Tag "kobiety"

Powrót na stronę główną
Kultura

Kiedy kobieta kocha butelkę

Kobiety piły po kryjomu, nigdy z tym się nie obnosiły Dorota Kolak – aktorka i reżyserka, absolwentka krakowskiej PWST, od 1982 r. związana z Teatrem Wybrzeże w Gdańsku, gdzie zagrała przeszło 70 dużych ról. Ma na koncie także liczne role w Teatrze Telewizji, filmach oraz serialach. Za kreacje w filmach „Jestem twój” Mariusza Grzegorzka i „Zjednoczone stany miłości” Tomasza Wasilewskiego otrzymała nagrody za drugoplanowe role kobiece na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. 4 stycznia do kin wchodzi „Zabawa,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Jak dokończyć emancypację?

Starzy, nowi, lewicowi, progresywni – wszyscy muszą zabrać się do pracy Dr Barbara Labuda – polityczka, działaczka feministyczno-ekologiczna Czy trzeba dokończyć emancypację kobiet? – Pewnie nawiązujesz do zakończenia listu prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, wystosowanego do uczestników uroczystej sesji w stulecie uzyskania przez Polki praw wyborczych. Tak. Słuchałyśmy tego listu obie. Ustami Krzysztofa Janika prezydent stwierdził, że jest to zadanie dla polskiej lewicy. Lata całe poświęciłaś tej sprawie. Nie żałujesz? – Nie, nie żałuję,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Bez przesady z dobrym wychowaniem

Sączy nam się, że prawdziwa kobieta musi ugotować obiad, przewinąć dziecko, posprzątać, zrobić zakupy, a przy tym nie przestawać być piękna, seksowna i modnie ubrana Gabriela Muskała – aktorka teatralna i filmowa, scenarzystka i odtwórczyni głównej roli w filmie „Fuga” W ostatnich latach w polskim kinie pojawiło się wiele filmów na temat poszukiwania tożsamości i wyzwolenia się z konwenansów. Szczególnie dotyczy to bohaterek kobiecych. – To prawda. Ostatnio miałam okazję zobaczyć „Ninę” Olgi Chajdas,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Ziemia zapomniana

Łódzkie włókniarki mogą nam jeszcze powiedzieć coś ważnego. Kluczowe pytanie brzmi: czy będziemy uważnie słuchać? Marta Madejska – z wykształcenia kulturoznawczyni, z zawodu asystentka muzealna, z pasji pisarka i dziennikarka. Od 2010 r. związana ze Stowarzyszeniem Topografie, w którym zajmuje się głównie projektami dotyczącymi historii mówionej. Od 2017 r. zastępczyni redaktor naczelnej „Miasta Ł. Łódzkiej Gazety Społecznej”. W sierpniu ukazała się jej książka „Aleja Włókniarek” – reportaż o pokoleniach łódzkich pracownic przemysłu tekstylnego. Łódzkie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

W krainie batów i tortur

Dawniej brutalna przemoc była nieprzyjemnym, ale nieuniknionym elementem codzienności Wbrew temu, co powszechnie się sądzi, przemoc fizyczna jest we współczesnych społeczeństwach Zachodu problemem znacznie mniejszym niż w minionych stuleciach. Jak pisze Michel Foucault, dawne brutalne masakrowanie ciała zastąpiła władza wielkich instytucji, państwa, korporacji, banków, władza pieniądza, kredytów i prawa. Podobnie rzecz widział niemiecki historyk Norbert Elias: przeszliśmy wielusetletni trening panowania nad emocjami, odruchami i agresją. Władza masakrowania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Cichy krzyk samotnych matek

Około miliona dzieci w Polsce nie dostaje zasądzonych alimentów Do tej pory same dawałyśmy sobie radę, więc oni myślą, że dalej tak będzie. Może najlepszym sposobem, by coś zmienić, byłoby wyjście na ulicę i strajkowanie? – zastanawia się Magda, mama Oliwiera, którego wychowuje samotnie od pięciu lat. Alimenty od jego ojca dostała raz. Na Fundusz Alimentacyjny nie ma co liczyć – jej wynagrodzenie od początku przekraczało wciąż dramatycznie niski próg dochodowy. Teraz, po 11 latach istnienia funduszu, rząd planuje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Niech służąca służy

Klasa średnia zazwyczaj nie robiła w domu niczego, we wszystkim wymagała obsługi Joanna Kuciel-Frydryszak – dziennikarka, autorka biografii „Słonimski. Heretyk na ambonie” oraz „Iłła” (o Kazimierze Iłłakowiczównie). Niedawno wydała opowieść o losach kobiet idących na służbę do miasta – „Służące do wszystkiego”. Kiedy pani Hanka (np. ta z powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, co pamiętnik pisała) szła do kawiarni na ploteczki z Bubą czy Lalą albo na fajfy, albo na spotkanie z adoratorem, co robiła wtedy jej służąca? – Przede wszystkim już dawno była na nogach, wstawała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Łatwo stać się niewolnicą

Handel ludźmi to trzeci najbardziej dochodowy biznes na świecie, po handlu bronią i narkotykami Czasem bywa jak w szpiegowskim filmie. W telefonie można usłyszeć hasło: „Pozdrów ode mnie ciocię Elę z okazji urodzin”. I już wiadomo, że Hance trzeba za wszelką cenę pomóc. Bo miało być bezpieczne miejsce pracy w jednym z krajów Unii i dobre zarobki, a wszystko okazało się fikcją. Hanka nawet nie wie, w jakiej jest miejscowości. Zamiast robić drinki, idzie do łóżka z klientami. Pośrednik

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

To było malutkie ziarnko grochu

Joanna Górska: Wyjątkowo o siebie dbałam – nie piłam, nie paliłam, uprawiałam sport, nie jadłam mięsa i nagle się okazało, że mam raka Joanna zaprasza mnie do domu, z dumą pokazuje taras na dachu, gdzie hoduje poziomki, truskawki i zioła. Z pasją opowiada o tym, jak planują urządzić to miejsce, bo z rodziną cieszą się nim od niedawna. Jest spełnioną, zadowoloną z życia 40-latką, mamą, dziennikarką, trenerką wystąpień publicznych, dziewczyną z Mazur, z małego miasteczka, która nagle znalazła się w stolicy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

SZOŁKEJS

Dwie Maryje

Igra z duchami prezydent, chodząc po cmentarzach w poszukiwaniu kandydatów do Orderu Orła Białego. Mogą mu się przyśnić, choćby po to, aby podziękować za uczyniony im po śmierci wielki zaszczyt. Może jednak się zdarzyć, że jakiś nieboszczyk, za życia niezłomny inaczej niż prezydent Duda, skrzywi się albo nawet odepchnie rękę z orderem. Bywa tak na jawie, że ludzie nie chcą albo nie życzą sobie ani pochwał z byle ust, ani najwyższych nawet odznaczeń z byle rąk. A cóż dopiero we śnie! Upiór może

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.