Świątynia szalonego faraona

Świątynia szalonego faraona

Archeologowie odsłaniają jedną z największych budowli starożytnego Egiptu

Amenofis III z XVIII dynastii nie prowadził wojen i rzadko zajmował się polityką. Jego pasją było budownictwo. Faraon wznosił monumentalne pałace, gigantyczne świątynie i zapierające dech w piersiach piramidy. Do dziś zachowało się ponad tysiąc posągów tego niezwykłego władcy.
“Stworzyłem wielkość bez granic w złocie, skale i wszystkich szlachetnych kamieniach”, chełpił się władca starożytnego Egiptu, który miał ponad tysiąc kobiet z różnych stron świata w swym haremie i panował w latach 1390-1353 p.n.e. Zdaniem współczesnych archeologów, Amenofis był człowiekiem szalonym. Budował nad Nilem gmachy i prawdziwe lasy kolumn. “Za rządów tego władcy nastąpił nagły wzrost rozmiarów wszystkich konstrukcji, którego nie potrafimy wyjaśnić”, mówi Horst Jaritz ze Szwajcarskiego Instytutu Badań Egipskich Budowli na łamach hamburskiego magazynu “Der Spiegel”. Eksperci zastanawiają się, jakim cudem Egipt, ze swym prymitywnym rolnictwem i technologią, mógł przez 38 lat wytrzymać ten szał budowlany. Wiadomo, że do kamieniołomów zapędzono nie tylko poddanych chłopów (i tak nie mających zajęcia podczas wylewów Nilu), ale także królewskich żołnierzy.
Faraon kazał ukazywać się rzeźbiarzom jako muskularny atleta, kiedy jednak w ubiegłym roku James Harris z University of Michigan przebadał mumię władcy, okazało się, że Amenofis miał gąbczaste uda, wąskie barki, tułów w kształcie gruszki i zęby, które zniszczyła próchnica. Pod koniec życia faraon zapadł na tajemniczą chorobę i cierpiał przez co najmniej trzy lata. Nie pomogli najlepsi lekarze i magiczny posążek, przysłany przez zaprzyjaźnionego króla Asyrii. Zrozpaczony Amenofis nakazał zbudować ogromną świątynię grobową w dzisiejszym Luksorze. Połączyła ją z pałacem królewskim 1,5-kilometrowa aleja, wytyczona przez 700 posągów Sechmet – bogini z lwią głową uzdrawiającej wszystkie choroby. Pod koniec życia obłąkany władca Egiptu pokazywał się pod gołym niebem już tylko w zbawczym cieniu posągów Sechmet, prawdopodobnie odziany w kobiece stroje.
Okręg kultowy świątyni grobowej, pełen setek posągów, płaskorzeźb i sfinksów, miał powierzchnię dziesięciu boisk piłkarskich, 550 m długości i 700 m szerokości. Otaczały go uwieńczone blankami mury z cegły o wysokości 8,5 m. Podobno podłogi przybytku sporządzono z czystego srebra. Faraon zarządził, aby do końca wszechrzeczy na jego cześć palono tu ognie ofiarne.
Ognie jednak szybko zgasły. Synem Amenofisa był słynny “faraon-heretyk”, Echnaton, który wprowadził kult jednego boga – tarczy słonecznej Atona – i zbezcześcił świątynie ojca. Potem przyszło niszczycielskie trzęsienie ziemi. Kolejni faraonowie zabierali z gruzów świątyni Amenofisa rzeźby i materiał budowlany, wreszcie ogromne rumowisko przykryły zwały ziemi. W XIX w. europejscy archeologowie prowadzili rabunkową eksploatację świątyni nagrobnej. Jedna dziesiąta posągów i rzeźb egipskich przechowywanych w światowych muzeach pochodzi z ogromnej budowli Amenofisa III, zwanego też Amenhotepem. Pamięć o tym niezwykłym władcy niemal całkowicie zaginęła. Potomność wolała słuchać o czynach jego znakomitych następców, jak Echnaton czy Ramzes. Z kompleksu grobowego zachowały się jedynie ogromne posągi, tworzące główne wejście do świątyni, ale i one nazwane zostały przez Greków Kolosami Memnona na cześć poległego pod Troją bohatera. Przed tymi imponującymi rzeźbami padali z zachwytu na kolana: Juliusz Cezar, Winston Churchill, Hillary Clinton. Od dawna wiedziano, gdzie znajdują się gruzy grobowej świątyni Amenofisa, z braku funduszy nie podejmowano jednak prac archeologicznych. Groszem sypnęła dopiero 82-letnia miłośniczka kultury starożytnego Egiptu, Monique Hennessy, dziedziczka producentów słynnego koniaku. Dzięki jej wsparciu międzynarodowy zespół naukowców mógł przystąpić do robót wykopaliskowych. Odsłonięto już schody i część dziedzińca ogromnego przybytku, fragmenty roztrzaskanych posągów i sfinksów z różowego granitu oraz kikuty kolumn, wielkie jak stopy dinozaura. Gdy prace dobiegną końca, świątynia grobowa Amenofisa stanie się jednym z najświetniejszych zabytków Kraju nad Nilem.

Wydanie: 6/2001

Kategorie: Nauka

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy