Tag "demokracja"
Autokrata czy autoparodia?
Koniec kadencji Trumpa to początek sporu o ocenę jego prezydentury 20 stycznia – o ile na Waszyngton nie spadnie meteoryt, prezydent elekt nie umrze ani nie wybuchnie zbrojna rewolucja – dojdzie do pokojowego przekazania władzy w USA. Joe Biden złoży przysięgę w trakcie tradycyjnej ceremonii inauguracyjnej, choć w tym roku, ze względu na pandemiczne środki ostrożności, będzie ona inna niż wszystkie poprzednie. Ale jakkolwiek skromna czy okrojona się okaże, jej skutek będzie ten sam: Biden,
Politycy, najsłabsze ogniwo
Powrotu do normalności. Tego sobie życzyliśmy najczęściej. Żeby w nowym roku było, jak było. Nie będzie. Świat po pandemii, żeby nie popaść w podobne kłopoty, musi zamontować nowe bezpieczniki. A wcześniej zrobić uczciwą analizę przyczyn, które doprowadziły wszystkie państwa do bezradności. Ta bezsilność i początkowa panika muszą być zapamiętane. Bo podobne lub jeszcze gorsze epidemie przed nami. Tym razem nadzwyczajna mobilizacja i tempo, w jakim wynaleziono i wyprodukowano szczepionki, pokazują, jak wielki jest potencjał krajów najbardziej
Z ulicy na Loomio
Ogólnopolski Strajk Kobiet przeniósł dyskusję na platformę internetową Ogólnopolski Strajk Kobiet próbuje przenieść demokrację uliczną do internetu. Zebrane podczas protestów postulaty trafiają do sieci, gdzie są poddawane pod głosowanie. To utopia czy realna szansa dla obywateli na wprowadzenie w życie upragnionych przez nich zmian? OSK ogłosił 22 grudnia wejście w drugi etap rewolucji. Aktywistki od 22 października, czyli od ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, zebrały postulaty pojawiające się najczęściej na transparentach uczestniczek i uczestników
Suweren się budzi
Chcę ten rok zakończyć komentarzem mimo wszystko optymistycznym. Pesymiści zostaną przy przekonaniu, że lepiej już było. A optymiści, że to, co lepsze, dopiero przed nami. Powiedzenie, że to od nas zależy, jaką drogą idziemy, trąci tanim dydaktyzmem. Ale trudno. Tak myślę. I tak próbuję działać. Czytelnicy często pytają, dlaczego zwykli ludzie mają tak niewielki wpływ na państwo, którego są obywatelami. Na papierze, według konstytucji, wszyscy są równi. Jaka jest praktyka – widzimy. Rządzący mają przywileje, a większość Polaków zepchnięto
Kolegium dziwnych wyborów
Kolegium Elektorów definiuje amerykańską politykę, choć nie jest zapisane w konstytucji Cztery lata temu prezydencka noc wyborcza obfitowała w chwile szoku i zdziwienia, zwłaszcza dla tych, którzy na co dzień nie obserwują wydarzeń w Stanach Zjednoczonych. Ogromnym zaskoczeniem był sam triumf Donalda Trumpa, którego wygraną jeszcze dzień przed głosowaniem sondaże uznawały za mało prawdopodobną. Jednak podobne niezrozumienie, zwłaszcza poza USA, towarzyszyło momentowi ostatecznego ogłoszenia wyników. Na Hillary Clinton oddało głos prawie 2,9 mln
Chód przez płotki
Mimo że nic złego nie zrobiłem, zostałem pewnego ranka po prostu odgrodzony (ktoś musiał złożyć doniesienie?). Najpierw odgrodzili chodnik przy Sejmie od ulicy; co mi tam, w tę stronę chodzę rzadziej i niechętnie, na pocztę, rozwikłać tajemnicę jakiegoś feralnego awizo od sądu lub komornika. Mogę dreptać ulicą, chociaż tak pod prąd człowiek dziwnie się czuje, zwłaszcza kiedy policjanci łypią, a już tak mają, że jak jeszcze nie łapią, to już łypią, nie wiadomo, czy zadowoleni, że chodnika się nie domagam, czy rozgniewani, że lezę
Rząd musi odejść, rada pomoże
Tworzymy narzędzia nacisku na władzę. Przymuszamy rząd do reakcji, jednocześnie obnażając jego niekompetencję Marta Lempart i Klementyna Suchanow z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Rada Konsultacyjna przy Ogólnopolskim Strajku Kobiet to pomysł na co? Marta Lempart: – Od razu była potrzeba zbierania postulatów wykrzyczanych na ulicy. Spływały w setkach mejli, rozmów, telefonów, wpisów na społecznościówkach. Zbierał je Adrian, jeden człowiek, opracowywał, przekazywał mnie. I niemal od razu okazało się, że to jest nie do przerobienia, uporządkowania, merytorycznego ogarnięcia przez dwie osoby.
Kolejny Trump może być jeszcze gorszy
Ameryka potrzebuje odważnych rozwiązań dla klasy robotniczej, by nie wpadła ona znów w łapy skrajnej prawicy Prof. David Ost – profesor nauk politycznych Hobart & William Smith College w USA, autor książek o populizmie, klasie robotniczej i transformacji politycznej w Polsce, stale publikuje w polskich i amerykańskich mediach. W Polsce ukazały się jego dwie książki: „Klęska Solidarności” i „Solidarność a polityka antypolityki”. Jakie słowo będzie się panu kojarzyć z rokiem 2020 w Ameryce? – Niepewność.
Polak Polakowi okupantem
Konflikt w Polsce jest specyficzny, bo został naznaczony niedojrzałością elit i szkodliwym dziedzictwem romantyzmu Dr hab. Andrzej Zybała – profesor SGH, kierownik Katedry Polityki Publicznej. Ostatnio wydał książki „Polski umysł na rozdrożu. Wokół kultury umysłowej w Polsce. W poszukiwaniu źródeł niepowodzeń części naszych działań publicznych” oraz „Zarządzanie i partycypacja pracownicza w Polsce. Od modelu folwarcznego do podmiotowości”. Podoba się panu określenie wojny kulturowe? – Nie podoba mi się to, co kryje się za tym pojęciem. Ale opisuje
Opozycjo, idź do ludzi
Jesień na wsi zapowiada początek tradycyjnych wykopków ziemniaków. I pospolite ruszenie rodzin z pomocą tym, którzy je posadzili. Bardzo ciężka praca. To było jednak dawno. Teraz wykopki bardziej się kojarzą ze zmianami kadrowymi w szeregach władzy. Powinny być. Ale obóz rządzący znalazł się w sytuacji, którą opisuje Sienkiewicz w „Potopie” – „złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma”. I co zrobić? Klincz i, jak to w zapasach, walka w parterze. Większego wpływu na jej przebieg nie mają nawet wyborcy








