Tag "kłamstwa"

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Prezydent z lasu

Macie Państwo w ręku numer szczególny. Tysięczne wydanie naszego tygodnika. Wspólnie z Izą Mierzejewską, naszą dyrektor artystyczną, wybraliśmy z tego tysiąca okładki naszym zdaniem najciekawsze. Nawet sobie Państwo nie wyobrażają, jakie emocje towarzyszą wyborowi projektu okładki i pracom nad jej ostatecznym kształtem. Mamy zespół z temperamentem i każdy ma wewnętrzne przekonanie, że wie lepiej. Co oznacza, że mało kto uznaje przewagę głosu naczelnego. Najbiedniejsza jest Iza, która mając dyplom ASP i ogromne umiejętności, musi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Telewizja na smyczy

Lech Kaczyński nie akceptował Jacka Kurskiego. Dlaczego hołubi go Jarosław? Czy Jacek Kurski odejdzie z TVP? To pytanie po raz kolejny rozgrzewa debatę publiczną. Czy Kaczyński zdecyduje się zastąpić Kurskiego bardziej miękkim prezesem, czy po prostu każe mu nieco osłabić linię i przekaz? Kim jest Jacek Kurski i w jaki sposób dorobił się fotela prezesa mediów publicznych? Wszystkie partie Kurskiego Bywa nazywany „bulterierem Kaczyńskiego” – określenie to wydaje się o tyle nie na miejscu, że bulterier, jak każdy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Polak – bardzo nieufny i równie łatwowierny

Choć prawie dwie trzecie Polaków deklaruje się jako nieufni, coraz więcej daje się naciągać na sztuczki manipulatorów, hochsztaplerów i oszustów Pewnego dnia przyszedł do mnie człowiek i powiedział, że nie uwierzę w to, co za chwilę od niego usłyszę. Zgodziłem się na spotkanie z czystej dziennikarskiej ciekawości. A on zaczął od tego, że zawodowo manipulował i oszukiwał. Pracował w miejscu, w którym motywowano go do wciskania ludziom kitu za wszelką cenę. Im więcej kitu wcisnął, tym więcej mógł zarobić – mówi portalowi INNPoland Mateusz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Konfabulator z Hamburga

Jeden z najczęściej nagradzanych reporterów „Spiegla” latami zmyślał historie i manipulował faktami Korespondencja z Niemiec „Der Spiegel” należy niewątpliwie do najbardziej wpływowych pism na świecie. Jego publicyści i dziennikarze są regularnie obsypywani wyróżnieniami. Do niedawna zaliczał się do nich także Claas Relotius, wschodząca gwiazda niemieckiego reportażu. 33-letni hamburczyk pracował dla „Spiegla” od 2011 r., zdobywając wiele nagród. Otrzymał m.in. cztery Niemieckie Nagrody Reporterskie, Nagrodę im. Petera Scholla-Latoura, European Press Prize oraz nagrodę przyznawaną przez organizację

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Nowy rok

Mija kolejny rok. Nieco starsi wzdychają: „Jak szybko minął, ten czas pędzi coraz szybciej”. To oczywiście złudzenie, ale powszechne i dojmujące. Odkryłem, skąd się bierze. Długa wydaje nam się droga, którą idziemy po raz pierwszy, bo wszystko jest nowe i co chwila przykuwa uwagę; ta droga skraca się, kiedy idziemy nią po raz kolejny. Tak samo w życiu – z wiekiem wszystko się powtarza i staje się znane, stąd złudzenie przyśpieszenia. Lata dzieciństwa,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Kłamstwa Bartłomieja S.

Polskie państwo jest teoretyczne. Nie tylko zresztą państwo. Sam autor tych słów też jest tylko teoretycznie prawdomówny. Bo w realu Bartłomiej Sienkiewicz, minister spraw wewnętrznych w rządzie Tuska, bezczelnie kłamie. Ubzdurało mu się, że w 2001 r. to PO przeforsowała ustawę o bezpośrednim wyborze wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, a SLD był przeciw („Rzeczpospolita”, rozmowa z Elizą Olczyk). Tyle w tym prawdy, ile sukcesów miał Sienkiewicz w resorcie. Teoretycznie był wtedy ministrem. A ustawa? Projekt SLD, większość w Senacie SLD

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Ludwik Stomma

Poprawność

Każda wspólnota społeczna, partia polityczna czy nawet nieformalna grupa towarzyska otacza się kokonem swoistej poprawności. Składa się na nią zbiór podzielanych poglądów, gustów i preferencji. Pozwala ona nie tylko na pogrążenie się w słodkim samozadowoleniu – to nie moje widzimisię, MY tak myślimy – także na zachowanie jedności, ale przede wszystkim na odróżnienie się i odrzucenie innego. Owa poprawność ma swoje daleko posunięte konsekwencje, których przykładem, graniczącym z karykaturą, a więc tym bardziej wartym analizy, jest wersja pisowska. W co, by pozostać poprawnym,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Ach te dzieci, grzebiące w szufladach

Gdyby polityk PO Stanisław Gawłowski startował w konkursie „Historie nie do wiary”, byłby murowanym faworytem. Opowieść, jaką uraczył Roberta Mazurka, to zerwanie ze staromodną tezą, że fakt znaczy fakt. Gawłowskiemu zarzucano łapówkarstwo, odsiedział trzy miesiące w areszcie. A w tle był apartament w Chorwacji. Kupili go teściowie Gawłowskiego. Ale nigdy do Chorwacji nie pojechali. Bo… mieszkanie miało być prezentem dla wnuka. Jednak dorosły syn Gawłowskiego nie dostał aktu notarialnego. Bo… ten był w domu posła. Dlaczego? Bo… dzieci

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Czas kłamstwa

Kluczowym elementem wszystkich kampanii są hejterstwo i chamski styl Wiesław Gałązka – specjalista od marketingu politycznego i wizerunku Jak się panu podoba kampania wyborcza? – Nie podoba mi się. Z paru względów. Po pierwsze, do walki o samorządy są przenoszone najgorsze wzorce polityki centralnej, tej, którą obserwujemy w telewizji. Naśladuje się to, co się dzieje w parlamencie, zachowania naszych rządzących. Szczególnie widoczne jest to tam, gdzie startują ludzie z PiS. Nie podoba mi się także to, jak władza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Oszukał już 87 razy… Kiedy przestanie?

Dla wielu ludzi w PiS Morawiecki to bankster wysługujący się obcym Ta kampania jeszcze trwa, ale już można powiedzieć, że przejdzie do historii. Nie zdarzyło się bowiem wcześniej, żeby tak kłamano. Żeby kłamstwo było chlebem powszednim. I na dodatek żeby w tym dziele mijania się z prawdą wyróżniał się premier rządu RP – Mateusz Morawiecki. No i jeszcze jedno – żeby premier, wyrokiem sądu, musiał kłamstwo prostować. Warto przypomnieć to wydarzenie. Podczas wizyty na ziemi lubuskiej, gdzie otwierał odcinek drogi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.