Tag "Hawana"
Godot w tropikach
Kubańczycy wiedzą już, że rewolucja ich nie obroni. Zresztą wcale by tego nie chcieli
Korespondencja z Hawany
– Są ich 2 mln. Siedzą na Florydzie i tylko czekają, żeby tu wrócić. Wielu z nich nie ma pojęcia, jak Kuba wygląda, trudno ich nazwać Kubańczykami. Ale mają swoje romantyczne rodzinne opowieści o raju sprzed rewolucji i taki raj będą chcieli tu sobie zrobić – Nelson nie ma złudzeń. To nie Donald Trump, amerykańskie siły specjalne, nawet nie CIA, stanowią teraz dla jego kraju największe zagrożenie.
Od 67 lat władze w Waszyngtonie próbują obalić postrewolucyjny, dawniej komunistyczny, dziś po prostu oligarchiczny, porządek na Kubie. Z wyjątkiem Baracka Obamy i do pewnego stopnia Joego Bidena wszyscy prezydenci USA chcieli zmienić tu reżim: albo metodami siłowymi, jak Kennedy, albo osłabiając kubańskie państwo blokadami gospodarczymi, co było znakiem rozpoznawczym czasów Clintona. Trump jest pierwszym, który jasno daje do zrozumienia, że jest mu obojętne, kto będzie dalej rządził Kubą i jaki zapanuje tu ustrój. Ważne, żeby był to ustrój kierowany przez człowieka mu posłusznego.
W ten paradoksalny sposób kontrowersyjny, przemocowy amerykański przywódca może osiągnąć to, co nie udało się jego 11 poprzednikom, i zakończyć panowanie na Kubie weteranów rewolucji 1959 r. Mało tego, jak przytomnie zauważył James Bosworth, analityk zajmujący się Ameryką Łacińską i felietonista portalu World Politics Review, Trump może nawet przekształcić reżim w Hawanie w państwo całkowicie zależne od Stanów Zjednoczonych. I choć na pierwszy rzut oka oznaczałoby to zmianę całkowitą, epokową, rewolucyjną – czasy są takie, że w efekcie na Kubie nie zmieniłoby się nic.
Traktory nie zdobędą wiosny
Żeby to zrozumieć, trzeba sobie uświadomić, że Kuba po 1959 r. utrzymywała się we względnej stabilności wyłącznie dzięki zewnętrznemu wsparciu, nierzadko będącemu wsparciem totalnym. Nie jest przesadą stwierdzenie, że rewolucja braci Castro i Ernesta „Che” Guevary nie utrzymałaby się, gdyby Hawana nie została klientem Związku Radzieckiego. Wszystkie wielkie sukcesy cywilizacyjne – od elektryfikacji i industrializacji po dostęp do edukacji i wykształcenie największej na świecie liczby osób z tytułami naukowymi na 10 tys. mieszkańców – były możliwe dlatego, że Moskwa dostarczała na wyspę ropę naftową, maszyny rolnicze, instruktorów wojskowych.
Te ciągniki czy kombajny nadal zresztą na Kubie są, choć coraz rzadziej przyczyniają się do dobrobytu mieszkańców – częściej symbolizują upadek wyspy. Jeżdżąc przez kubański interior, można zobaczyć te pojazdy porzucone na polach, zepsute, pozbawione części zamiennych. Nikt ich już nie produkuje,
Nocleg pilnie strzeżony
Raul Castro i gen. Jaruzelski na manewrach wojskowych w Camagüey Od 24 do 28 kwietnia 1973 r. z wizytą na Kubie przebywała polska delegacja partyjno-państwowa z przewodniczącym Rady Państwa Henrykiem Jabłońskim. W składzie delegacji byli m.in. minister obrony narodowej gen. Wojciech Jaruzelski, wiceminister gen. Tadeusz Tuczapski i gen. pilot Władysław Hermaszewski. Byli oni gośćmi Raula Castro. Dla wojskowej części delegacji gospodarze przygotowali odrębny program, zapraszając ją na manewry wojsk kubańskich do południowej prowincji kraju, Camagüey.
Konserwator Hawany
Eusebio Leal Spengler cenił wysokie kwalifikacje polskich naukowców i ducha rebelii warszawiaków Eusebio Leal Spengler, przyjaciel Warszawy i warszawiaków, zmarł w Hawanie, w wieku 77 lat. Wieloletni historyk i konserwator Hawany należał do grupy najwybitniejszych intelektualistów kubańskich i regionu Karaibów. Był człowiekiem emanującym dobrocią i zrozumieniem dla innych, skromnym mimo odpowiedzialnej roli, jaką mu powierzyło miasto. Podziwianym i lubianym przez mieszkańców kubańskiej stolicy, którą tylko fizycznie opuścił. Już nie przyjdzie do Biura Historyka Miasta,
Pięć wieków Hawany
Eusebio Leal Spengler – człowiek łączący Warszawę ze stolicą Kuby „Kiedy Eusebio Leal Spengler chodzi po ulicach Starej Hawany, przechodnie traktują go jak gwiazdę rocka”, pisze „The New York Times”. Czy poza Hawaną jakiekolwiek inne miasto na świecie ma osobistego historyka i konserwatora? Eusebio Leal Spengler, który od prawie 40 lat zajmuje się odnową hawańskiej starówki, na początku września oprowadzał po niej Federicę Mogherini, wysokiego przedstawiciela UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa. O sobie
Kuba – perła Karaibów otwarta na turystów
Cudowne morze, piękne plaże i dobrze rozwinięta infrastruktura turystyczna, w której coraz dzielniej poczyna sobie sektor prywatny, a przy tym – co niesłychanie ważne – bezpieczeństwo. Może są inne kierunki o podobnych walorach, ale brakuje im iberoamerykańskiej kultury, innowacyjności i serdeczności Kubańczyków. Gdzie, jak nie na Kubie, można się napić rozwiązujących języki mojito, daiquiri czy cuba libre, wypalić cygaro (el Habano, od którego pochodzi nazwa Hawany), zobaczyć występ zespołu Baletu Narodowego założonego przez znakomitą primabalerinę Alicię Alonso
Hemingway kpi sobie z embarga
Wbrew jastrzębiej polityce Trumpa dzięki kubańsko-amerykańskiej współpracy otwarto w Hawanie archiwum poświęcone nobliście Zacznę od wiadomości dotyczącej nie Ernesta Hemingwaya, ale relacji amerykańsko-kubańskich. Występując przed parlamentem 10 kwietnia, I sekretarz Komunistycznej Partii Kuby Raúl Castro stwierdził: „Obserwujemy coraz bardziej zagrażający Kubie ton rządu Stanów Zjednoczonych. (…) Zacieśnianie blokady i stosowanie ustawy Helmsa-Burtona oznacza powrót do dawnej tęsknoty do obalenia rewolucji kubańskiej drogą zaduszenia gospodarczego i biedy”. Dwa dni wcześniej Biały
Yes, we can w Hawanie
Faktycznym celem wizyty Obamy było zapobieżenie niekorzystnym dla USA zmianom na Kubie i w regionie Sí, se puede – tym wypowiedzianym po hiszpańsku hasłem Yes, we can z kampanii wyborczej w 2008 r. Barack Obama zakończył przemówienie w Teatrze Narodowym w Hawanie. Kubańczyków, tych na wyspie i tych z Miami, wzywał nie do obalenia czegokolwiek, ale do zgody narodowej i wspólnego budowania. Transmitowane przez telewizję wystąpienie było najważniejszym punktem wizyty prezydenta, kończącej imperialny cykl polityki amerykańskiej rozpoczęty przez Johna Quincy’ego Adamsa
Waszyngton bliżej Varadero
Największym problemem procesu normalizacji stosunków między USA a Kubą będą odszkodowania za znacjonalizowane mienie amerykańskie Na Facebooku, Twitterze i w poczcie elektronicznej Kubańczyków żyjących na wyspie i poza nią po rozmowie telefonicznej Baracka Obamy z Raulem Castro 17 grudnia pojawiło się wiele dowcipów i komentarzy. Większość dotyczy samej rozmowy. Na przykład na początku Obama przeprasza Castro za 15-minutowe oczekiwanie. Castro odpowiada: „Jesteś młodym człowiekiem i masz jeszcze szansę pobić rekord Fidela, który mówił bez przerwy przez siedem






