Tag "NRD"

Powrót na stronę główną
Opinie

Więcej szacunku dla Angeli Merkel

Angela Merkel kończy wkrótce 16-letnią, czterokadencyjną pracę na ogromnie odpowiedzialnym stanowisku kanclerza Republiki Federalnej Niemiec. Jest pierwszą kobietą w tej roli. Kilka dni temu była w Warszawie z pożegnalną wizytą. Nasz prezydent nie znalazł czasu na spotkanie z panią kanclerz, premier nie poprosił o asystę kompanii honorowej, widocznie była zajęta na wschodniej granicy. Zrobiło mi się przykro i wstyd. Postanowiłem napisać kilka słów i powiedzieć, jak wielkim szacunkiem darzę panią kanclerz, z jakim uznaniem dla

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

4 czerwca 1989: tajne porozumienie Kremla i Białego Domu

Dla nas to była skomplikowana operacja. Dla nich – romantyczna rewolucja 4 czerwca 1989 r. Cóż to było? Im dalej od tamtego przełomu, tym wyraźniej widać, że wybory te były elementem większej całości, wielkiej geopolitycznej zmiany. Ale też uświadamiamy sobie, po jak cienkim lodzie wówczas stąpano. Zaczął Gorbaczow Czy ta zmiana byłaby możliwa bez Gorbaczowa? W tamtym momencie – nie. Józef Czyrek, wówczas członek Biura Politycznego, jeden z najbliższych współpracowników Wojciecha Jaruzelskiego, mówił mi o rozmowach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

NRD przeciw Kohlowi

Polskie zabiegi o uznanie granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej na konferencji 2+4 Konferencja 2+4 w sprawie zjednoczenia Niemiec i zawarcia traktatu o potwierdzeniu istniejącej granicy polsko-niemieckiej stała się jednym z fundamentów Europy postzimnowojennej. Odegrała rolę konferencji pokojowej, do której nie doszło po zakończeniu II wojny światowej. Uniemożliwiła ją zimna wojna. Dopiero jej koniec, który nastąpił w wyniku pierestrojki w ZSRR i Jesieni Ludów 1989 r., otworzył drogę do zjednoczenia Niemiec i uregulowania związanych z tym spraw, w tym potwierdzenia polskiej granicy zachodniej.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Jedne Niemcy, różne krajobrazy

30 lat od upadku muru berlińskiego wschodnie landy RFN wciąż nie nadążają za zachodnimi krajami związkowymi. Ale czy muszą? Korespondencja z Berlina Już niebawem wspólnym wysiłkiem uda nam się zamienić Meklemburgię-Pomorze Przednie, Saksonię-Anhalt, Brandenburgię, Saksonię oraz Turyngię w kwitnące krajobrazy, w których warto będzie żyć i pracować – zapowiadał w 1990 r. ówczesny kanclerz jednoczącej się właśnie Republiki Federalnej Niemiec Helmut Kohl. Te słowa wzbudziły wielkie nadzieje, choć były trochę zaskakujące, bo rok wcześniej –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Wojna o porty

W latach 80. doszło na Bałtyku do 180 incydentów wywołanych przez NRD W miesięczniku „Nasza Historia” (nr 2/17), zaspokajającym zainteresowanie historią przede wszystkim północnej Polski, znalazłem tekst, który – jak sądzę – zainteresuje historiofilów także z innych regionów kraju. Pod zaskakującym tytułem „Dziwna wojna Jaruzelskiego z Honeckerem” Jakub Szczepański wydobył na światło dzienne pewien zgrzytliwy fakt z już i tak chropowatych stosunków między PRL a NRD. Autor artykułu oparł relację na badaniach, które przeprowadził dr Tomasz Ślepowroński

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Niemcy chuchają na pomniki czerwonoarmistów

Za Odrą panuje przekonanie, że Armia Czerwona, doprowadzając do upadku III Rzeszy, umożliwiła stworzenie demokratycznego państwa dobrobytu, które w 1990 r. objęło ogół Niemiec Prof. Andrzej Sakson – niemcoznawca z Instytutu Zachodniego w Poznaniu, w latach 2004-2011 jego dyrektor, współzałożyciel wydawanego w Poczdamie czasopisma „WeltTrends” poświęconego Europie Środkowo-Wschodniej.Panie profesorze, dlaczego Polska, która dzięki ZSRR i Armii Czerwonej uzyskała przeszło 100 tys. km kw. terytorium należącego wcześniej do Niemiec, demontuje pomniki czerwonoarmistów, nasi zachodni

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Kiedy Stettin został Szczecinem

Po wojnie miasto było trzykrotnie w niemieckich rękach, dopiero w lipcu 1945 r. Stalin zadecydował: „Szczecin jest polski” „Wstrząsające wrażenie sprawiała absolutna pustka tego miasta, było ono bowiem całkowicie pozbawione swych mieszkańców; opuszczone domy z wejściami zabitymi deskami, trzaskające na wietrze okna, fasady bez dachów – absolutny brak w śródmieściu jakiegokolwiek życia”, wspominał Piotr Zaremba, przyszły prezydent Szczecina. W kwietniu 1945 r. jako niespełna 35-latek stanął na czele grupy operacyjnej skierowanej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.