Tag "Beata Znamirowska-Soczawa"
Za chory na maturę
Helscy nauczyciele przez cztery lata ośmieszali licealistę z porażeniem mózgowym Każdy poranek Michała Kamińskiego zaczyna się powoli. Trzeba rozluźnić mięśnie, wyciszyć się. Jeśli w szkole Michała czeka klasówka, ćwiczenia muszą trwać dłużej. Gdy jest zestresowany, nie panuje nad mimiką i własnym ciałem. Mięśnie przykurczają się i wtedy może łatwo upaść lub coś potrącić. Chorobę wykryto, gdy miał dziewięć miesięcy. Nie rozwijał się, jak inne dzieci. Miał kłopoty ze ssaniem, wykrzywione stopy
Kochany wujek
23-letni narkoman ze Świętochłowic kradł matce morfinę, którą szprycował ośmioletniego siostrzeńca Do świętochłowickiej policji zgłosiła się schorowana 50-letnia kobieta: – Podejrzewam, że syn podaje narkotyki mojemu wnukowi. Proszę mi pomóc. Policjanci natychmiast ruszyli do akcji. Ośmioletniego chłopczyka oszołomionego narkotykami przewieziono do szpitala, a jego wujka zatrzymano. Dziecko było ospałe, miało spowolnione reakcje. – Daruś jest takim żywym dzieckiem, wszędzie go pełno – opowiadała babcia – od dwóch tygodni ciągle się
Czy na zawsze upośledzeni?
Trzeba zauważać i chwalić każdy najdrobniejszy sukces tych ludzi Marek ma szczęście. Rodzice zaakceptowali jego chorobę, nie stawiając trudnych wymagań i niemożliwych do osiągnięcia sukcesów. Urodził się z porażeniem mózgowym, jego stan określono jako upośledzenie znaczne. Wykazywał brak koordynacji ruchowej, niedowidział, nie umiał mówić, bełkotał, rzucał wszystkim – było to efektem mimowolnych ruchów i zaburzeń napięcia mięśniowego. Przez trzy lata jego rehabilitację prowadziła mama. Potem trafił do przedszkola z oddziałem specjalnym, nauczył
Awantura o AMUN
Nie dostajemy jałmużny, pracujemy i zarabiamy – mówią niepełnosprawni twórcy W niedawnych publikacjach prasowych wydawnictwo Artystów Malujących Ustami i Nogami zostało przedstawione niemal jak naciągacze, którzy, żerując na współczuciu Polaków dla osób niepełnosprawnych, wyłudzają gigantyczne kwoty, przelewane na konta zagranicznych właścicieli. Naiwni ludzie kupują pocztówki z obrazami niepełnosprawnych twórców, licząc na to, że w ten sposób im pomagają. Malarze służą zaś tylko jako parawan dla całego procederu, dostając nędzne grosze. Prawda jest
Sprzedani z domem
Gmina Lubomia sprzedała blok przeznaczony dla powodzian. Nowy właściciel podniósł czynsz ośmiokrotnie. Rodziny czeka eksmisja Dwadzieścia rodzin padło ofiarą niekompetentnego zarządzania władz gminy Lubomia. Najpierw zachęcono je, aby się wprowadziły do nowych mieszkań za niewielki czynsz. Dzięki temu gmina otrzymała blisko 2 mln zł na rzecz powodzian. Potem bardzo szybko sprzedano budynek wraz z lokatorami, którzy teraz mają wyroki eksmisyjne. Czują się oszukani i wykorzystani. Okazja
Miała być jedynaczka
O tym, że urodzi bliźniaki syjamskie, Dorota Płóciennik dowiedziała się tuż przed porodem Swoje dzieci znam tylko z fotografii prasowych – mówi Dorota Płóciennik, mama bliźniaczek syjamskich, które urodziły się 14 marca w Bytomiu. 20-letnia mama leży pokonana i zszokowana w szpitalnym łóżku. Wydarzenia ostatnich kilku dni potoczyły się w lawinowym tempie. Jeszcze tydzień temu była przekonana, że czeka na jedno zdrowe dziecko. Dorota i Aleksander Płóciennikowie są biedni. Oboje bezrobotni, ona tuż
Gorzka sól ziemi czarnej
– Na Lipinach dwa złote to majątek – mówią mieszkańcy sfilmowanej przez Kutza dzielnicy Świętochłowic Droga biegnąca środkiem Lipin dzieli je na stronę prawą i lewą – złą i dobrą, patologicznie nędzną i biedną standardowo, zaniedbaną do granic obrzydzenia i zniszczoną biegiem czasu, brakiem inwestycji oraz pieniędzy na remonty. Ale wszędzie mieszkają lipiniorze – ludzie dumni ze swego miejsca urodzenia. Na placu Słowiańskim, dawniej Armii Czerwonej, stoi pomnik powstańca śląskiego, są ławeczki i planty – pozostałość
Tak wykańcza się miasto
Dziś bezrobociem dotknięty jest co czwarty mieszkaniec Bytomia, wkrótce będzie co drugi. Przekraczam bramę kopalni, przez którą przez 30 lat przechodził mój ojciec. Kopalnia Centrum w Bytomiu dawniej nosiła imię bułgarskiego polityka Dymitrowa. Dziś nie jest symbolem spokoju ani stabilizacji, jakim była przez całe moje dzieciństwo. Kopalnia była nie tylko miejscem pracy mojego taty. To było całe nasze życie. W szkole, do której chodziły wszystkie dzieci pracujących tu górników, kopalnia wybudowała fontannę. Byliśmy dumni, bo tylko nam, bytomianom, sprawiono
Nie zarobię, nie dadzą mi jeść
Dzieci na Śląsku kradną i żebrzą, aby utrzymać rodziców Monika rysuje rodzinę. Na kartce tylko drzewko i kotek. Dziesięć lat temu jej matka odeszła i zostawiła dziecko z ojcem. Nie pracował. Gdy brakowało mu pieniędzy, „wypożyczał” Monisię sąsiadowi. Ten za sam na sam z pięcioletnią dziewczynką kupował im jedzenie i piwo lub wódkę dla tatusia. Dziś 15-letnia Monika nienawidzi siebie; gdy na kogoś patrzy, wpija w niego wzrok bez mrugnięcia okiem. Pedagog szkolny z podstawówki w Chorzowie Starym dopiero kilka miesięcy
Uciekli z bidula
Wychowawcy nie mieli dla nas serca – tłumaczą zbiegowie z Domu Dziecka w Piekarach Śląskich Brudne ściany, odrapane drzwi, gołe posadzki, pokoje umeblowane starymi, rozsypującymi się sprzętami. Dom Dziecka w Piekarach Śląskich leży na uboczu. Mieści się w byłym internacie przyklejonym do Zespołu Szkół Zawodowych. Dzieciaki wręcz mnie obsiadają. Cieszą się, że mogą z kimś pogadać, wyżalić się. – Dawid miał urodziny, skończył 11 lat – opowiadają na zmianę Łukasz







