Tag "polska polityka"

Powrót na stronę główną
Przebłyski Z dnia na dzień

Bielan solo. W Radomiu

Opinia Roberta Anackiego o Adamie Bielanie jest jak brzytwa. Były wiceprezes Porozumienia uważa, że Bielan „to gnojowy polskiej polityki, który za jedynkę do Parlamentu Europejskiego i utrzymanie wpływów na rozdawanie stanowisk podległych rządowi rozbija partie koalicyjne”. I pomyśleć, że Bielan jest rekordzistą wizyt w TVN 24. Występy medialne i knucie to praktycznie całe życie Bielana. W realu jest taki jak w Radomiu, gdzie budował struktury Porozumienia tak skutecznie, że był jedynym jego członkiem. Po co więc ten romans amerykańskiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

A Emilewicz ciągle knuje

Jadwiga Emilewicz, największe rozczarowanie Jarosława Gowina, kurczowo uczepiła się pazurkami polityki i dalej robi to, co umie najlepiej. Czyli knuje w interesie dojnej zmiany. Ma już na koncie sukcesik, z którym pobiegła do prezesa K. W Poznaniu wydusiła na prezydencie Jacku Jaśkowiaku nazwanie skweru imieniem Marii i Lecha Kaczyńskich. W zamian obiecała mu odblokowanie przez PiS kasy na inwestycje miejskie. Czyli tej kasy, która Poznaniowi i tak się należy jak psu kość.  

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wiosna – partia, której nie ma

Tak zwane zjednoczenie lewicy to humbug stulecia Włodzimierz Czarzasty już ogłosił, że nie będzie respektował żadnych postulatów płynących z Nowej Lewicy. Że nie zwoła rady krajowej ani konwencji, mimo że jest do tego zobowiązany. Za to zdecydowany jest przeprowadzić kongres zjednoczeniowy z Wiosną. Skąd ta desperacja? Odpowiedź jest prosta, mówi o tym m.in. Andrzej Rozenek: – Czarzasty panicznie boi się, a ma ku temu powody, że zostanie odwołany ze stanowiska przewodniczącego Nowej Lewicy. Czarzasty wie, że większość partii jest przeciw

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Chiński coming out PiS i PO

W Polsce politycy PiS i PO ujadają na komunizm całą dobę. Twardo, choć bez sensu. Ale to tylko gra dla ciemnego ludu. Na wirtualne spotkanie Komunistycznej Partii Chin i światowych partii politycznych z okazji 100-lecia tej partii stawiły się delegacja PiS z posłem Suskim i senatorem Czelejem, PO z posłem Kostusiem, PSL z prezesem Kosiniakiem-Kamyszem i trzy reprezentacje lewicy. Wszyscy wysłuchali przewodniczącego Xi Jinpinga i ponagrywali swoje wystąpienia. Nie było w nich zwyczajowego ujadania, krytyki i potępiania ChRL. Może więc dojdzie do prochińskiego coming

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Minister Czarnek może spać spokojnie

Wiadomo, że każda próba odwołania ministra rządu, który ma za sobą sejmową większość, skazana jest na niepowodzenie. Czy zatem składanie przez opozycję wniosku o wotum nieufności ma jakikolwiek sens? Może mieć, ale nie musi. Rozpatrywanie wniosku w Sejmie daje opozycji szansę publicznego skrytykowania ministra, którego wotum dotyczy, oraz rządu i jego polityki, stwarza też okazję do zaprezentowania własnych poglądów i propozycji. Tak było również w przypadku odwołania ministra Czarnka. Oczywiste było, że koalicja rządząca swojego ministra obroni. Byłoby skrajną naiwnością

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Nie nowa i nie lewica

Najpierw były worki obietnic, deklaracji i pięknych słów polityków na zachętę dla wyborców o lewicowych poglądach. Demokracja i partnerstwo. Uczciwość i przyzwoitość miały być znakiem firmowym Nowej Lewicy. A co dostali wyborcy, którzy na nią głosowali? Też worki. Wstydu i kompromitacji. Pod tym kotłem gotowało się od dawna. Ale długo przeważała partyjna lojalność. Nie wyciągano kłopotów na widok publiczny, licząc, że adresaci krytyki zmienią postępowanie. Taka metoda ma czasem sens. Jest szansą na rozwiązania koncyliacyjne. Na kompromisy, które w polityce

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Koniec partii wodza

Negocjacje z Morawieckim Czarzasty prowadził w tajemnicy przed zarządem partii. Pytaliśmy go, dlaczego. Odpowiedział, że nam nie ufał Eksperyment pod nazwą autorska partia Włodzimierza Czarzastego kończy się na naszych oczach. Niezależnie od tego, czy pokona on buntowników w partii, czy zostanie pokonany. Jego dorobek jako lidera nie pozostawia większych wątpliwości – 6-8% poparcia i partia w stanie wojny domowej, z gwiazdami typu Anna Maria Żukowska i Marcin Kulasek. Czy ktoś wierzy, że to jest zaczyn prawdziwej nowej lewicy? Że to ma jakąś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

1800 metrów na dwóch

W korowodzie ponuraków maszerującym pod szyldem dojnej zmiany wyróżniają się ministrowie Andrzej Adamczyk i Mariusz Błaszczak. Podajemy ich nazwiska w kolejności alfabetycznej, bo politycznie Błaszczak waży tyle co dwóch Adamczyków. Pewno myślicie, że jak tych dwóch orłów gdzieś jedzie na wspólny występ, to ho, ho! A wyszło jak zwykle, ha, ha. W Legionowie A. i B. wspólnie przecięli wstęgę i otworzyli drugą jezdnię drogi nr 61. CAŁE TYSIĄC OSIEMSET METRÓW (1800). Po 900 m na główkę ministra.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Tłuste koty

Powrót do Warszawy z Pojezierza Suwalskiego w ulewnym deszczu, a w domu nie ma wody. Taki bolesny paradoks. Ogród oszalał, dzikie wino próbuje zjeść nasz dom. * U fryzjerki. Gdy zakończyło się strzyżenie, ujrzałem nagle siebie w lustrze i ogarnęło mnie przerażenie, bo zdawało mi się, że stałem się trochę podobny do Kaczyńskiego. Okrągłe oblicze pana po siedemdziesiątce, jakieś ogólne krągłości, siwe włosy, na starość wszyscy jakoś stajemy się do siebie podobni, by w końcu upodobnić się ostatecznie. * Tusk

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Kulawe kaczki Lewicy

Gigantycznie nagłaśniany powrót do polskiej polityki człowieka, który nawet na chwilę tej polityki nie opuścił, jest nowocześnie opakowaną bajką, którą jeden z obozów politycznych chce zaczarować rzeczywistość, by wrócić do władzy. Bo niby Polska potrzebuje prawdziwego przywództwa. Zastępczego ojca, a może nawet tatuśka. Taka teza tylko po części jest prawdziwa. Bo choć Polska nie potrzebuje przywódcy, który zagarnie całą władzę, wielu Polaków chętnie by się przytuliło do kogoś silnego i autorytarnego. I to do nich, traktowanych jak publika, adresowane są nowe pomysły

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.