Tag "Jan Widacki"

Powrót na stronę główną
Felietony Jan Widacki

Niegodny Barroso

Uniwersytet Jagielloński, najstarszy z polskich uniwersytetów, obchodzi właśnie 650-lecie.650 lat to szmat czasu, to kilka epok: średniowiecze, odrodzenie, czasy nowożytne, saskie, oświecenie, noc zaborów i rozkwit za autonomii galicyjskiej. Międzywojnie, okupacja, trudne czasy stalinowskie, okres od października 1956 do marca 1968 r., czasy Gierka, „festiwal »Solidarności«”, stan wojenny i III Rzeczpospolita. Każda z tych epok tworzyła inne warunki funkcjonowania Alma Mater. Tworzyła ramy, które wypełniali ludzie, zdając swoisty egzamin z mądrości,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Jeszcze raz o Ukrainie

Każdy rozsądny mieszkaniec Polski musi być zaniepokojony tym, co dzieje się na Ukrainie. Wszak to bezpośrednio za naszą wschodnią granicą rozgrywa się prawdziwa wojna domowa, giną ludzie. Każdy rozsądny mieszkaniec Polski musi też dostrzec, jak ważne było przystąpienie do NATO i Unii Europejskiej. Jak wyglądałoby dziś nasze bezpieczeństwo, gdybyśmy nie byli w tych strukturach? Ale każdy rozsądny mieszkaniec Polski powinien być również zaniepokojony poziomem dyskursu politycznego toczonego u nas na temat

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Co dalej z Ukrainą?

W Genewie odbyły się rozmowy na szczeblu ministrów spraw zagranicznych Rosji, USA, Ukrainy i Unii Europejskiej. Teraz obie strony, to jest Rosja i cała reszta, wzajemnie się oskarżają o nieprzestrzeganie zawartego porozumienia. Jednym z istotnych jego punktów było rozbrojenie nieformalnych, uzbrojonych grup i zaprzestanie przez nie okupacji budynków oraz miejsc publicznych. Aktualny rząd ukraiński domaga się rozbrojenia i zaprzestania okupacji budynków i terenów we wschodniej Ukrainie przez prorosyjskich separatystów. Ci ostatni twierdzą, że nie rozbroją się, dopóki nie rozbroją

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Olimpiada zimowa

Ktoś ambitny umyślił sobie, że dobrze by było, gdyby zimowe igrzyska olimpijskie odbyły się w Krakowie i Zakopanem. Argumenty „za” są standardowe: przyniosłoby to Polsce w ogólności, a Krakowowi w szczególności światową sławę i rozgłos. Poprawiłoby infrastrukturę, a w ogóle to zarówno Polska, jak i Kraków oraz cały region dobrze by na tych igrzyskach zarobili. Sceptycy odpowiadają, że na olimpiadach od lat nic się nie zarabia, przeciwnie – traci, utrzymanie poolimpijskich obiektów kosztuje, a Kraków, jeśli nie jest na świecie znany jako dawna stolica Polski,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Polityka wielka i całkiem mała

W sprawie Ukrainy John Kerry spotyka się i rozmawia z Siergiejem Ławrowem. Nie wiem, czy coś wynegocjują, ale wiem, że wynegocjować mogą tylko oni. Putin rozmawia telefonicznie z Angelą Merkel. Jak widać, wielcy Zachodu nie obrazili się na Putina aż tak bardzo, aby z nim nie rozmawiać. Najbardziej obrażeni jesteśmy my. W konsekwencji Rosja wycofuje znad granicy z Ukrainą część skoncentrowanych tam wojsk. Oczywiście, jak było do przewidzenia, Zachód trochę pokrzyczał, ale ostatecznie pogodził się już z tym, że odebrała Ukrainie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Co dalej z prokuraturą?

Reforma prokuratury dokonana w poprzedniej kadencji słusznie oddzieliła stanowisko prokuratora generalnego od stanowiska ministra sprawiedliwości. Doświadczenia z czasów IV RP dostarczyły aż nadto argumentów za takim rozwiązaniem. W miejsce dotychczasowej Prokuratury Krajowej powołano Prokuraturę Generalną, a pierwszym prokuratorem został Andrzej Seremet, dotąd sędzia wydziału karnego Sądu Apelacyjnego w Krakowie. To, że pierwszym prokuratorem generalnym został ktoś spoza prokuratury, a więc spoza dotychczasowych układów, zwyczajów i przyzwyczajeń, w dodatku mający – jak to doświadczony sędzia –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Bilans

Z GALICJI Bilans Rosja zabrała Krym. Zachód zachował się tak, jak było do przewidzenia, że się zachowa. Ośmiela to zarówno Putina, jak i Naddniestrze, Abchazję i Osetię Południową – może też za przykładem Krymu zechcą przystąpić do Federacji Rosyjskiej? Ale ośmiela też np. Czeczenię, która może chcieć skorzystać z akceptowanej i chwalonej teraz przez Rosję zasady samostanowienia ludności. Może być kolejna awantura. Nie jest to dla nas dobre. Ukraina tymczasem pogrąża się w chaosie, a nacjonalistyczna Swoboda, dotąd

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Ptaszek idiota…

Histeria antyrosyjska trwa. Już nawet komentować jej się nie chce. Problemem dla świata nie jest Krym, ale stan gospodarki Ukrainy (hrywna od grudnia straciła jedną trzecią wartości!) i jej struktur państwowych, społeczny niepokój, ogólny chaos. Nie wiadomo, co z tego chaosu się wyłoni. Tym bardziej że poziom społecznej frustracji będzie narastał, a wzrośnie lawinowo, gdy się okaże, że oczekiwana pomoc gospodarcza Zachodu jest symboliczna zaledwie, bo inna być nie może. Zwykle frustrację, zarówno w wymiarze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Umierać za Sewastopol?

Obawiam się, że nie tylko Putin jest politykiem z XIX w. Takiego XIX-wiecznego myślenia o polityce było w ostatnim okresie aż nadto, szczególnie w naszej części Europy. Nie wróży to dobrze. Na szczęście „stara Europa” jest chyba bardziej nowoczesna. We współczesnym świecie zasada samostanowienia narodów często pozostaje w kolizji z inną zasadą prawa międzynarodowego – zasadą nienaruszalności granic i jedności terytorialnej poszczególnych państw. Ta ostatnia gwarantowana jest czasem dodatkowo różnymi traktatami dwustronnymi lub wielostronnymi. Bywa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Czy Majdan może się zmienić w agorę?

Co naprawdę wydarzyło się na Ukrainie? W przeciwieństwie do większości naszych polityków i publicystów, którzy są przekonani, że wiedzą, ja nie wiem. Nie będę się bawił w proroctwa. Spróbuję przypomnieć tylko kilka faktów, ostatnio zapomnianych lub celowo wypieranych ze świadomości. Faktów niepopularnych.Janukowycz, jakikolwiek by był, był demokratycznie wybranym prezydentem. Gdyby podpisał w Wilnie traktat stowarzyszeniowy z Unią Europejską, prawdopodobnie nikt w Europie nie nazywałby go satrapą ani dyktatorem. Jego rezydencja, koszmarne skrzyżowanie schroniska górskiego i pałacu, szczyt kiczu i bezguścia, też mniej by raziła,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.