Scenariusze dla Ukrainy i Litwy

Scenariusze dla Ukrainy i Litwy

Przed nami długotrwały kryzys z poważnymi konsekwencjami dla Europy

Jakie scenariusze dla Ukrainy rysują się w perspektywie najbliższych lat? Jak oceniana jest rola USA w polityce wschodnioeuropejskiej? Jakie zadania w obliczu kryzysu ukraińskiego stoją przed Unią Europejską? Czy wybory prezydenckie na Ukrainie coś zmieniają? – na te i inne pytania starali się odpowiedzieć uczestnicy konferencji „Polska i jej wschodni sąsiedzi” zorganizowanej w Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego. Generalnie odpowiedzi brzmiały: przed nami długotrwały kryzys z poważnymi konsekwencjami dla Europy, z którego wyjście nie będzie ani łatwe, ani szybkie. Dyskutanci zwracali uwagę, że decydujący wpływ na wyjście z kryzysu mają i będą mieć przede wszystkim sami Ukraińcy i że Rosja tamtejszego procesu przemian nie wesprze, a nawet będzie usiłowała go powstrzymać.
Markijan Malski, do niedawna ambasador Ukrainy w Polsce, wyraził opinię, że jego kraj czeka na młode pokolenie Ukraińców, studiujących na zachodzie Europy, a także w Polsce, dla którego standardy państwa prawa będą naturalnym elementem rzeczywistości. Poseł Tadeusz Iwiński sformułował tezę, że kluczem do przyszłości Ukrainy jest to, by przestała być państwem buforowym. Poruszył również problem nacjonalizmu – ukraińskiego i rosyjskiego – oraz negatywnego wpływu, jaki wywiera on na obecną sytuację. Andrzej Celiński, podejmując próbę umiejscowienia Rosji w polityce międzynarodowej, podkreślał, że Rosja nie ma powodu, by rezygnować z udziału w „lepszej części Europy”.
Dyskutanci byli też zgodni, że spraw Ukrainy nie da się rozwiązać bez udziału Rosji.
Podsumowując pierwszą część dyskusji, Aleksander Kwaśniewski podkreślił, że to kluczowy moment dla przyszłości Ukrainy. Kiedy będzie szansa na zmianę, jeśli nie teraz, pytał były prezydent RP. Świat nie zainteresuje się po raz trzeci Ukrainą tak jak w roku 2004 i dzisiaj.
Drugi panel konferencji, zatytułowany „Stosunki polsko-litewskie w ostatnim dwudziestoleciu – w 20. rocznicę podpisania Traktatu między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy”, był próbą podsumowania relacji polsko-litewskich, uwzględniającą rozmaite odcienie wspólnych doświadczeń historycznych. Do grona panelistów dołączył prof. Jan Widacki, ambasador RP na Litwie w latach 1992-1996, który, nie zgadzając się z oceną byłego premiera Litwy Andriusa Kubiliusa, że relacje obu państw nie są złe, szukał przyczyn ich pogorszenia się w historii ostatnich lat, jako naznaczonych „polską pychą i litewskimi fobiami”. Jako błędy obu stron wskazano polską natarczywość, odnoszącą wręcz odwrotny skutek, bo podsycającą litewskie fobie. W ocenie ekspertów polsko-litewskie spory dotyczą głównie spraw trzeciorzędnych w wymiarze polityki regionalnej, a nawet bilateralnej. Można by tu wskazać chociażby dwujęzyczność nazw miejscowości i ulic, pisownię nazwisk czy reformę szkolnictwa. Andrius Kubilius zwrócił uwagę na szerszy niż tylko polsko-litewski wymiar problemu dwujęzyczności tablic. W opinii Jana Widackiego, umiejętność współbrzmienia z Litwą w UE stałaby się gwarantem większego wpływu na politykę wschodnią Unii.
Wykazujmy się otwartością, umiejętnością eksportowania stabilizacji, nie kreujmy się na lidera – takie przesłanie sformułował Aleksander Kwaśniewski, kreśląc zadania stojące przed Polską na płaszczyźnie relacji sąsiedzkich. W bieżącej sytuacji, która musi uwzględniać wątek ukraiński, trzeba sobie uświadomić, że czas bezpieczeństwa dobiegł końca i należy nieustannie brać pod uwagę zagrożenie wynikające z wydarzeń na Ukrainie, bo wpływają one nie tylko na najbliższą przyszłość Europy. Za priorytetowe zadanie paneliści uznali konieczność wznowienia dialogu i chęć ponownego budowania wspólnej drogi w Europie i współczesnym świecie. O niebezpiecznej zmianie doktryny ze strony polskiej mówił Aleksander Kwaśniewski. To nie litewskie rozwiązania w kwestiach dotyczących mniejszości polskiej na Litwie mają bowiem determinować stopień relacji dwustronnych. Nawiązując do tego, prof. Widacki podkreślił, że najlepszym prezentem od Polski dla mniejszości polskiej na Litwie będą dobre stosunki między naszymi krajami.

Wydanie: 24/2014

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy