Rozrusznik dla Reksa

Rozrusznik dla Reksa

Domowe zwierzęta są leczone nie gorzej niż ludzie

Zwierzęta domowe dzielą z nami los. Także zdrowotny. Zanieczyszczenie środowiska, hałas, wibracje i promieniowanie, nieodpowiednie pożywienie, nawet niszczące nałogi pozostawiają w organizmach naszych czworonożnych przyjaciół trwały ślad. Nałogi? Oczywiście, bo psy czy koty są nieświadomymi biernymi palaczami tytoniu. Publikacje naukowe dowodzą, że bierne palenie przyczynia się do rozwoju u zwierząt domowych nowotworów okolic pyska, dróg oddechowych i węzłów chłonnych.

Dolegliwości kanapowców

Ludzkie choroby stają się coraz częstsze wśród zwierząt. Zwierzę przebywające większość czasu w domu traci kontakt z naturalnym środowiskiem. Aktywność fizyczna, która pozwala utrzymać organizm w dobrej kondycji, jest drastycznie ograniczona i to staje się czynnikiem chorobotwórczym. Jeśli do tego dołoży się zła dieta zwierzęcia, nieodpowiednie dla niego warunki higieniczne, a także wcześniejsze błędy hodowców psów rasowych, prawdopodobieństwo wystąpienia groźnych chorób jeszcze wzrasta. Są one nierzadko powiązane, np. nadciśnienie zwierząt jest chorobą wtórną, wynikającą z innych schorzeń. U kotów taką przyczyną są najczęściej niewydolność nerek oraz nadczynność tarczycy. Przejawia się to ospałością, rozszerzonymi źrenicami, niewrażliwością na zmiany w oświetleniu, problemami ze wzrokiem, a niekiedy ogólnym osłabieniem. Najprostsza metoda leczenia to zwiększenie aktywności fizycznej zwierzęcia, ale niekiedy stosuje się leki dla nadciśnieniowców.

Nowotwory jak u ludzi

Rozmaite objawy występują u zwierząt, które dopadła cukrzyca. Psy chudną mimo dobrego apetytu, mają nadmierne pragnienie, czasem charakterystyczny „chemiczny” oddech, ale także wykazują ospałość, napady dreszczy, a nawet padaczki. Niektóre choroby sami przekazujemy naszym zwierzętom, np. zarażając je opornymi na działanie antybiotyków bakteriami, które mogą powodować groźne choroby, w tym nawet sepsę. Zwiększa się też zagrożenie nowotworami. Statystyki mówią, że na nowotwory zapada ok. 10% zwierząt domowych, czyli taki sam odsetek jak u ludzi. Rak jest jedną z najczęstszych przyczyn śmierci psów powyżej 10. roku życia, ale na nowotwory zapadają coraz młodsze czworonogi. Niektórzy doszukują się przyczyn we współczesnej diecie. Dawniej zwierzęta polowały na pożywienie, obecnie psy i koty domowe są karmione przez człowieka i to on decyduje, co jedzą. Karmimy je często słodyczami, a nadmierna ilość cukrów i glutenu powoduje alergie, zakwaszenie organizmu i w rezultacie cały łańcuch chorób cywilizacyjnych. Podejrzewa się, że pożywką dla komórek nowotworowych mogą być konserwanty chemiczne, sztuczne barwniki i substancje zapachowe znajdujące się w produkowanej masowo karmie.

Klinika marzeń

Dzięki postępom medycyny weterynaryjnej zwierzętom wszczepia się rozruszniki serca, poddaje się je też dializie. Bardzo rozwinęła się również diagnostyka weterynaryjna. Wykonuje się nie tylko badania rentgenowskie czy USG, ale także rezonans magnetyczny i tomografię komputerową. – Mamy najnowocześniejszy w Europie rezonans magnetyczny i tomograf komputerowy, urządzenia do endoskopii, ultrasonografy, a takiego elastografu (USG najnowszej generacji) nie ma nawet Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu – mówi dr hab. Krzysztof Kubiak z Katedry Chorób Wewnętrznych z Kliniką Koni, Psów i Kotów na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

Dr Marcin Wrzosek zwraca uwagę na błędy hodowlane, które mogą sprzyjać występowaniu pewnych chorób. W hodowlach psów rasowych kompletuje się poszukiwane wzorce i cechy zewnętrzne, takie jak kształt głowy, umaszczenie itp., mniej zwracając uwagę na zdrowotność w danej rasie. Na przykład osoba zajmująca się doborem zwierząt w celu ich rozmnażania ignoruje występowanie głuchoty jako wady wrodzonej.

Co innego w przypadku zaburzeń w zachowaniu i różnych obsesji występujących u zwierzęcia. Tu silny wpływ może wywierać środowisko. Brak naturalnych bodźców – np. szukania jedzenia, polowania itp. – może wywołać nietypowe, a nawet niebezpieczne zachowania, np. bieganie za ogonem (tzw. tail chasing), łapanie nieistniejących much (fly biting), agresję terytorialną (pies jest agresywny nawet w stosunku do właściciela, broniąc np. legowiska lub wejścia do łazienki). Pies jako zwierzę stadne uznaje w pewnym momencie siebie za osobnika alfa i atakuje właściciela lub dziecko, które w jego mniemaniu stoi niżej w hierarchii stada.

Coraz częściej zwierzęta domowe cierpią też na otyłość. – Powodem jest nieodpowiednia dieta – podkreśla dr Wrzosek. – A z otyłością wiążą się inne choroby, np. udary mózgu, choć te stanowią problem marginalny. Występują głównie u starszych kotów, najczęściej wtórnie do nadciśnienia w przebiegu nadczynności tarczycy. Jednak trzeba zaznaczyć, że zwierzęta nie są poddawane tylu czynnikom ryzyka co człowiek, nie nadużywają alkoholu, nie mają tak stresującego trybu życia ani kłopotów z poziomem cholesterolu. Dzięki postępom medycyny weterynaryjnej żyją dłużej, bo wiemy o nich więcej.

Foto: www.klinikawet.torun.pl/

Wydanie: 45/2015

Kategorie: Zdrowie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy