Tag "dobra zmiana"

Powrót na stronę główną
Kraj

Nie pali się, czyli strażak na emeryturze

Prorządowe kierownictwo Państwowej Straży Pożarnej pozbywa się komendantów powiatowych i ich zastępców, tymczasem w kadrze dowódczej brakuje oficerów Około 30 tys. funkcjonariuszy PSP pełni służbę w 335 komendach powiatowych/miejskich oraz 16 komendach wojewódzkich. Są to zawodowcy w pełnym tego słowa znaczeniu, dzielni ludzie niosący ratunek w czasie pożarów, klęsk żywiołowych i wypadków drogowych. Wspomaga ich ponad 600 tys. ochotników, ale to zawodowi strażacy, podlegli ministrowi spraw wewnętrznych i administracji, nadają ton tej służbie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Państwowy folwark geologiczny

Prof. Mariusz Orion Jędrysek utrudnia działalność Państwowego Instytutu Geologicznego. Zagraża to bezpieczeństwu państwa Prof. Mariusz Orion Jędrysek chce zamiast Państwowego Instytutu Geologicznego stworzyć Polską Agencję Geologiczną. Ma to być sposób na ukrycie zaniechań, nieudolności i błędów popełnionych w ciągu przeszło dwuipółletniego zarządzania polską polityką surowcową. Kierownictwo Ministerstwa Środowiska od ponad dwóch i pół roku prowadzi działania utrudniające normalne funkcjonowanie Państwowego Instytutu Geologicznego. Zagraża to bezpieczeństwu państwa, bo PIG wykonuje m.in. tak ważne zadania jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Jak komendanci spadali z drabiny

Pod rządami „dobrej zmiany” odwołano aż 242 z 335 komendantów powiatowych Państwowej Straży Pożarnej Strażacy to najdzielniejsi z dzielnych. Można na nich liczyć, gdy wybuchnie pożar, podczas powodzi czy wichury, katastrofy lub wypadku drogowego. Nic dziwnego, że cieszą się największym zaufaniem społecznym. Za bohaterską postawę otrzymują słowa uznania, medale i awanse, jak choćby pomorski komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej Tomasz Komoszyński, który tak się wyróżnił przy usuwaniu skutków nawałnicy, że dostał stopień generalski. Przymusowa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Tam, gdzie giną miliony

Z PFRON można uzyskać wielotysięczne dofinansowanie. Można pożyczyć i nie oddać. I nie mieć z tego powodu kłopotów Jest taki fundusz, który obraca milionami. Z którego można uzyskać wielotysięczne dofinansowanie, można pożyczyć i nie oddać. I nie mieć z tego powodu żadnych kłopotów. Eldorado, kraina z baśni tysiąca i jednej nocy? Skądże, tu i teraz taką krainą jest Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Pomaga, wyposaża, kredytuje działalność gospodarczą, nie zawsze jednak skrupulatnie dba o zwrot pożyczonych na specjalnych zasadach pieniędzy. A jeżeli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Zdrada w obozie „dobrej zmiany”

Jedyne, co się PiS ostatnio powiększa, to grupa lamenciarzy. A najbardziej lamentują oczywiście beneficjenci partii władzy. Ci, którzy wstali z kolan po to, by sięgnąć do wyższych półek z konfiturami. W pisowskich gazetach oprócz lamentu, że skończy się im dopływ wielkiej kasy, zaczęło się szukanie sprawców nadciągającej katastrofy. Jak to się stało, że nasz system się sypie? – pyta Michał Karnowski. I śmiało, choć anonimowo, wskazuje wroga wewnętrznego. „Niemal jawnie gra (z obozem wroga), kolaboruje i wspiera

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Urządzanie się w d…

Kisiel mawiał, że najgorsze jest nie to, że znaleźliśmy się w d…, ale to, że zaczęliśmy się tam urządzać. Kolejne wydarzenia i kolejne braki reakcji na nie przekonują, że tak jest, niestety. Gdy w Trybunale Konstytucyjnym sędziowie dublerzy orzekali w sprawie legalności ich wyboru, żadnej znaczącej reakcji nie było. Nie zaprotestowały ani akademickie wydziały prawa, ani Instytut Nauk Prawnych PAN, ani żaden z samorządów prawniczych. Większość prawników była wprawdzie oburzona, ale ich oburzenie nie nabrało instytucjonalnych form. Media też

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Gdzie oni mają godność

Może jeszcze tego zbyt wyraźnie nie widać, ale sygnałów, że obóz władzy jest w kryzysie, dostarczają nawet sami rządzący. Rośnie lista wzajemnych pretensji. Posklejane przez Kaczyńskiego grupy już tylko oficjalnie prezentują wspólną linię. Manewr ze zjednoczoną prawicą udał się ponad miarę oczekiwań prezesa. Władzę zdobyto. Ale możliwość jej sprawowania ogranicza stan kadr. Bardzo miernych, jeśli patrzeć na kwalifikacje, ale za to niezwykle pazernych w korzystaniu z przywilejów. Z taką armią nie można za długo pociągnąć. Tylko do czasu, gdy suweren

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Gmina niepełna cudów

Po prawicowym przewrocie w gminie Gietrzwałd wszystko niby wróciło do normy, ale już nic nie jest jak dawniej Leżący kilkanaście kilometrów od Olsztyna Gietrzwałd posługuje się sloganem promocyjnym „Gmina pełna cudów”. Najbardziej znany cud miał miejsce 140 lat temu, gdy dwóm miejscowym dziewczynkom w koronie przykościelnego klonu objawiła się Matka Boska i przemówiła do nich po polsku. Miało to wtedy istotne znaczenie, ponieważ Warmia była częścią Prus Wschodnich, a polską ludność poddawano germanizacji.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Płot jako projekt polityczny

W stulecie uzyskania (co do odzysku można mieć wątpliwości, czy Polska królewsko-arystokratyczno-szlachecka, z pańszczyzną i bez kanalizacji, naprawdę była już Polską) niepodległości rządząca partia szykuje trwałe, mocarne i stalowe odgrodzenie parlamentu od społeczeństwa, czy mówiąc jej językiem – suwerena, chcąc opasać teren kilkumetrowej wysokości płotem. Symbolika tego gestu jest i porażająca, i humorystyczna. Historia dramatycznych i nierzadko krwawych wydarzeń w okolicach Sejmu w 20-leciu międzywojennym nie podsunęła nikomu takiego pomysłu. Władze PRL w czasach spokojnych czy w stanie wojennym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Należna kasiorka

Jak kiedyś broniono Częstochowy, tak teraz PiS broni ekstranagród. Wśród obrońców dodatkowej kasiorki najbardziej zajadła jest ekspremier Szydło. Mało jej tego, że już trafiła do Księgi rekordów Guinnessa. Jako pierwszy szef rządu, który dostał premię od siebie (65 tys. zł). Europa nie miała jeszcze tak zaradnego premiera. Ciekawe, czy w Brzeszczach też uważają, że „te pieniądze po prostu im się należały”, jak mówiła Szydło w Sejmie? Równie błyskotliwie broni kasy druga Beata. Kempa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.