Tag "PiS"
Trzymaj się pan z dala od naszych dzieci
Chodnikiem szedł pijak w strasznym stanie. Zaczepił mnie: „Niech pan powie, czy ja naprawdę tak źle wyglądam? Jeśli tak, to proszę mi wybaczyć”. Pomyślałem o tym człowieku, oglądając konferencję biskupów dotyczącą raportu o pedofilii w Kościele. Ten pijak miał więcej samokrytycyzmu niż nasi biskupi. Wyjątkiem był Wojciech Polak, za to biskupi Marek Jędraszewski i Stanisław Gądecki, jeśli nie usprawiedliwiali pedofilów, to formułowali jakieś pokraczne myśli kpiące z poczucia przyzwoitości. Ale czy nie można by na to wydarzenie spojrzeć z innej strony? Zważywszy
Gejożercy w opałach
W szeregach „dobrej zmiany” powiało grozą. Tajemnicą poliszynela jest przecież duża grupa gejów w PiS. Mówi o tym Robert Biedroń. Zna ich. Ale milczy na temat personaliów. Dalej idzie Krystian Legierski, działacz LGBT. Poirytowany napaściami gejów na gejów zapowiada ujawnianie nazwisk gejożerców. Czyli tych, którzy w życiu prywatnym są homoseksualistami, a publicznie atakują osoby LGBT oraz ich postulaty. Szykuje się gorąca wiosna.
Nie będzie seks pluł nam w twarz
Niedługo wywalczą, żeby polskie dzieci nie tylko na edukację seksualną nie chadzały, ale też lekcje biologii opuszczały – bo tam o ewolucji uczą Wara! Wara od naszych dzieci! Polskich. Wszystkich – bo wiadomo: wszystkie dzieci są nasze. Znamy takie hasło z dawnych czasów, a jeszcze i Majka Jeżowska śpiewała słowami Jacka Cygana: „Wszystkie dzieci nasze są: / Borys, Wojtek, Marysia, Tom”. No więc wara od naszych, krew z krwi, gen z genu, korzeń z korzenia, dzieci. Nie, nie cytuję Jarosława Kaczyńskiego,
Wielka trwoga
Czy ktoś jeszcze pamięta, że ćwierć wieku temu obowiązek edukacji seksualnej został wpisany do ustawy nazywanej dziś kompromisem aborcyjnym? Wydarzenia ostatnich dni przypomniały mi mało znaną piosenkę kabaretową Jana Wołka. Znikła z anten równie szybko, jak się pojawiła, bo autor szyderca zbyt boleśnie trafił w sedno plemiennej wrogości. Jej refren brzmiał: „Trwoga, ludzie, wielka trwoga / Trzeba nam wyznaczyć wroga / Bo inaczej, panie, pany / Sami się
Gabinet osobliwości
Genialny strateg Jarosław Kaczyński otwiera nowy wielki front. Wróg nazywa się LGBT. Można by stworzyć galerię pisowskich straszydeł: Niemcy, Erika Steinbach, Soros, Żydzi, lewica, liberałowie, tęcza na placu Zbawiciela, postkomuniści, sędziowie, gender, uchodźcy itd. Bez trudu dałoby się tym zapełnić duży gabinet osobliwości. LGBT to zupełna nowość, będzie się teraz nadmuchiwać to monstrum. W nazwie jest kłębowisko lesbijek, pederastów, pedofilów, wszelkich zboczeń. Polskie dzieci będą seksualizowane
Desant M.B. na wojsko
Odkąd nad bezpieczeństwem granic czuwa Mariusz Błaszczak, możemy spać spokojnie. Sławny ataman z Nowogrodzkiej wiedzę wojskową wyssał z mlekiem matki. Następca Macierewicza. Tego, który szybko nauczył generalicję dobrych manier wobec „dobrej zmiany”. Strzelają obcasami najgłośniej w NATO. Ci z gorszym refleksem są już poza wojskiem. Jak gen. Mirosław Różański i kilkudziesięciu generałów, których „dobra zmiana” zastąpiła stukaczami. Co o sytuacji w armii za rządów PiS mówią fachowcy? Że to obraz rozpaczliwej amatorszczyzny. Czystek kadrowych, rzezi
Pokuta szefowych edukacji
Kto ma najwięcej dobrych rad dla nauczycieli? Oczywista oczywistość! Była minister edukacji z PO Joanna Kluzik-Rostkowska. Modelowa polityczka POPiS. U Tuska była ministrem, a Jarosławowi Kaczyńskiemu prowadziła kampanię w wyborach na prezydenta RP. Obie misje zakończyła porażką. Nauczyciele nie płakali po niej. W zbliżający się strajk będzie miała swój wkład. Może więc po tych „sukcesach” wystartuje w wyborach do Brukseli? Razem z Zalewską. Głosy nauczycieli i rodzin dzieci obie mają pewne jak w banku. Choć mądrzej byłoby
Ich uczyć nie kazali
Na naukę nigdy nie jest za późno. Zwłaszcza dla działaczy PiS. Bo los okrutnie ich pokarał. Żyli w niewoli. Przez całe życie nie mieli państwa polskiego. Okupant zadbał, by nie było i szkół. Od 1945 r. czarna dziura. A po 1989 r. tylko trochę lepiej. Półokupacja, bo bez rządów PiS. Dopiero od czterech lat żyją w kraju wolnym. Mogą więc nadrabiać braki w edukacji. Zaczęli od podstawówki. I od nauki angielskiego. Ekspremier Szydło zasiliła grupę uczennic. Mówi, że „cały czas się uczy”. Podobnie minister Brudziński. Też
Grosik od „dobrej zmiany”
Sypnęli kasą. Całe 6 zł i 17 gr podwyżki dodatku do emerytury lub renty dostali kombatanci. A inwalidzi wojenni całkowicie niezdolni do pracy i samodzielnej egzystencji dostali dużo więcej. Bo ich dodatek wzrósł aż o 9 zł i 26 gr. Bliski PiS „Super Express” nazwał tę bolesną kpinę dobrymi wiadomościami dla seniorów.






