Sześciolatka Gorbaczowa

Sześciolatka Gorbaczowa

Żaden z głównych celów, które przyświecały Michaiłowi Gorbaczowowi na początku jego rządów, nie został osiągnięty

Ćwierć wieku temu, 11 marca 1985 r., Biuro Polityczne Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego wybrało na sekretarza generalnego Michaiła Gorbaczowa. Nowy przywódca był przygotowany do kierowania państwem w jego dotychczasowym modelu polityczno-gospodarczym i nieprzygotowany do przeprowadzenia zmian, których chciał dokonać. Stopniowo tracił kontrolę nad sytuacją. Nie miał jej od wielu miesięcy, gdy 25 grudnia 1991 r. – ponaglany przez Borysa Jelcyna – opuścił Kreml.

Najlepszy czas

W połowie lat 80. sytuacja Związku Radzieckiego była trudna, ale nic nie wskazywało na tak rychły jego upadek. Produkt krajowy brutto, produkcja przemysłowa, realne dochody ludności, choć wolniej niż w latach 70., to jednak rosły. ZSRR wciąż podbijał kosmos: zbliżały się do końca przygotowania do budowy w przestrzeni okołoziemskiej pierwszego laboratorium kosmicznego – stacji orbitalnej Mir.
Radzieckiej strefy wpływów strzegły setki tysięcy żołnierzy i doradców wojskowych za granicą. Przemysł zbrojeniowy ZSRR pod względem asortymentu i wielkości produkcji nie miał sobie równych na świecie. Do służby wchodziły kolejne uzbrojone w głowice jądrowe atomowe okręty podwodne. W powietrze wznosiły się nowe pokolenia ponaddźwiękowych samolotów MiG i Su oraz bombowce strategiczne zdolne zaatakować USA. Dziesiątki biur konstrukcyjnych z myślą o XXI w. pracowało nad nowymi typami broni.
Przecinano wstęgi na otwarciu nowych kombinatów przemysłowych, budowano kolejne elektrownie atomowe. Ropę i gaz z zagospodarowanych syberyjskich złóż wtłaczano do nowych magistrali rurociągowych. Oddawano do użytku miliony mieszkań. Realną wartość niskich nominalnie płac pracowników podnosiły m.in. darmowa służba zdrowia i edukacja (łącznie z bezpłatnymi podręcznikami); symboliczne opłaty za mieszkanie i transport publiczny; tanie gazety, książki, bilety do kin i teatrów; dotowane ceny żywności, komunikacji kolejowej i lotniczej; liczne świadczenia socjalne, w tym tzw. putiowki – skierowania na kilkutygodniowe wczasy.
Wkrótce po dojściu do władzy Michaiła Gorbaczowa miało się okazać, że dla obywateli ZSRR kończy się najlepszy czas, który nastał wraz z objęciem władzy przez Leonida Breżniewa. Wcześniejszy okres to sekwencja tragicznych i dramatycznych zdarzeń: rewolucja październikowa, wojna domowa, zbrodniczy terror stalinowski, niewolnicza praca i głód, II wojna światowa, powojenne represje, bieda oraz wyrzeczenia związane z odbudową kraju i tworzeniem potęgi militarnej, wreszcie nieobliczalność Nikity Chruszczowa miotającego się między pokojowym współistnieniem a rozmieszczeniem na Kubie wycelowanych w USA rakiet jądrowych, między ujawnieniem zbrodni stalinowskich a rozstrzelaniem robotniczego protestu w Nowoczerkasku, między zamianą ZSRR w wielkie pole kukurydzy a zwiększeniem importu zboża z Ameryki.
Przy Breżniewie obywatele ZSRR po raz pierwszy zapomnieli o głodzie. Ustępował paraliżujący strach przed własnym państwem.
Ci, którzy nie podejmowali działań opozycyjnych, nie kolportowali i nie czytali samizdatu, nie podawali w wątpliwość słuszności polityki władz, nie opowiadali dowcipów o przywódcach partii i narodu, mogli spać spokojnie. Wobec osób uznanych za element wrogi częściej niż karę więzienia stosowano bardziej wyrafinowaną formę represji – przymusowy pobyt w zakładzie psychiatrycznym. Miało to przekonać obywateli, że wystąpienie przeciwko władzy radzieckiej jest objawem choroby umysłowej.
U podstaw sukcesu Breżniewa legła m.in. reforma gospodarcza zapoczątkowana w 1965 r. przez rząd Aleksieja Kosygina. Była ona zgodna z koncepcją ekonomisty Jewsieja Libermana zaprezentowaną jeszcze w czasie chruszczowowskiej odwilży w opublikowanym w „Prawdzie” artykule „Plan, zysk, premia”. Uznając, że dotychczasowy system planowania nie sprzyja wzrostowi efektywności i wydajności pracy, ograniczono centralne zarządzanie przedsiębiorstwami, rozszerzono samodzielność podmiotów gospodarczych, wprowadzono do ich działalności elementy rachunku ekonomicznego i motywowania pracowników. Aby zwiększyć opłacalność produkcji rolnej, podniesiono ceny skupu, a równocześnie obniżono ceny środków produkcji. Reforma przybrała postać szeregu aktów prawnych wydanych przez Komitet Centralny KPZR i rząd ZSRR. Reforma Kosygina-Libermana przyniosła największe efekty w czasie ósmej pięciolatki (lata 1966-1970), gdy średnioroczny wzrost PKB przekroczył grubo ponad 7%.

Breżniew na prochach

Po stłumieniu praskiej wiosny pogorszył się klimat dla reform wewnątrz samego Związku Radzieckiego. Choć w 1977 r. w nowej konstytucji zapisano, że w gospodarce „aktywnie wykorzystuje się rachunek ekonomiczny, zysk, koszty własne oraz inne dźwignie i bodźce ekonomiczne”, to faktycznie umacniał się system nakazowo-rozdzielczy oparty na niezliczonych wskaźnikach i dyrektywach, które skutecznie hamowały wzrost gospodarczy, efektywność i wydajność pracy.
Już w latach 60. ZSRR, który zbudował pierwszą w świecie elektrownię atomową, wystrzelił pierwszego w świecie satelitę i kosmonautę, miał problemy z dotrzymaniem tempa państwom zachodnim w rewolucji naukowo-technicznej. Amerykanie wygrali wyścig o to, kto pierwszy wyląduje na Księżycu – Rosjanie wysadzili tam jedynie lądowniki Łunochod. Ponaddźwiękowy samolot pasażerski Tu-144 przegrał walkę o prestiż z Concorde’em.
Kostniejący w latach 70. mechanizm gospodarczy przyczyniał się do powiększenia luki technologicznej. Radziecki wahadłowiec Buran nie wykonał ani jednego samodzielnego lotu w przestrzeni okołoziemskiej. Radzieckie maszyny liczące nie były w stanie konkurować z amerykańskimi komputerami. Wytwarzane w ZSRR towary przemysłowe coraz bardziej odbiegały od zachodnich. Na początku lat 70. w radzieckim eksporcie udział surowców wynosił kilkanaście procent, w połowie lat 80. zbliżał się do połowy. Wpływy dewizowe ZSRR były w coraz większym stopniu uzależnione od ceny surowców na rynku światowym, tymczasem koszty ich wydobycia związane z rozpoczęciem eksploatacji złóż syberyjskich gwałtownie wzrosły.
Dysproporcje technologiczne przekładały się na jakość uzbrojenia. Aby je zmniejszyć, ZSRR musiał przeznaczać ogromną część dochodu narodowego na kompleks wojskowo-zbrojeniowy. To z kolei miało wpływ na poziom życia obywateli. W końcu lat 70. w ZSRR w prywatnych rozmowach często powtarzano słowa, które w sprawie skutków wyścigu zbrojeń miał wypowiedzieć Zbigniew Brzeziński: „My nie zjemy deseru, ale oni nie zjedzą drugiego dania”. Sytuacja pogorszyła się, gdy prezydentem USA został Ronald Reagan. Straszył Kreml gwiezdnymi wojnami, dążąc do pozbawienia obywateli radzieckich także pierwszego dania. Z jedzeniem były kłopoty, ZSRR bowiem musiał kupować za granicą coraz większe ilości zboża, przeznaczając na ten cel m.in. część rezerw w złocie.
Władze ZSRR przez lata nie potrafiły wypracować odpowiedzi na rosnące wyzwania i zagrożenia. Leonid Breżniew tracił kontakt z rzeczywistością. Uzależnił się od prezentów, orderów i psychotropów – ochrona osobista przetrząsała codziennie kieszenie przywódcy ZSRR w poszukiwaniu preparatów, którymi się faszerował. Paraliż władzy sprzyjał niesłychanemu wzrostowi korupcji elit partyjnych, administracyjnych i gospodarczych, tworzeniu klanów. Zwykli obywatele okrutnie doświadczonego przez Stalina kraju coraz częściej wyciągali jego stare zdjęcia i portrety. W ten sposób wyrażali tęsknotę za porządkiem i dyscypliną.

Trzy pogrzeby i Gorbaczow

Znaczna część obywateli ZSRR z radością powitała następcę Leonida Breżniewa, wieloletniego szefa KGB Jurija Andropowa (tę sytuację można porównać z zastąpieniem w 2000 r. Borysa Jelcyna przez Władimira Putina). Nowy przywódca chciał uzdrowić kraj metodami administracyjnymi. Wydał walkę korupcji (objęła ona m.in. córkę i zięcia Leonida Breżniewa) i społecznemu rozprzężeniu. Walka o dyscyplinę pracy przybierała niekiedy formę obław w domach towarowych i kinach: milicjanci sprawdzali, czy znajdujące się tam osoby nie powinny być w tym czasie w pracy. Andropow nie podjął reform strukturalnych. Zdążył podnieść ceny na szereg towarów. Aby osłabić niezadowolenie, obniżył cenę na wódkę. Obywatele radzieccy uznali słowo wodka za skrót: Wot on dobryj kakoj Andropow („Ależ ten Andropow jest dobry”).
Andropow kierował ZSRR niecałe 15 miesięcy. W ostatnich miesiącach był przykuty do łóżka. Jego następcą został przez dziesięciolecia związany z Breżniewem Konstantin Czernienko. Po kilku miesiącach trafił do szpitala – tam odbywały się niektóre posiedzenia Biura Politycznego. W takich warunkach o zmianach nie mogło być mowy.
W ciągu nieco ponad dwóch lat w ZSRR pod murem Kremla pochowano trzech przywódców. Autorytet supermocarstwa kontrolującego sporą część globu poważnie ucierpiał. Ten fakt sprzyjał wyborowi na sekretarza generalnego młodego, zaledwie 54-letniego Michaiła Gorbaczowa.
Gorbaczow urodził się w rosyjsko-ukraińskiej rodzinie chłopskiej w Kraju Stawropolskim. W trudnym okresie powojennym łączył naukę w szkole z pracą w gospodarstwie rolnym, obsługiwał kombajn. Jako przodownik pracy dostał się bez egzaminów na Wydział Prawa Uniwersytetu im. Łomonosowa w Moskwie. Po studiach wrócił w rodzinne strony.
Wspinał się po szczeblach kariery etatowego działacza Komsomołu, dochodząc do funkcji I sekretarza tej organizacji w Kraju Stawropolskim. Z aparatu młodzieżowego trafił do partyjnego. Równocześnie zaocznie studiował na wydziale ekonomicznym Stawropolskiego Instytutu Rolniczego, uzyskując dyplom ekonomisty-agronoma.
Od 1970 do 1978 r. był I sekretarzem Stawropolskiego Krajowego Komitetu KPZR. Nie wyjeżdżając do Moskwy, mógł poznać elitę polityczną, gospodarczą, intelektualną i artystyczną ZSRR. Na terenie Kraju Stawropolskiego znajdują się najbardziej znane w Rosji uzdrowiska, w których nabierali sił m.in. Leonid Breżniew i Jurij Andropow. Do rytuału należały spotkania znamienitych gości z przedstawicielami miejscowych władz.
Już wówczas Michaił Gorbaczow troszczył się o wygląd, starannie dobierał garnitury, koszule, krawaty. W tym elemencie zdecydowanie wyróżniał się na tle innych towarzyszy. Po wyborze na sekretarza generalnego wiek i wygląd bardzo ułatwiły Gorbaczowowi budowę korzystnego wizerunku zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Do tego jeszcze doszła łatwość nawiązywania bezpośrednich kontaktów z ludźmi, której nauczył się w Kraju Stawropolskim, odwiedzając gospodarstwa rolne i zakłady przemysłowe.

