Co Sejm widzi w pani minister

Co Sejm widzi w pani minister

Bohaterką sejmowej debaty o emeryturach pomostowych stała się nolens volens wiceminister pracy i polityki społecznej Agnieszka Chłoń-Domińczak. Ale bynajmniej nie z powodu swych kompetencji, które o niebo przewyższają merytoryczne przygotowanie dyskutujących panów posłów, ale z powodu ciąży. Prezydencki minister Andrzej Duda i niektórzy posłowie nie mogli bowiem znieść tego, że pani minister mimo swojego stanu stoi, a nie siedzi w pierwszym rzędzie ław rządowych, i często musi fatygować się na trybunę, by wyjaśniać kwestie reformy emerytalnej. Domorośli obrońcy praw kobiet nie dali się zwieść otrzeźwiającej wypowiedzi samej zainteresowanej, że ciąża nie choroba i że skoro emeryturami zajmuje się pani wiceminister od 10 lat, to nie widzi powodu, by rezygnować z finału. Sprawa (ciąży, nie emerytur) była poważna, roztrząsano ją w Wysokiej Izbie dwa dni. Aż dziw, że nie uchwalono przy okazji ustawy zakazującej kobietom w ciąży włóczenia się po Sejmie w godzinach wieczornych.

Wydanie: 46/2008

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy