Tag "kler"

Powrót na stronę główną
Kościół

Wszyscy wrogowie abp. Jędraszewskiego

Jest niezłomnym rycerzem w walce z lewackimi plagami tego świata. Gdyby nie istniał, katolicka prawica musiałaby go wymyślić Nie przebiera w słowach. Karci, piętnuje, potępia. Nic sobie nie robi z krytyki czy głosów wzywających do opamiętania. Abp Marek Jędraszewski – gdyby nie istniał, katolicka prawica musiałaby go sobie wymyślić. Jest on bowiem jej niezłomnym rycerzem w walce z tzw. lewackimi plagami tego świata, wręcz twarzą polskiego Kościoła. Abp Jędraszewski uprawia myślenie za pomocą młota. I nie byłoby to dziwne, gdyż wśród polskich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Duda z Kościołem, Kościół z Dudą

Wybory są ostatecznym potwierdzeniem tego, że Kościół Dobrą Nowinę zastąpił „dobrą zmianą” Krajobraz po wyborczej bitwie wydaje się komfortowy dla Kościoła. Prezydentem zostanie na kolejne pięć lat człowiek, który nie kryje się ze swoją wiarą. Ba, ilekroć otwiera usta, podkreśla przywiązanie do katolickich wartości, a gdy zobaczy świątynię, nie ominie jej szerokim łukiem, ale biegnie się modlić. Najlepszym dowodem przywiązania starego/nowego prezydenta Polski do Kościoła jest to, że dzień po ogłoszeniu wyników wyborów, podobnie jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Jednak proboszcz

Nie minęły dwie niedziele, jak zapytaliśmy „Jeszcze proboszcz czy już deweloper?”, a sytuacja się zmieniła. Na lepsze. Od rodziców dzieci z przedszkola przy parafii św. Franciszka na warszawskiej Ochocie wiemy, że proboszcz ks. Marek Makowski przedłużył im umowę o rok. Potwierdził tym samym, że jest proboszczem na serio. Dobra decyzja. Warto ją odnotować. I zachęcić ks. Makowskiego, by poszedł za ciosem i dał tam posiedzieć przedszkolakom dłużej niż rok.  

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Jeszcze proboszcz czy już deweloper?

Kłopoty księży z dziećmi to już serial. Jak nie oskarżenia o zbyt bliskie kontakty i prokurator, to wyganianie dzieci. Nie z powodów obyczajowych, ale dla kasy. Kto płaci więcej, ten jest najlepszym przyjacielem ks. Marka Makowskiego, proboszcza parafii św. Franciszka na warszawskiej Ochocie. Ulokowany przy parafii żłobek z przedszkolem od lat dobrze służył dzieciakom. Udało się zbudować tak przyjazną wspólnotę, że tylko pozazdrościć. Ale teraz można tylko współczuć dzieciom i ich rodzicom. Decyzją proboszcza Makowskiego placówka ma się zwinąć, bo na tym lokalu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kościół

Gry Franciszka wobec święceń kobiet

Kluczenie w sprawie diakonatu kobiet jest niespójne z całym sposobem działania papieża Andrzejowi Walickiemu w 90. rocznicę urodzin Pamiętam z czasów moich studiów w Neapolu i Rzymie, w latach 80., że problem diakonatu, a nawet kapłaństwa kobiet był kwestią gorąco dyskutowaną i wcale nie zamkniętą. Jeden z moich wykładowców, Alfredo Marranzini, zawsze podkreślał, że nie ma żadnych przeszkód dogmatycznych dla święceń diakonatu, a nawet kapłaństwa kobiet. Jedyną przeszkodą jest dotychczasowa tradycja. Inny wykładowca, Corrado Marucci, doskonały znawca zarówno

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Wojciech Kuczok

Pojutrze płakałem

Mdli mnie już od nadmiaru toksycznej polskości, od narodu, który zatruwa myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem każdą porę roku, w każdym stanie, zwyczajnym czy wyjątkowym. Nie jestem w stanie tego znieść; polskość jest jak wino pomieszane z piwem, kiedy kac wyprzedza upojenie. Jan Hartman, mój ulubiony nestbeschmutzer polskiej felietonistyki, niedawno wnikliwie zdiagnozował genezę narodzin narodu w bystrym, prowokacyjnie zatytułowanym tekście „Polacy nie kochają wolności”. Pisze w nim m.in., że „naród polski został stworzony na podłożu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Polityka między kampanią i epidemią

Targowisko, market, kopalnia – gdzie pracują teraz posłowie? W ciągu ostatnich kilku miesięcy epidemia i kampania zupełnie wyssały tlen z debaty publicznej. Tuziny istotnych społecznie spraw zostały zepchnięte na daleki margines. Codzienna i rutynowa praca polityczna, nawet w normalnych okolicznościach nie zawsze spektakularna, całkowicie zaś zniknęła z mediów. Politycy i polityczki, którzy chcieli pracować i realizować swoje projekty, musieli w tych okolicznościach odnaleźć się na nowo – wyjść na ulice lub przenieść aktywność do sieci,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Pytanie Tygodnia

Dlaczego pedofile w sutannach są ciągle bezkarni?

Dlaczego pedofile w sutannach są ciągle bezkarni? Dr hab. Paweł Borecki, specjalista prawa wyznaniowego, UW Ze względów politycznych i społecznych. W Polsce nie ma klarownego rozdziału Kościoła od państwa, te dwie instytucje funkcjonalnie się przenikają, dlatego duchowni są przez organy ścigania traktowani w sposób szczególny. Ściganie pedofilów w sutannach dodatkowo utrudnia fakt, że u władzy jest partia, która ustami swojej rzeczniczki zadeklarowała się jako katolicka. Państwo rezygnuje więc ze swojego przewidzianego prawem zakresu władzy decyzyjnej w odniesieniu do Kościoła. Ograniczenia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Biskupi umywają ręce

Zabawa w chowanego Marek i Tomasz Sekielscy – twórcy kolejnego filmu dokumentalnego o przestępstwach seksualnych polskich księży, „Zabawa w chowanego”. Pierwszy film, „Tylko nie mów nikomu”, obejrzało na YouTubie ponad 23 mln osób. Zanim porozmawiamy o „Zabawie w chowanego” czy jeszcze o waszym pierwszym filmie, zapytam: co dalej? Marek Sekielski: – W planach mamy film, w którym chcemy opowiedzieć o roli Jana Pawła II w tuszowaniu przypadków pedofilii. Nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Ponad 25 lat pontyfikatu to długo i działy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Jak abp Michalik drapie myśli?

Pociąg do odznaczeń i medali jest wśród hierarchów cechą stałą. Lubią je dostawać. Choć jeszcze bardziej lubią słuchać, dlaczego są tak cenieni. Laudatorzy wychodzą więc ze skóry, by w sposób szczególny dopieścić i tak już rozpuszczone pochlebstwami uszy dostojników. Wzorem dla młodych i ambitnych pochlebców może być laudacja ks. dr. hab. Witolda Ostafińskiego wygłoszona w Krakowie pod adresem abp. Józefa Michalika: „Drapie myśli, rozbudza emocje, jego nauczanie jest palące i przenikliwe”. Laureat medalu Bene Merenti dowiedział

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.