Tag "internet"
Sieć w silosie
Rewolucja związana ze sztuczną inteligencją może niedługo przynieść koniec otwartego internetu.
Żeby dobrze zrozumieć, o co chodzi, trzeba zrobić kilka kroków wstecz i zyskać perspektywę na sposób, w jaki wszyscy korzystamy z sieci internetowej. Intuicyjnie każdy z nas odpowiedziałby, że spędzamy tam czas w sposób zindywidualizowany, ale wciąż jest to ten sam internet. Można oczywiście niuansować, mówić o darknetach, przestrzeniach niedostępnych z powodu bezpieczeństwa, cyfrowych cenzorach w Rosji, Chinach czy Korei Północnej. To wszystko mniejsze lub większe, ale jednak didaskalia, jeśli chodzi o powszechny odbiór cyfrowej sfery naszego życia.
Ideą założycielską samego internetu, ale też późniejszych jego wytworów, jak media społecznościowe, była pełna otwartość. Internet z definicji miał być jeden, globalny, powszechnie dostępny dla wszystkich. Tak myśleli o nim pierwsi twórcy, tak go rozumiał Mark Zuckerberg, opowiadając o Facebooku jako o „globalnej agorze” łączącej ludzi z najodleglejszych zakątków planety. Wystarczy sobie przypomnieć efekt, jaki wywołała arabska wiosna z 2011 r. Przez kraje Maghrebu przetoczyła się wówczas fala protestów przeciwko rządom autokratów, a ludzie, zwłaszcza młodzi, wychodzili na ulice napędzani mobilizacją w mediach społecznościowych. Facebook i Twitter stały się narzędziami obywatelskiego nieposłuszeństwa, bastionami – no właśnie – cyfrowej wolności w opresyjnym świecie analogowym.
Tamte lata to również początek tzw. dziennikarstwa obywatelskiego, koncepcji, którą dzisiaj trzeba wrzucić do worka zawierającego najbardziej naiwne pomysły w historii tej branży. Największe redakcje zaczęły dostrzegać wtedy potęgę internetu, przechodząc na wydawanie i tworzenie treści skalibrowanych pod media społecznościowe. Świat zachłysnął się pomysłem udostępnienia wszystkiego wszystkim, więc w gazetach i w portalach powstawały specjalne miejsca na publikacje czytelników. Bez zbędnego nadzoru redakcyjnego, bez cenzurowania poglądów, z prawem do nielimitowanego wyrażania własnych opinii. Nikt wtedy nie zastanawiał się, czy świat jest na to gotowy, nie mówiąc o samym sektorze dziennikarskim.
To tylko mit.
Tymczasem wolny i jednolity internet to mit, nic więcej. Sieć nigdy nie była jednakowa dla wszystkich użytkowników i nigdy nie była w pełni wolna, nawet na samym początku. Zaczynając od wysoko ustawionej bariery wejścia technologicznego, a skończywszy na tym, co szybko zajęło miejsce naiwności czasów dziennikarstwa obywatelskiego, czyli płatnych treści. Dzisiaj widać to dobitniej niż kiedykolwiek, internet można podzielić według kilku kryteriów. Najważniejsze, teraz nawet dla wielu wręcz egzystencjalne, jest kryterium finansowe, czyli to, czy dane treści otrzymujemy za opłatą, czy (pozornie) za darmo.
Złudzenia też odłóżmy na bok, nic na świecie nie jest w pełni darmowe, w internecie tym bardziej. Ale rozróżnienie na internet darmowy, zwany często otwartym, i internet płatny, zamknięty, jest mimo wszystko przydatne. Choć należy przyznać, że bywa zbyt dużym uproszczeniem.
I tak do internetu otwartego należeć będzie np. portal, na którego stronę można wejść bez zalogowania, tworzenia konta, podawania jakichkolwiek informacji, a przede wszystkim bez płacenia. Dawniej była to po prostu kwestia wpisania odpowiedniego adresu internetowego, jednak teraz coraz częściej strony wymagają wyłączenia oprogramowania blokującego wyskakiwanie tzw. pop-upów, czyli okienek z reklamami. Wiadomo, że użytkownicy tych stron płacili swoimi danymi i czasem spędzanym na stronie, także na oglądaniu reklam, ale bezpośredniej opłaty nie uiszczali.
Z kolei internet zamknięty to przestrzeń za paywallem – murem, do którego przejścia potrzeba wkładu finansowego. Tu znajdują się gazety, które żadnych treści nie udostępniają w internecie za darmo. Chcesz czytać – płać, jak w tradycyjnym kiosku. Pośrodku znajduje się jeszcze teoretycznie model freemium, powstały z połączenia angielskich słów free (wolny, darmowy) i premium (opłata). To rozwiązanie kompromisowe, polegające na udostępnianiu części (bardzo ograniczonej) treści i usług za darmo, po wykorzystaniu których za dalsze korzystanie z serwisu trzeba już zapłacić. Przykład? Cztery artykuły w miesiącu za darmo, reszta wymaga komercyjnej subskrypcji.
Dla dalszych rozważań o przyszłości internetu kluczowe jest też podkreślenie, że do otwartej jego części należą przede wszystkim media społecznościowe. Za Facebooka przecież się nie płaci, a Zuckerberg kilka lat temu w Kongresie USA powiedział nawet pod przysięgą, że płacić nie będzie się nigdy.
Ubezpieczenia online vs. tradycyjne: czy cyfrowe polisy są lepsze?
Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak bardzo świat ubezpieczeń zmienił się w erze cyfrowej? Czy wiesz, jakie korzyści i wyzwania niesie ze sobą zakup ubezpieczenia przez internet? W tym artykule przyjrzymy się bliżej różnicom między ubezpieczeniami online, a tradycyjnymi
Pozycjonowanie stron – klucz do sukcesu Twojej firmy w internecie
Pozycjonowanie stron to proces, który ma na celu zwiększenie widoczności witryny internetowej w wynikach wyszukiwania. Dzięki temu potencjalni klienci mogą łatwiej znaleźć Twoją firmę, co przekłada się na większy ruch na stronie i wyższe wskaźniki konwersji. W tym artykule omówimy
Cyber(nie)bezpieczeństwo Polaków
W kwestii bezpieczeństwa w sieci jesteśmy dobrzy, ale w teorii. W praktyce radzimy sobie nie najlepiej.
Drugi rok z rzędu media obiegła informacja, że Polska znalazła się na szczycie rankingu cyberbezpieczeństwa. Nie obywa się jednak bez wpadek. Pisowski minister zdrowia zalogował się do systemu i całej Polsce podał w internetowym wpisie wrażliwe dane lekarza, który go zirytował. Nowego ministra cyfryzacji oszukano przy zakupie samochodu. Kupił kradzione auto, mimo że sprawdził je przed ostateczną transakcją, w rządowej zresztą aplikacji o nazwie Historia pojazdu. Nie można jednak odmówić administracji, że daje radę. Według raportu „Cyberbezpieczeństwo urządzeń końcowych po 2022 roku” przygotowanego przez ekspertów Cyfrowej Polski liczba ataków informatycznych na administrację wzrosła o 500%, a 58% firm działających w Polsce odnotowało co najmniej jeden incydent naruszający ich cyfrowe bezpieczeństwo. Dodatkowo do zespołu CERT Polska, który został powołany do reagowania na tego typu zdarzenia, tylko w 2022 r. wpłynęło ponad 322 tys. zgłoszeń dotyczących podobnych incydentów. Mimo to jesteśmy od dwóch lat liderami cyberbezpieczeństwa.
Dwa porządki.
W dyskusji o cyberbezpieczeństwie Polaków trzeba nadmienić, że mamy do czynienia z różnymi aspektami życia państwa. Jeden z nich skupia się na przygotowaniu technologicznym i administracyjnym rządzących do zmagania się z zagrożeniami cyfrowego świata. To również rozwój usług elektronicznych, takich jak mObywatel, zdalne załatwianie spraw w urzędach, ePUAP czy Internetowe Konto Pacjenta. W tym aspekcie jesteśmy od dwóch lat chwaleni za organizację cyberbezpieczeństwa na poziomie władzy centralnej.
Zarazem mieszkanki i mieszkańcy Polski mają przeciętną wiedzę na ten temat. Są bardzo dobrzy w teorii, ale dużo gorsi w codziennej praktyce posługiwania się narzędziami internetowymi. Z najnowszego badania Biura Informacji Kredytowej „Bezpieczeństwo urządzeń i logowania” wynika, że co 10. Polak używa jednego wspólnego hasła do wszystkich swoich urządzeń, aplikacji i kont internetowych. Zebrane przez BIK dane pokazują, że tylko 46% Polaków w ogóle ma świadomość, że trzeba korzystać z wielu haseł w przypadku logowania się do różnych sklepów internetowych lub platform streamingowych.
Walka o tantiemy
Polska jest jedynym krajem Unii Europejskiej, który jeszcze nie wprowadził dyrektywy o jednolitym rynku cyfrowym.
11 czerwca 2024 r. przed Sejmem odbyła się pikieta środowiska filmowego pod hasłem „Dość czekania na tantiemy z internetu!”. Filmowcy zebrali się, ponieważ właśnie we wtorek po raz pierwszy czytano długo wyczekiwany przez twórców projekt nowelizacji ustawy o prawie autorskim. Czy branża doczeka się wreszcie należnych tantiem z internetu?
Cudzym płacicie, swoim nie dacie.
Polska jest jedynym krajem UE, który jeszcze nie wprowadził unijnej dyrektywy o jednolitym rynku cyfrowym, zobowiązującej platformy streamingowe do płacenia twórcom za korzystanie z ich utworów. Na łamach PRZEGLĄDU pisaliśmy, że środowisko filmowe wyliczyło, iż artyści tracą ponad 40 mln zł rocznie z powodu niewypłacania im należnych wynagrodzeń przez streamingi.
Filmowcy pikietujący pod Sejmem podkreślali też, że niebawem na braku aktualizacji prawa stracą polscy podatnicy. Już teraz Polsce grozi 57 mln zł kary za samo zwlekanie z wprowadzeniem przepisów zgodnych z unijną dyrektywą.
– Od 20 lat toczy się bój o tantiemy. Zatrzymał się na poziomie płyt DVD. Chcemy, żeby to dostosować do tego, jak potoczyło się życie. Rynek platform streamingowych to przyszłość seriali i filmów. Platformy tylko czerpią zyski, a nie ponoszą żadnych konsekwencji – mówiła na antenie RMF FM o proteście filmowców aktorka Magdalena Boczarska, która aktywnie uczestniczy w walce o tantiemy, podobnie jak jej koleżanki i koledzy po fachu, m.in. Eryk Kulm Jr., Maria Dębska czy Ilona Ostrowska. Wśród protestujących byli również reżyserzy: Jan P. Matuszyński, Paweł Maślona, Agnieszka Smoczyńska, Małgorzata Szumowska, Juliusz Machulski. Siły zmobilizowało wiele organizacji: Koło Młodych SFP, Związek Autorów i Producentów Audiowizualnych, Gildia Scenarzystów Polskich, Gildia Reżyserów Polskich, Stowarzyszenie Autorek i Autorów Zdjęć Filmowych PSC, a także Związek Zawodowy Aktorów Polskich oraz ZASP.
Dlaczego Twój E-Mail Trafił do Spamu i Jak to Naprawić
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego Twoje starannie przygotowane maile lądują w folderze spamu odbiorców zamiast w ich głównej skrzynce odbiorczej? Jest to frustrujące, zwłaszcza gdy poświęcasz czas i wysiłek na tworzenie atrakcyjnych i wartościowych treści. W tym artykule, zgłębimy możliwe
Jak sprawdzić kto dzwonił z zastrzeżonego numeru?
Komunikacja telefoniczna jest jednym z podstawowych sposobów wymiany informacji, dlatego często można spotkać się z telefonami od numerów zastrzeżonych. Dla wielu osób to bezpośredni powód do zaniepokojenia lub irytacji, ponieważ brak identyfikacji numeru utrudnia decyzję
Usługi zaufania – bezpieczeństwo w elektronicznym świecie
Usługi zaufania są coraz częściej wykorzystywane w dobie cyfryzacji. Jak korzystać z nich w praktyce i dlaczego są tak ważne? Jak zapewnić sobie i swoim klientom bezpieczeństwo w e-handlu, finansach i codziennym życiu? Poznaj konkretne odpowiedzi. Warto zapamiętać! Usługi zaufania
Tykająca bomba
Polityczny TikTok w Europie to królestwo skrajnej prawicy. Czy ma to jakiekolwiek znaczenie poza internetem? Użytkownicy, którym nazwisko właściciela tego konta nic nie mówi, mogliby pomyśleć, że widzą wytwór sztucznej inteligencji. Młody, przystojny chłopak w kasku budowlanym, przeliczający banknoty euro. Grupa młodych ludzi idąca drogą pomiędzy polami, w kierunku zachodzącego słońca. Mężczyzna w tradycyjnym bawarskim stroju, dumnie spoglądający na górski krajobraz. To tylko okładki, pierwsze klatki filmików, a za nimi kryje się kilkanaście sekund płomiennego politycznego
OK, boomer
O tym, jak bardzo jestem odklejony od współczesności, dowiedziałem się po kilkudziesięciu minutach, które wstrząsnęły światem. Nie, żebym wtedy był pod ziemią albo pogrążony w lekturze lewitował gdzieś ponad powierzchnią, nie drzemałem też w to wtorkowe popołudnie, ba – siedziałem przy laptopie i jak zwykle pracowałem powoli (nie umiem inaczej) nad jakimś drobiazgiem, który przy szczęsnych wiatrach może rozrosnąć się w wiekopomne dzieło. Sięgałem zatem do głębin internetu, aby sprawdzić to i owo, zerknąć na gola, któremu poświęcałem piłkarską ekfrazę,








