosyjskiego niedźwiedzia, należałoby go wymyślić. Wspólny wróg jednoczy. Na tej samej zasadzie „wrogi” Zachód od lat pomaga Rosjanom w rozwiązywaniu ich problemów psychologicznych.
Rosyjski niedźwiedź stał się częścią codzienności. Nikt już nie zastanawia się, dlaczego zachodnie media określają tym terminem bombowce TU-95 lub Rosjan na ringu (np. Olega Taktarowa). Jest stałym bohaterem felietonów politycznych i pamfletów, od 300 lat zajmuje ważne miejsce w karykaturze. Miewa niekiedy i pozytywne konotacje, związane z szacunkiem do mocarnej siły i wierności tradycji. Dla przykładu: na początku ubiegłego wieku Henry Adams, amerykański historyk i publicysta, wykorzystując motywy z bajek La Fontaine’a, przeciwstawił Rosję-niedźwiedzia jako uosobienie zrównoważonej siły roztrzepanej i płytkiej Ameryce-małpce.
Mimo że np. w polskiej tradycji utarło się powiedzenie o zsyłce lub wywózce

na „białe niedźwiedzie”,

w karykaturze Rosja występuje z reguły jako niedźwiedź brunatny. Symbol musi być rozpoznawalny, a niedźwiedź brunatny ma bogatą historię semiotyczną w europejskich kulturach, zapoczątkowaną w Biblii. Biblijny niedźwiedź bestia wpłynął na późniejsze utożsamianie go z szatanem. W tradycji średniowiecznej symbolizował grzeszną, cielesną naturę człowieka. Oczywiście znajdujemy również przykłady przyrównywania Rosji do białego niedźwiedzia. Jedną z najbardziej rusofobicznych książek – album karykatur Gustave’a Doré „Dzieje Świętej Rusi”, wydany podczas wojny krymskiej – otwiera rysunek informujący o tym, że pierwszy Rosjanin pojawił się na świecie ze związku białego niedźwiedzia z samicą morsa.
W kulturze rosyjskiej wizerunek niedźwiedzia nie jest jednoznaczny. W okresie sowieckim w książkach dla dzieci i w filmach rysunkowych niedźwiedź był silny i dobroduszny, co uzewnętrzniło się m.in. w moskiewskim olimpijskim sympatycznym „misiu”. Jednakże wcześniej, np. w bajkach Aleksandra Afanasjewa, występował z reguły jako chytry i głupkowaty złośliwiec.
Zmiany w wizerunku Rosji-niedźwiedzia nastąpiły po rozpadzie ZSRR nie bez wpływu globalizacji i ekspansji kultury Zachodu. Rosja potrzebowała narodowego, jednoczącego symbolu, który byłby w opozycji zarówno do czasów komunistycznych, jak i do Zachodu, co uwidoczniło się w tworzeniu nowego modelu mężczyzny, odróżniającego się i od sowieckiego zniewolonego kolektywisty, pozbawionego osobowości, a przez to i męskości, i od zachodniego egocentrycznego, rozpieszczonego „metroseksualisty”. Rosyjski mężczyzna powinien symbolizować samodzielność, siłę, brak skrupułów – cechy charakterystyczne dla „brawurowych lat 90.”. Nie przez przypadek logotypem czasopisma dla mężczyzn „Miedwied'” stał się niedźwiedź we fraku.
Jednym z najważniejszych zadań propagandy politycznej, jakie postawiła przed sobą „partia władzy” począwszy od wyborów parlamentarnych w 1999 r., było obdarzenie rosyjskiego niedźwiedzia pozytywnymi konotacjami. Niedźwiedź stał się więc emblematem Ruchu „Jedność”, a następnie

Putinowskiej partii Jedna Rosja.

Wystarczy przejrzeć tytuły artykułów prasy światowej z ostatnich lat („Rosyjski niedźwiedź wraca”, „Przebudzenie rosyjskiego niedźwiedzia”, „Nie drażnić niedźwiedzia”, „Rosyjski niedźwiedź pręży muskuły”), by uzmysłowić sobie wagę tego symbolu w polityce i kulturze. Na konkursie World Press Cartoon w 2007 r. pierwszą nagrodę przyznano karykaturze przedstawiającej prezydenta Putina jako niedźwiedzia. Teraz, gdy zastąpi go polityk z „niedźwiedzim nazwiskiem”, rola niedźwiedzia w polityce wzrośnie wielokrotnie – „Beware Dmitry Medvedev the bear”, jak pisze prof. Robert Service, dyrektor Russian Centre w oksfordzkim St Antony’s College, na łamach „The Sunday Times”.

Wydanie: 21/2008

Kategorie: Opinie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy