Seksowny jak Polak?

Seksowny jak Polak?

Francja straciła na rzecz Gracji pozycję seksownego lidera, a do czołówki dołączyła Polska – wynika z najnowszego raportu Dureksu

Francja spadła z pozycji najseksowniejszego kraju świata. W tym roku to Grecy okazali się najgorętszymi kochankami, bo uprawiają seks średnio 138 razy rocznie. Polacy po raz pierwszy znaleźli się w pierwszej dziesiątce. Kochamy się średnio 115 razy w ciągu roku (o pięć więcej niż w poprzednich badaniach) – takie rewelacje przynosi dziewiąty już światowy raport Dureksu.

Otwarci monogamiści

Okazuje się, że z roku na rok jesteśmy w sprawach seksu coraz większymi liberałami. 76% respondentów twierdzi, że jest otwarta na wszelkie nowinki i urozmaicenia. Nigdy też tak wielu Polaków, bo aż 56%, nie było równie zadowolonych ze swojego życia seksualnego jak ostatnio (choć panowie popracowaliby jeszcze nad częstotliwością intymnych zbliżeń). Dla porównania średnia światowa to ledwo 44%.
Chociaż z roku na rok Polacy przyznają się do coraz większej liczby partnerów seksualnych, to i tak w porównaniu z resztą świata jesteśmy wybitnymi monogamistami. Przeciętny Polak ma sześciu partnerów (w poprzednim raporcie – czterech), ale już mieszkaniec Turcji ma ich ponad 14, a światowa średnia to dziewięć.
Jednak wybierając idealne miejsce na seksowna randkę, nie różnimy się specjalnie od reszty świata. Na pierwszym miejscu jest zdecydowanie plaża, a zaraz potem nowe, nieznane miejsce. Podobnie gdy chodzi o miłość w nietypowych miejscach. Tu też nie jesteśmy oryginalni. Tylne siedzenie samochodu z blisko 48% wskazań wygrało bezapelacyjnie (Polacy wymieniali też sypialnię rodziców, park, toaletę, a zagraniczni respondenci – Mile High Club, czyli ekskluzywny klub dla amatorów seksu w samolocie).
Większość z nas jest zdania, że edukacją seksualną powinny być już objęte 12-latki, a 16 lat to już absolutnie górna granica na rozpoczęcie rozmów o seksie. Tym bardziej że z każdym rokiem obniża się na świecie wiek inicjacji. Teraz przeciętna 17-letnia osoba ma już za sobą pierwszy raz.
Seks w wykonaniu Polaków coraz mniej pachnie już rutyną. Prawie 40% z nas przyznaje się do filmowania swoich erotycznych przeżyć, a 30% za swoją ulubioną rozrywkę uważa oglądanie filmów i czasopism dla dorosłych. Literaturą erotyczną podnieca się prawie 29% badanych. Kolejne miejsce na liście zajęły oryginalne prezerwatywy. Do jakichkolwiek afrodyzjaków ciągle nie może się przekonać 37% Polaków.

Kochamy ryzyko

Raport Dureksu pokazuje niestety, że mamy też coraz większą skłonność do ryzyka. Wśród najpopularniejszych erotycznych przygód na pierwszym miejscu wymieniany jest przygodny seks (34,5%), a tuż po nim seks analny. Co ciekawe, do tego typu zachowań bardziej skłonne są osoby koło czterdziestki niż młodsze.
Choć co się tyczy samej zdrady małżeńskiej, Polacy nie są w tym temacie jednomyślni. Ma ją już za sobą 10% badanych i w tej grupie zdecydowanie więcej jest panów niż pań. 26% z nas teoretyzuje, że mogłaby to być ciekawa przygoda, ponad 23% uważa taki pomysł za niedopuszczalny, ale już nieco ponad 17% nie miałoby nic przeciwko skokom w bok od czasu do czasu.
W tym roku wyraźnie wzrosła liczba Polaków, którzy decydowali się na seks bez zabezpieczenia. I tak, dla porównania, w 2004 r. bez prezerwatywy kochało się dokładnie 29,7% z nas, ale już w tym roku ta liczba wzrosła do 36,6%. Jednak to i tak ciągle wynik lepszy od średniej światowej, która zbliża się do 50%.

Prostytucja? Zalegalizować!

Co ważne, w tegorocznym raporcie po raz pierwszy padło pytanie, o dziedziny wymagające zwiększenia świadomości społecznej. Wśród zagrożeń, jakie niesie za sobą nieostrożny seks, wymienialiśmy przede wszystkim ryzyko zakażenia wirusem HIV. Na dalszym miejscach znalazły się choroby przenoszone drogą płciową, czyli rzeżączka i kiła. Ciągle zdecydowanie bardziej świadome wszystkich tych zagrożeń są Polki. W jaki sposób należy więc podnosić świadomość na temat bezpieczeństwa w seksie? Na tak postawione pytanie prawie 36% Polaków odpowiedziało: rozdawać darmowe prezerwatywy, a prawie 21% – dostarczyć do szkół i ośrodków zdrowia specjalistyczne materiały szkoleniowe.
Również po raz pierwszy w historii raportu jego autorzy zdecydowali się zadać pytanie na temat legalizacji prostytucji. I co ciekawe, blisko połowa naszych rodaków nie miałaby nic przeciwko. W tej grupie przeważają osoby starsze.
Na koniec warto wspomnieć, że w badaniu wzięło udział 317 tys. osób z 41 państw. Po raz czwarty z rzędu ankietę przeprowadzono drogą internetową i aż jedna trzecia odpowiedzi pochodziła właśnie z Polski. Teraz na dwoje babka wróżyła: albo Internet stał się w naszym kraju szalenie popularnym medium, albo tylko tą drogą potrafimy mówić o seksie bez fałszywych rumieńców na twarzy.

PN

 

Wydanie: 46/2005

Kategorie: Obserwacje

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy