Tag "PiS"

Powrót na stronę główną
Aktualne Pytanie Tygodnia

Dlaczego PiS nie chce uchwalić ustawy reprywatyzacyjnej?

Dlaczego PiS nie chce uchwalić ustawy reprywatyzacyjnej? Robert Nowak, współautor książki „Wszystkich nas nie spalicie” o kulisach dzikiej reprywatyzacji Na razie PiS jest zajęte przejmowaniem kolejnych instytucji państwa, ale jeśli zajmie się taką ustawą, będzie ona tworzona w interesie elit. Partia ta uważa bowiem, że zwrot majątku komunalnego ma sens, jeśli kamienice, budynki użyteczności publicznej czy grunty wracają do prawdziwych spadkobierców. Budynki mieszkalne wraz z lokatorami dalej będą zatem trafiać w prywatne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Przewrót (umysłowy)

Ale się porobiło. W PiSlandzie wybuchła panika. Wystarczyło trochę protestów i świec, aby w butne szeregi wdarł się strach. Jak nie lament, to biegunka myśli. Co koncepcja, to większy odlot. Ale wizja „Naszego Dziennika” jest nie do pobicia. Wyszperali w internecie instrukcję: „Przewrót w 16 krokach”. Nam wystarczył tylko jeden krok z tej listy. Strajk generalny nauczycieli. Chytry plan. I już zrealizowany. Nauczyciele masowo strajkują. A z tych samych źródeł co „ND” wiemy, że będą strajkować cały sierpień.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Odwaga staniała

Dawałem 5% szans na to, że prezydent Duda zawetuje pisowskie ustawy. Owe 5% to resztki tego, co ocalił w sobie, substancja, która jest produktem sumienia i poczucia własnej wartości. Jeśli doleje się do tego trochę odwagi, „to” od razu puchnie i pączkuje. Poza tym ludzie są w stanie wybaczyć nienawiść do siebie, ale nie lekceważenie. Gdyby Duda nie zawetował ustaw, przeszedłby do historii nędznie i podle. Jeśli to, co zrobił, jest heroizmem, to jak łatwo czasem być heroicznym. Tak to ja mogę codziennie. A jednak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Politycy specjalnej troski

PO-PiS dogorywa. Dowodem kompletnego zagubienia prawicy jest powtarzające się od dłuższego czasu widowisko z okrzykami „Precz z komuną!”. Politycy PiS i PO przypominają tymi okrzykami zepsutą katarynkę, która gra tylko jedną melodię. Popisowcy dostali władzę na talerzu. I co z nią zrobili? Nie potrafili mądrze i uczciwie rządzić. Zabrakło kompetencji i nie starczyło charakteru. Kończą się więc rządy prawicy, której liderzy i zaplecze polityczne wywodzą się z czasów Solidarności. Najważniejszym mandatem do sprawowania przez nich władzy były porozumienia Okrągłego Stołu. Były.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Zawiedzione uczucia prezydenta

Główny nurt PiS jest totalnie nakręcony, żyje w stworzonym przez siebie świecie, który ma niewiele wspólnego z rzeczywistym Dr Jarosław Flis – socjolog polityki, adiunkt w Instytucie Dziennikarstwa, Mediów i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego „Zagrałeś się, Jarek” – od tej uwagi Teresa Torańska zaczęła wywiad z Jarosławem Kaczyńskim w 1994 r. Jej rozmówca odparł: „Powtarzasz starą tezę, że ja się zagram na śmierć, ale to nieprawda”. Kaczyński jest niezniszczalny? – Każdy człowiek podlega nieubłaganym prawom natury, nikt nie jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Co zrobi Kaczyński?

Zamach lipcowy. To początek, a nie koniec. Polska wchodzi w okres turbulencji To nie chaos, tylko polityczny blitzkrieg. Zamach lipcowy. PiS ma w Sejmie 234 posłów, czyli odrobinę ponad potrzebną większość. Ma, bo w wyborach 2015 r. poległa lewica, ponad 11% głosów zostało zmarnowanych. PiS zdobyło więc większość w zasadzie przypadkiem, mandat „suwerena” uzyskało raczej iluzoryczny, ale wykorzystało go, by podporządkować sobie wszystkie instytucje. Trójpodział władzy jest już przeszłością. Krok po kroku, a zaczęło się to od odmowy publikowania orzeczeń

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Polska stanie się państwem bezprawia

Wszędzie, gdzie PiS przejęło władzę, dokonano czystek personalnych. To samo będzie w sądach Włodzimierz Cimoszewicz Panie marszałku, panie premierze, na biurku prezydenta Dudy leżą dwie ustawy dotyczące sądownictwa – jedna o Krajowej Radzie Sądownictwa, druga o ustroju sądów powszechnych. Gdy rozmawiamy, Senat jeszcze nie przesłał prezydentowi trzeciej – o Sądzie Najwyższym. Ale wszyscy wiemy, co ona zmienia, jakie są w niej zapisy. Jakim państwem stanie się Polska, gdy prezydent podpisze te ustawy? – Dopełniony

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Polacy przy pomocy PiS demolują własne państwo

W końcu XVIII w. utraciliśmy własne państwo. Winę za to zrzucamy najczęściej na okropnych, zaborczych sąsiadów, choć już krakowska szkoła historyczna (skądinąd jak najbardziej konserwatywna), głosiła, że źli sąsiedzi i owszem, ale do rozbiorów przyczyniliśmy się sami. Zanim doszło do rozbiorów, państwo gniło od ponad stu lat. Panowała powszechna anarchia, ostatnie stadium „złotej wolności”, władza centralna praktycznie nie istniała, skarb był pusty, wojska mało, a nowoczesnego niemal wcale, w dodatku wojsko często było

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Dekomunizacja bez końca

Elity postsolidarnościowe od początku transformacji miały wielki kompleks „komuny” Prof. Mirosław Karwat – kierownik Zakładu Filozofii i Teorii Polityki w Instytucie Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, członek Komitetu Nauk Politycznych PAN Panie profesorze, ustawę o „dekomunizacji” ulic i obiektów użyteczności publicznej z 1 kwietnia 2016 r. poparło 438 posłów, natomiast przyjętą w czerwcu ustawę o „dekomunizacji” pomników i tablic – 408. Najwidoczniej suweren tego oczekuje, czy w ogóle jest o co kruszyć kopie? – Liczne protesty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Ojciec dyrektor i trzecia żona

Wstyd, że politycy „dobrej zmiany” wciąż nie nadążają za potrzebami ojca dyrektora. Myśleli nieboracy, że wystarczy dać Rydzykowi trochę kasy i będą mieli spokój. Naiwni. Nie dlatego PiS dostało wsparcie z ambon i mediów o. Rydzyka, żeby teraz zadowolić się jakimiś paroma milionami. Tu chodzi o znacznie, znacznie więcej. Aby politycy PiS lepiej zrozumieli, o jakich pieniądzach mowa, o. Rydzyk barwnie (i trafnie) opisał ich środowisko: „Bo w tym PiS to też jest różnie: drugie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.