Tag "Dania"

Powrót na stronę główną
Obserwacje

Czosnek niedźwiedzi i glony

Nordycka rewolucja w jedzeniu Lars Williams stoi przy kuchence i smaży coś, co wygląda jak kawał pleśni. Od czasu do czasu kuchenka i całe to pomieszczenie lekko się kołyszą. Jesteśmy na łodzi mieszkalnej w kopenhaskim porcie, więc nadpływające od czasu do czasu fale utrudniają gotowanie. Kiedy przyjdzie zima, dni będą ciemne i krótkie, ale przynajmniej kuchenka nie wpadnie do zamarzniętego morza. Po kilku minutach Lars zsuwa usmażoną pleśń z patelni na talerz. Wyjmuje z pudełka martwego owada i kładzie go na środku tego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Wyścig o unijne instytucje

20 lat zwolnienia z wszelkich opłat oferuje Dania, aby ściągnąć z Londynu Europejską Agencję Medyczną Korespondencja z Kopenhagi W związku z Brexitem mająca siedzibę w Londynie Europejska Agencja Medyczna (EMA) będzie w kwietniu 2019 r. przenoszona do innego miasta. Już w tej chwili wśród chętnych do jej goszczenia wymieniane są Amsterdam, Wiedeń, Mediolan i Barcelona. Z interesującą ofertą zgłosiła się również Kopenhaga. W imieniu duńskiej stolicy formalny wniosek złożył premier Lars Løkke Rasmussen. Agencji oferuje się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Dania nie karze za bluźnierstwo

Chociaż konstytucja uznaje Kościół ewangelicko-luterański za narodowy, duński parlament złagodził prawo Korespondencja z Kopenhagi Od wielu miesięcy trwała w Danii dyskusja o zasadności zniesienia przepisów umożliwiających karanie za bluźnierstwo. Wydawało się, że temat lada moment umrze śmiercią naturalną, bo sprawy wiary i religii nikogo tam specjalnie nie interesują. Oczywiste było, że dotychczasowe, archaiczne – jak je określano – przepisy mogłyby zostać zastosowane jedynie w przypadku, gdyby obraza uczuć lub obiektu kultu dotyczyła coraz liczniejszej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Ufam innym ludziom

Dlaczego Duńczycy są najszczęśliwszymi ludźmi na świecie Był cudowny letni dzień. Ludzie wylegli z domów, by skorzystać z dwóch najrzadszych i najbardziej pożądanych zjawisk w Danii: słonecznej pogody i wysokiej temperatury. Pojechałyśmy z mamą na wieś, aby kupić owoce i warzywa na obiad. Mijałyśmy przydrożne stragany z ziemniakami, groszkiem, marchewką, malinami i truskawkami. Wszystkie te warzywa i owoce pochodziły z pobliskich gospodarstw. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie pewien zaskakujący szczegół: w Danii nikt takich straganów nie pilnuje. Na każdym stoi garnuszek,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Konstytucja z bezpiecznikiem

W Danii przed wprowadzeniem zmian do ustawy zasadniczej trzeba rozpisać nowe wybory Gdy PiS coraz gwałtowniej dąży do wprowadzenia zmian w ustawie zasadniczej, warto sięgnąć do pewnego zapisu w konstytucji Królestwa Danii. Przedostatni, dziesiąty rozdział tego aktu prawnego, składający się z jednego tylko paragrafu, opisuje procedurę zmiany konstytucji lub wprowadzania do niej poprawek. Paragraf 88 konstytucji Królestwa Danii, obowiązującej w jej dzisiejszym kształcie od 1953 r., głosi: „Jeżeli Folketing (duński parlament, odpowiednik naszego Sejmu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Praworządny jak minister

Duński minister przyłapany na ruszaniu z parkingu bez zapiętych pasów sam poprosił o mandat Korespondencja z Kopenhagi W ostatnią niedzielę stycznia Brian Mikkelsen, szef resortu przemysłu w rządzie Larsa Løkke Rasmussena, wracał służbowym samochodem z uroczystości otwarcia Royal Arena w Kopenhadze, pięknego i nowoczesnego obiektu, w którym mogą się odbywać wielkie imprezy sportowe i kulturalne, kongresy itp. Zanim minister zdążył opuścić parking, do auta podeszli dziennikarze, którym udzielił krótkiego wywiadu. Kilkunastosekundowy film z clou jego wypowiedzi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Koniec Ubera w Skandynawii?

Kary za niezapłacony podatek albo pracę na zwolnieniu lekarskim zniechęcą kierowców Firma Uber i jej aplikacja umożliwiająca zamówienie przejazdu pojawiła się w Danii około dwóch lat temu. Początki były bardzo skromne, potem okazało się, że to interesująca nowinka, przez jednych przyjmowana z sympatią czy nawet entuzjazmem, przez drugich – oczywiście głównie przez branżę taksówkową – z niechęcią, wręcz wrogością. Także media nie bardzo wiedziały, jak to zjawisko ocenić: prowadzono własne badania, czy taniej, lepiej i szybciej taksówką,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Policjant z ciężką nogą

Duńscy policjanci przekraczają dozwoloną prędkość. W ubiegłym roku za zbyt szybką jazdę w latach 2013-2014 zapłacili ponad 200 tys. koron (ok. 120 tys. zł). Jeden z policjantów z południowo-zachodniej części Zelandii (wyspy, na której leży stołeczna Kopenhaga) został sfotografowany, gdy jechał przez miasto z prędkością 85 km/godz. Maksymalna dozwolona prędkość wynosiła 50 km/godz., więc nie tylko zapłacił 4 tys. koron (ok. 2360 zł), ale także zatrzymano mu prawo jazdy, które można odzyskać po upływie określonego czasu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Sutanna na demonstracji

W duńskiej telewizji duchownego można zobaczyć co najwyżej kilka razy do roku, a w towarzystwie premiera lub ministrów – w zasadzie nigdy „Kristeligt Dagblad”, jedyny duński dziennik o charakterze religijnym, kilkakrotnie w ostatnich latach poruszał sprawę księżowskiej sutanny. Niedawno temat ten powrócił. Zapowiedziano go już na pierwszej stronie: „Sutanna. Czy jest nadużyciem występowanie przez pastorów ubranych w sutanny podczas demonstracji?”. Sam tekst autorstwa Merete Boeye ma tytuł: „Występowanie w sutannach przez pastorów biorących udział w demonstracji jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Emigracyjny kompleks Polaka

W wiadomościach nie mówi się o cudzoziemcach, którzy się integrują i mają normalne życie, ale o tych, którzy są kłopotliwi dla społeczeństwa 4 maja 2013 – Hvor kommer du fra? – zapytała i podniosła szklankę do ust. Wiedziała, że nie jestem Duńczykiem. Po kilku zdaniach poznała mój dziwny akcent i poczuła się zbita z tropu. Wreszcie postanowiła dowiedzieć się, skąd jest nieznajomy, który właśnie kupił jej drinka. – Polen – odpowiedziałem, popijając piwo. Przerabiałem to setki razy. Rozmowa o pierdołach,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.