Śmierć Człowieka od Pieniędzy

Śmierć Człowieka od Pieniędzy

Dyrektor hipotecznego giganta w USA popełnił samobójstwo

41-letni David Kellermann miał żonę i pięcioletnią córeczkę. Mieszkał w eleganckiej dzielnicy w Reston pod Waszyngtonem, we wspaniałym domu wartym 900 tys. dol. Był dyrektorem finansowym słynnego Freddie Mac, wielkiej amerykańskiej instytucji, gwarantującej kredyty hipoteczne. Miał otrzymać premie w łącznej wysokości 850 tys. dol.
A jednak 22 kwietnia nad ranem zszedł do piwnicy i założył sobie pętlę na szyję. Zaniepokojona zniknięciem męża Donna Kellermann przeszukała dom. O godzinie 4.48 przerażona kobieta zadzwoniła na policję. Lekarz, który przybył ze stróżami prawa, mógł tylko stwierdzić zgon. Policja nie znalazła śladów obecności osób trzecich.
„Człowiek od Pieniędzy”, jak nazywały Kellermanna media, nigdy już nie zasiądzie za kierownicą stojącego przed domem eleganckiego mercedesa.
Sąsiedzi byli wstrząśnięci tym zgonem. Wspominali dyrektora jako dobrego człowieka, który na Halloween urządził zabawę dla całej dzielnicy, udzielał się w organizacjach charytatywnych i często pod namiotem w ogrodzie podejmował przyjaciół grillem. Mieszkający w pobliżu Tom Ungar powiedział: „To była solidna rodzina, prawdziwa sól ziemi. Rozumiem, co się działo z tymi firmami, nie mogę jednak sobie wyobrazić, co skłoniło go do tego czynu”.
Śmierć Kellermanna wywołała

szok w całym kraju,

tym większy, że mimo gigantycznych środków, przeznaczonych przez administrację Obamy na ratowanie banków i pobudzanie gospodarki, kryzys trwa. Dziesiątki tysięcy zadłużonych Amerykanów tracą domy i wegetują w nędzy.
Freddie Mac (Federal Home Loan Mortgage Corporation) to rządowa instytucja, która gwarantuje kredyty hipoteczne i skupuje ich znaczną część za emitowane obligacje. Bliźniaczą firmą jest Federal National Mortgage Association (Fannie Mae), spółka operująca na wtórnym rynku kredytów hipotecznych. Obie tworzą połowę rynku wszystkich kredytów hipotecznych w Stanach Zjednoczonych. Freddie Mac ma obecnie przyznanych 13 mln kredytów hipotecznych i gwarancji kredytowych.
Obie te instytucje oskarżane są o wywołanie kryzysu finansowego w USA, który zmienił się w światową recesję. Freddie Mac i Fannie Mae przyznawały bowiem kredyty hipoteczne ze zdumiewającą wprost lekkomyślnością, także osobom bez żadnych dochodów, o których od początku było wiadomo, że nigdy nie spłacą pożyczek. We wrześniu 2008 r. rząd USA znacjonalizował obie kompanie i poddał je ścisłej kontroli.
Freddie Mac przyniósł w ubiegłym roku 50,1 mld dol. strat. Otrzymał 13,8 mld dol. pomocy rządowej, a w marcu 2009 r. zwrócił się o kolejne państwowe wsparcie w wysokości 31 mld. Administracja Obamy jest gotowa wyasygnować na ratowanie obu instytucji hipotecznych po 200 mld dol. Mimo pomocy z Waszyngtonu sytuacja Freddie Mac i Fannie Mae wciąż jest dramatyczna. W marcu br. wybrany przez rząd dyrektor generalny Freddie Mac, David Moffett, po kłótniach z urzędnikami federalnymi ustąpił ze stanowiska.
David Kellermann przepracował we Freddie Mac 16 lat.
Zazwyczaj działał za kulisami, ale bardzo skutecznie. Nazywano go także „Answer Man”, czyli „Człowiek Odpowiedź”, ponieważ szybko znajdował rozwiązania nawet poważnych problemów.
We wrześniu, po nacjonalizacji instytucji, został dyrektorem ds. finansowych, odpowiedzialnym także za księgowość. Z ogromnym poświęceniem usiłował zaprowadzić porządek w hipotecznej stajni Augiasza. Sąsiedzi zauważyli, że w ostatnich tygodniach stał się posępny i stracił na wadze. Przyjaciele radzili mu, aby zrezygnował ze stanowiska. Ale obowiązkowy Kellermann doszedł do wniosku, że jedynym wyjściem z trudnej sytuacji jest samotna śmierć w piwnicy.
Samobójstwo dyrektora, jak to zwykle bywa przy zgonach wybitnych osobistości, wygenerowało w blogosferze liczne

teorie spiskowe.

Niektórzy internauci uważają, że dyrektor finansowy Freddie Mac został podstępnie zamordowany, ponieważ wiedział za dużo. Pracował przecież nad bilansem kwartalnym, który miał być gotowy w końcu maja. Czy znalazł tajemnice, które mogły się okazać kompromitujące dla rekinów finansjery?
Wydaje się jednak, że „Answer Man” nie wytrzymał napięcia. Wiadomo, że toczył spory z urzędnikami federalnymi na temat treści bilansu kwartalnego. W marcu poinformowano, że prokuratury w Nowym Jorku i Wirginii oraz amerykańska komisja papierów wartościowych i giełd, Securities and Exchange Commission, prowadzą śledztwa w sprawie Freddie Mac. Interesują się przede wszystkim księgowością, czyli działką Kellermanna. Być może dyrektor finansowy wolał nie czekać na wyniki tych dochodzeń. Niewykluczone też, że „Answer Man” nie chciał żyć w coraz gęstszej atmosferze nienawiści wobec finansistów i menedżerów, która panuje w USA. Śmierć dyrektora finansowego jest złą wróżbą dla Freddie Mac, a także całej amerykańskiej gospodarki. Wbrew nadziejom optymistów, kryzys w Stanach Zjednoczonych nie skończy się szybko.

Wydanie: 17/2009

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy