Tag "historia PRL"
Niczego nie obalili. Władzę dostali na tacy
Im prędzej zamkniemy rozdział pod tytułem „Solidarność”, tym lepiej. Bo dziś jest to już tylko wielka żenada Lech Wałęsa proponował to już parę lat temu, ale go zignorowano. Zamknąć rozdział pod tytułem „Solidarność”. Szkoda. Dziś historia Solidarności, jej przypominanie nie służy już niczemu uczciwemu, tylko prostej legitymizacji władzy. Że należy się ona, z mocy historii, albo ludziom z PO, albo z PiS, w zależności od tego, która z tych partii rządzi. Ta historia nie jest też jakąkolwiek nauczycielką życia – bo cała masa
Polacy w czasie wielkiej zmiany
Chociaż w 1980 r. większość Polaków odrzucała kierowniczą rolę PZPR, nie oznaczało to zgody na istnienie systemu wielopartyjnego W latach 1980-1981 udało się przeprowadzić dwa duże badania socjologiczne dotyczące postaw, poglądów i wartości mających znaczenie dla ogółu Polaków. Pierwsze z tych badań odbyło się na jesieni 1980 r. („Polacy 80”, Warszawa 1981), czyli tuż po powstaniu NSZZ Solidarność, natomiast drugie na przełomie listopada i grudnia 1981 r., czyli tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego („Polacy 81”,
IPN jak ze snu wariata
Kiedy partia, wiadomo jaka, skierowała do IPN Jarosława Szarka, wiadomo było, że fałszowanie historii musi przyśpieszyć. I to na jeszcze bardziej masową skalę. Takie narzędzie jest potrzebne PiS do bieżącej walki politycznej. Szarek nadawał się do tego zadania wprost wybornie. Już na dzień dobry ogłosił pracownikom, że „praca naukowa była w IPN uśpiona”. A swoją załogę opisał tak: „2 tys. pracowników i wszędzie różne wewnętrzne konflikty i frakcje”. Jakaż niewdzięczność wobec niezwykle hojnej
Prawie wszyscy z mojej klasy zginęli
Prof. Zdzisław Sadowski, żołnierz powstania warszawskiego: To było szaleństwo, ale musiałem w tym wziąć udział Prof. Zdzisław Sadowski – profesor zwyczajny Wydziału Nauk Ekonomicznych UW, honorowy prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego. Był m.in. zastępcą pełnomocnika rządu ds. reformy gospodarczej (1981-1985) oraz wicepremierem rządu ds. reformy gospodarczej (1987-1988). Pracował jako zastępca dyrektora Centrum Planowania Rozwoju ONZ w Nowym Jorku. Żołnierz powstania warszawskiego w Grupie Bojowej Krybar AK. W latach 1945-1946 więzień polityczny. Oskarżony i skazany
Manipulacją w dąbrowszczaków
Gdy na Zachodzie stawia się im kolejne pomniki, polska prawica chce ich wymazać z historii „Szlak bojowy dąbrowszczaków to tysiące gwałtów, rabunków i bestialskich zbrodni”. Taką tezę zawarł Leszek Szymowski w artykule „Pomocnicy spod czerwonej gwiazdy” opublikowanym przez „Rzeczpospolitą”. Były współpracownik „Gazety Polskiej” dołączył do chóru prawicowych publicystów próbujących przypisać zbrodnie polskim ochotnikom walczącym w wojnie domowej w Hiszpanii. Zestaw zarzutów w kolejnych artykułach „demaskujących” dąbrowszczaków jest podobny – masowe mordy, zabijanie
Łódź to miasto kobiet
Od kilku lat zwracamy uwagę na potrzebę nazywania ulic i placów nazwiskami kobiet Ewa Kamińska-Bużałek – prezeska Fundacji Łódzki Szlak Kobiet Ile ulic, pasaży i skwerów w Śródmieściu Łodzi ma kobiece patronki? – Dosłownie kilka, ale do niedawna było ich jeszcze mniej. Przez wiele lat uliczkę miała jedynie działaczka oświatowa Stefania Sempołowska, następnie w powstającym tzw. Nowym Centrum Łodzi w ten sposób uhonorowano reżyserkę Barbarę Sass-Zdort. Jest też skwer adwokatki Joanny
Polska awansu społecznego
Trzeba powoli przywracać prawdziwą historię i skomplikowane polskie losy Prof. Ludwik Stomma – antropolog kultury, pisarz, publicysta. Zanim w 1981 r. wyemigrował do Francji, gdzie w 1983 r. został profesorem Sorbony, był wykładowcą na UW, UJ i KUL, pracował również w Instytucie Sztuki PAN. Jest autorem kilkunastu książek naukowych. Zastanawiał się pan, kiedy została stworzona współczesna Polska, z jej obecną strukturą społeczną? – Zmiana struktury społecznej nastąpiła w Polsce w okresie stalinowskim, kiedy chłopi
Nie przepraszamy za PRL
22 lipca to ważna data w historii Polski (kiedyś było to święto państwowe). Koszaliński Komitet Obrony Lewicowych Tradycji oraz Koszalińskie Porozumienie Lewicy zorganizowały debatę obywatelską, której gościem honorowym był prof. Paweł Bożyk – były doradca ekonomiczny
Realpolitik Władysława Gomułki
Postulował zmiany w RWPG, jednak w Moskwie nie odczuwano potrzeby reform Władysław Gomułka, „Wiesław”, jest postacią, której nie sposób oceniać jednowymiarowo. Ideowy komunista przedwojenny, od 1945 r. kierował Ministerstwem Ziem Odzyskanych, potem więziony za „odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne”. Następnie uwolniony, doszedł do władzy przy zaufaniu Polaków, by dość szybko się znudzić i zostać nazwanym „Gnomem”. Poparł także interwencję zbrojną w Czechosłowacji w 1968 r. i organizował nagonkę antysemicką. Ten obraz można jeszcze bardziej skomplikować. Władysław Gomułka doszedł
Niczego nie zapomnieli, niewiele się nauczyli
Potomkowie arystokratycznych rodów twierdzą, że ich przodkowie byli przedsiębiorcami. Byli oni posiadaczami, ale gospodarowanie pozostawiali zarządcom i ekonomom Przedstawieni przez Martę Grzywacz w artykule „Szlachectwo zobowiązuje” („Gazeta Wyborcza”, 10 lipca 2018) potomkowie dawnych rodzin arystokratycznych – Lubomirskich, Krasickich, Sobańskich, Ponińskich – opowiadają o swoich losach, czasami trudnych i dramatycznych, o obecnych sukcesach w biznesie i zaangażowaniu w pracy. Czytelnicy dowiadują się też o ich spojrzeniu na historię, które to spojrzenie czasami zdumiewa. „Nasi przodkowie