Mineralny sekretarz

Zanim Gorbaczow został przywódcą ZSRR, dobrze poznał funkcjonowanie organów władzy. Od 1971 r. był członkiem Komitetu Centralnego KPZR. W końcu 1978 r. wybrano go na sekretarza KC, co wiązało się z przeprowadzką do Moskwy. W 1980 r. jego pozycję umocnił wybór na członka Biura Politycznego KC KPZR. Od 1970 r. Gorbaczow zasiadał jako deputowany w Radzie Najwyższej ZSRR – kierował w różnych latach komisjami: do spraw młodzieży, inicjatyw ustawodawczych, spraw zagranicznych (w latach 1984-1985). Ta ostatnia funkcja umożliwiła mu kontakty międzynarodowe. Jeszcze zanim został sekretarzem generalnym, spotkał się z Margaret Thatcher. Radziecki polityk zrobił na brytyjskiej premier świetne wrażenie – to wówczas wygłosiła opinię, że z Gorbaczowem „można robić interesy”.
Gorbaczow był przede wszystkim specjalistą w zakresie rolnictwa, za które odpowiadał w kierownictwie partii. Koncentrował się na osłabieniu uzależnienia ZSRR od importu zboża, zwiększenia produkcji żywności. Naradzał się z ekonomistami, specjalistami, ministerialnymi urzędnikami. Z ich pomocą opracowywał przyjęty w 1982 r. „Program żywnościowy ZSRR”. Jednak nie przyniósł on spodziewanych efektów.
Pierwsze miesiące władzy Michaiła Gorbaczowa zdawały się potwierdzać opinię o nim jako o faworycie Andropowa. Zarządzona w maju 1985 r. kampania antyalkoholowa była organizowana przy użyciu surowych metod administracyjnych. Podniesiono ceny na alkohol, w sposób drakoński zmniejszono liczbę sklepów i lokali, w których można było kupić napoje wyskokowe. Milicjanci polowali na amatorów picia alkoholu w bramie, na skwerach, w parkach. Groziła za to nagana w pracy, wyrzucenie z partii lub Komsomołu. Zakazano picia alkoholu w czasie oficjalnych uroczystości, propagowano bezalkoholowe wesela. Gorbaczow zyskał przezwisko „Mineralnego Sekretarza”.
Prohibicja doprowadziła z jednej strony do ogromnego zmniejszenia wpływów państwa ze sprzedaży alkoholu, zniknięcia ze sklepów potrzebnego do pędzenia samogonu cukru (wprowadzono kartki na ten towar), wyrąbania wielu winnic, a z drugiej – do znaczącego zwiększenia długości życia i przyrostu naturalnego w pierwszych latach pierestrojki. Jednak w 1987 r. władze zaczęły się wycofywać z walki z alkoholizmem, by osłabić wzbierającą falę społecznego niezadowolenia.

W poszukiwaniu nowych torów

Złe nastroje wywołała nie prohibicja, lecz pogarszające się warunki życia. Przyczyniły się do nich efekty pierwszej reformy gospodarczej dokonanej przez Gorbaczowa, której głównym hasłem było przyspieszenie (uskorienije). Ten termin był związany z koncepcją doradcy ds. ekonomicznych Gorbaczowa, akademika Abla Aganbegiana. W lutym 1986 r. na XXVII Zjeździe KPZR Gorbaczow obiecał obywatelom ZSRR, że w 1990 r. znikną problemy z zakupem żywności, w 2000 r. zaś każda rodzina będzie miała oddzielne mieszkanie. Jednak wcześniej miało dojść do uskorienija. Tłumaczył: „Bez przyspieszonego rozwoju gospodarki do dobrych chęci ograniczą się programy społeczne […]. Wyjście widzimy w głębokiej modernizacji gospodarki narodowej na bazie najnowszych osiągnięć nauki i techniki, przełomu w wiodących kierunkach postępu naukowo-technicznego, przebudowy mechanizmu gospodarowania, systemu zarządzania”. Socjalizm Gorbaczow mierzył nie liczbą głowic nuklearnych, lecz poziomem PKB.
Postawiono na gwałtowny wzrost nakładów na rozwój najbardziej nowoczesnych sektorów produkcji. Sądzono, że w ten sposób szybko przestawi się gospodarkę na nowe, intensywne tory.
Przyspieszenie wyhamowywało w 1987 r. Kupowane na Zachodzie technologie, maszyny i urządzenia w radzieckich warunkach okazywały się często nieprzydatne. Widziałem stosy skrzyń z importowanymi urządzeniami w zakładach Moskwicza, z którymi dyrekcja nie wiedziała, co począć. Gwałtowny wzrost nakładów na inwestycje nie przełożył się natychmiast na wzrost produkcji, za to odbił się na zmniejszeniu produkcji towarów konsumpcyjnych. W końcu lat 80. gwałtownie rosła wielkość „pustego pieniądza”. Ruble traktowano jak gorące kartofle – pozbywano się ich, kupując nawet niepotrzebne towary. Półki sklepowe straszyły pustkami, wprowadzano kartki na żywność i towary powszechnego użytku. Nie pomagały brane przez Gorbaczowa za Zachodzie kredyty na zakup towarów konsumpcyjnych. Kasa państwa pustoszała, a długi rosły. Zapasy złota z 720 ton w 1985 r. stopniały do 240 ton w 1991, a zadłużenie zagraniczne ZSRR w tym czasie wzrosło z 31 do ponad 70 mld dol.

