Tag "Mateusz Morawiecki"
Morawiecki nie dopieścił Kolumbijczyków
Cwani propagandyści rządowi spuścili z tonu. Może jeszcze świętują wielki sukces – piękne powitanie ukraińskiego samolotu z chińskimi maseczkami pokazał cały świat. Premier Morawiecki i wicepremier Sasin witający maseczki chlebem i solą. Bezcenny widok. Tym większy żal, że premierzy nie poszli za ciosem. A mogli się wybrać do portu i równie uroczyście powitać wielki transport węgla z Kolumbii. Premier, jako poseł ze Śląska, mógł tam zabrać orkiestrę górniczą w strojach galowych. A TVPiS straciła
Po pierwsze, propaganda
Epidemia koronawirusa pokazała z całą ostrością patologię polskiego życia politycznego Rzecz jest prosta i oczywista – w czasie kryzysu społeczeństwa potrzebują przywództwa. Instynktownie szukają lidera, wodza na polu bitwy, który ramię w ramię z walczącymi – bo taki jest europejski zwyczaj – zmaga się z wrogiem. Tymczasem w Polsce mamy sytuację wyjątkową. Postać numer 1 w polityce udaje, że jest zwykłym posłem, i umywa ręce od wszystkiego. Poza tym wszem wobec pokazuje, że jest ponad
Wyborcze fair play
Kochani Rodacy, czas najwyższy, by ukarać rządzących za ich skrajną hipokryzję. W naszej mamy nadzieję, że jeszcze demokratycznej Polsce, nie może być miejsca dla hochsztaplerów i oszustów. Ogłaszając pandemię koronawirusa, co było oczywiście koniecznością, Prezydent z Premierem praktycznie
Wirus jest dobry na wszystko
Niechże już przyjdzie ten koronawirus i tu śmiertelnie pozamiata, żniwo niech zbierze, niech nie zostawi wątpliwości, że gorszy jest nie tylko od grypy (co niestety prawdą nie jest), ale w ogóle od wszystkiego, co nas dopada ostatecznie, a czym zająć się władza nie chce, nie umie, nie lubi. Z wirusami żyjemy od lat za pan brat i pani siostra. Niektórzy oczywiście nie żyją, bo umarli. Bo niekiedy taki wirus dołoży swoje do pieca (ale nie do tego pieca, gdzie na zdrowaśki się wkładało onegdaj), do innych chorób i starości na przykład – i koniec, przychodzi
Prawie język
Mam wrażenie, że lewicy o wiele łatwiej atakuje się liberałów, a o wiele trudniej PiS Galopujący Major – bloger, publicysta, felietonista, autor książki „Pancerna brzoza. Słownik prawicowej polszczyzny” W „Pancernej brzozie” zająłeś się językiem, który pochodzi z odmętów internetu, ale bardzo mocno wszedł do prawicowej publicystyki, a dzisiaj mówi nim władza. – Śledzę to od 2005, 2006 r. Zacząłem publikować w portalu Salon24.pl, który był matecznikiem tego języka. Wtedy jeszcze wydawało się, że będzie to język niszowy,
Pana premiera język giętki
Pisał kiedyś wieszcz: „Chodzi mi o to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa”. Problemem wieszcza było to, że język nie potrafił czasem wysłowić tego, co głowa wymyśliła. Nasz problem jest inny, dużo poważniejszy – aby politycy najpierw pomyśleli, a potem mówili. Aby zanim uruchomią jęzor, użyli mózgu. Bo bardzo często tego nie robią. Weźmy niedawną wypowiedź premiera Morawieckiego, który w wywiadzie dla „Die Welt” powiedział, że reforma sądownictwa w Polsce jest
Warczymy na siebie
Dwie migawki. W TVN 24 gra Wielka Orkiestra, zbliża się finał, płonie światłami i piosenką wielka scena na placu Bankowym, przeskakuję w celach poznawczych na TVP Info. Tam nie ma transmisji, widzę natomiast nadobne oblicze Zenona Martyniuka, króla disco polo. Ta muzyka ma dać odpór Wielkiej Orkiestrze, która pod przykrywką miłości do dzieci promuje wrogie dla ducha narodu treści. A disco polo jest swojskie, ludowe, narodowe. A teraz mały kalejdoskop podłości i kuriozów: tajne służby
Paniska i ich pisarze
Widzisz Macierewicza, a na Facebooku czytasz tekst młodziutkiego Edmunda Jannigera. Tego, który lata sobie po świecie i mieszka w drogich hotelach na koszt Polskiej Fundacji Narodowej. Czyli nasz! Macierewicz, Morawiecki, Ziobro to w internecie tylko szyldy. Wpisy robią za nich „żołnierze wynajęci”. Za premiera Morawieckiego tyra Mariusz Chłopik – dyrektor ds. marketingu sportowego w PKO BP. To chyba ten sam bank, w którym za prezesa robi kolega premiera z Solidarności Walczącej. Tak czy owak, też płacimy my. Obywatelu, nawet nie wiesz, ile
Duda pomylił nazwiska
Kto to powiedział? „Wstyd mnie ogarnia, kiedy słyszę, że ktoś, kto mieni się premierem, może o polskim państwie poza granicami kraju opowiadać takie rzeczy. Po prostu wstyd. Wstyd za to, kto w ogóle został na ten urząd wybrany”. Prezydent Duda! Ale nie o Morawieckim po jego wywiadzie dla niemieckiej „Die Welt”. Duda tradycyjnie naujadał na Małgorzatę Gersdorf, pierwszą prezes Sądu Najwyższego. Od pięciu lat Duda mówi jak Kali, bo myśli jak Kali. Wiadomo przecież,
Proszę podać datę
Była kiedyś w radiu audycja „Z Kolbergiem po kraju”. O ile dobrze pamiętam, uprawiano w niej zbieractwo żywych resztek folkloru, zapisywano i demonstrowano słuchaczom wszystko, co zasługiwało na utrwalenie, a nie osunęło się jeszcze w milczącą otchłań. Jeżeli dzisiaj w Polsce już nikt nie wie, kim był Oskar Henryk Kolberg, to należy się przynajmniej jedno zdanie przypomnienia: chodzi o XIX-wiecznego etnografa, muzyka i kompozytora, autora monumentalnego (23 tomy!) dzieła „Lud. Jego zwyczaje, sposób życia, mowa,