Obeszło się bez pierestriełki

W 1987 r. słowo przyspieszenie zastąpiono pojęciem przebudowa – pierestrojka. Jej elementem była nowa reforma gospodarcza związana z usamodzielnieniem przedsiębiorstw. Ustawa o przedsiębiorstwie przyznawała załogom wielu zakładów nawet prawo wyboru dyrektora. Zakłady okazały się nieprzygotowane do nowych rozwiązań, ponadto zadekretowana samodzielność kolidowała z obowiązującym nadal centralnym planowaniem, rozbudowanymi ministerstwami i aparatem partyjnym, który także nadzorował gospodarkę.
Pod koniec lat 80. projekt reformy gonił nowy projekt. Ostatni – ogłoszony w 1990 r. – przedstawił Grigorij Jawlinski. Nazwał swoją reformę „500 dni” – w tym czasie miała zostać dokonana całkowita liberalizacja radzieckiej gospodarki. Jak jednak można było przeprowadzić reformę w warunkach rozregulowanego państwa, gdy władza traciła wpływ na to, co dzieje się w branżach i przedsiębiorstwach? Jak można było przeprowadzać reformę, gdy radzieckie republiki coraz mocniej chciały się oderwać od ZSRR? Jak mogła przeprowadzić reformę władza, która miała słabe oparcie społeczne, a nawet polityczne – rola KPZR malała, Gorbaczow pozostawił partię, stając się prezydentem.
Teoretycznie była jedna skuteczna droga przeprowadzenia zmian, którą stosowali carowie i poprzednicy Gorbaczowa w ZSRR – narzucenie ich, nie zważając na opinie ludzi i koszty społeczne, tłumiąc z całą bezwzględnością wszelkie przejawy sprzeciwu. Jednak Gorbaczow nie uruchomił państwowego systemu represji. Zdecydował się na demokratyzację życia w kraju, której symbolem pozostało pojęcie jawność – głasnost. W warunkach słabnącego poparcia dla władz ZSRR demokracja stała się orężem w rękach ich przeciwników, co pokazał Borys Jelcyn.
Obejmując władzę, Gorbaczow doskonale rozumiał, że przyszłość ZSRR zależy od tempa wzrostu PKB, modernizacji gospodarki, zwiększenia efektywności i wydajności pracy. Zdawał sobie sprawę, że bez wzrostu potencjału gospodarczego Związek Radziecki nie utrzyma swej pozycji w świecie. W czasie XXVII Zjazdu KPZR powiedział: „Przyspieszenie rozwoju społeczno-gospodarczego pozwoli wnieść ważki wkład w umocnienie światowego systemu socjalistycznego, podniesie na wyższy poziom współpracę z bratnimi krajami. Znacznie rozszerzy nasze możliwości w stosunkach gospodarczych z narodami krajów rozwijających się, z państwami świata kapitalistycznego. Innymi słowy, wcielenie w życie polityki przyspieszenia będzie miało dalekosiężne skutki dla losów naszej ojczyzny”.
Michaił Gorbaczow zadziałał jak akcelerator: gwałtownie przyspieszył krach socjalizmu, rozpad Związku Radzieckiego i zasadniczą zmianę geografii politycznej świata. Ci, którzy na tym skorzystali (w tym Polacy), będą odnosić się do Gorbaczowa z szacunkiem. Ci, których rozpad ZSRR odrzucił cywilizacyjnie o dziesiątki lat, nie przestaną go przeklinać (w 1996 r. w wyborach prezydenckich w Rosji Gorbaczow uzyskał 0,51% głosów). Społeczność międzynarodowa nigdy nie zapomni, że przywódca jądrowego supermocarstwa postąpił wbrew rosyjskiej tradycji imperialnej. Gdy zabrakło mu siły argumentów, nie zastąpił jej argumentem siły. Bez wątpienia zasłużył tysiąc razy bardziej na pokojowego Nobla niż Barack Obama.

Wydanie: 11/2010

Kategorie: Opinie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy