Tag "Powstanie Warszawskie"
„Dziadek” i jego domek
Kazimierz Lisiecki twierdził, że dzieciom ulicy należy się prawdziwy dom, a nie przytułek Po pięcioletnim remoncie na Środkową 9 na warszawskiej Pradze wrócą potrzebujące dzieci. Zbudowany pod koniec XIX w. drewniak przeszedł gruntowny remont nadzorowany przez Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków. Odtworzono elewację, a w zmodernizowanych wnętrzach odtworzono drewniane podłogi i piece kaflowe będące obecnie już tylko elementami dekoracyjnymi. Zajęcia dla dzieci i młodzieży na Środkowej prowadzi oddział Centrum Wspierania Rodzin „Rodzinna Warszawa” Ognisko Praga.
Mażcie po murach, nie gwałćcie dzieci
Idzie, bardziej krąży, nóżka ciągnie się po krzywych liniach, ale posuwa się do przodu, tam się potknie, na kolano przyklęknie, zaklnie, zabolało, dźwignie się, ramieniem walnie w coś, w płot, latarnię, słup, auto zaparkowane. Idzie, a nie może dojść. Nagle coś uderza go w twarz, oddaje z całej bezprzytomnej siły, to szyba na przystanku, nie odpuszcza, wali ją, zauważa kosz na śmieci, wyrywa go, łups, nie ma szyby, oddech się uspokaja, krew z dłoni wytarta o kurtkę. Jutro niczego
Deszkiewicz popuścił
Słyszycie pukanie spod dna? To sygnał od Tadeusza Deszkiewicza, prezesa Polskiego Radia RDC i doradcy prezydenta Dudy. Jegomościa, który tak opisał na Facebooku rozmowę weteranek powstania warszawskiego w TVN 24. „Włączyłem i trafiłem na rozmowę kretyna z dwoma zdemenciałymi archeocelebrytkami”. Deszkiewicz przeprosił dopiero wtedy, gdy internauci dali mu do wiwatu. Jeśli takie maniery ma gość, który w ekipie dojnej zmiany robi w kulturze, to strach oglądać resztę tej ferajny. Widać, że nerwy temu misiu puściły. Czuje, że kończy się eldorado.
Podwójna tragedia
Jako siedmiolatek uratowałem się z powstania i mogłem coś zrobić dla Polski. Tysiącom zamordowanych odebrano tę szansę Im dalej jest od powstania warszawskiego, tym bardziej uogólniamy swoje opinie na ten temat. Kiedyś było niepisane prawo, że dopóki żyją powstańcy, nie wypada powstania krytykować. Ale zostało już zaledwie parę osób, więc może zastanówmy się szczerze nad ich losami w czasie powstania. Walczyli zwykle w nierównych sytuacjach, z marną bronią i prawie bez amunicji. Obandażowani, najczęściej niedożywieni i niewyspani,
Cudem ocalałem
26 sierpnia podczas nalotu zginął niemal cały warszawski sztab AL i wielu cywilów Prof. Lech Kobyliński – dowódca batalionu im. Czwartaków Armii Ludowej w czasie powstania warszawskiego, oficer Marynarki Wojennej, naukowiec, wieloletni pracownik Politechniki Gdańskiej, specjalista budowy okrętów Proszę opowiedzieć, z jakiej rodziny się pan wywodzi? – Moi rodzice mieszkali w Warszawie. Ojciec, prawnik, był zatrudniony w urzędzie wojewódzkim. Ale urodziłem się w Wilnie w roku 1923 i wszystkie przedwojenne wakacje spędzałem
Mit założycielski durniów
Nie ma zgody na jednostronne, zakłamane obrazki z powstania. Pamięci o tragedii setek tysięcy ludzi i zgładzonym mieście nie można zostawić manipulatorom. Żałoby nie można przekształcać w propagandowe spektakle. Co o tamtych wydarzeniach chcemy powiedzieć dzisiejszej młodzieży? W 1944 r. oszukano młodych i poprowadzono bezbronnych na rzeź. A po 77 latach znowu oszukuje się młodzież, opowiadając o morowych pannach i uczniach, którzy chodzili z visami na tygrysy, co w realnym języku oznacza, że młodzi ludzie z pistoletami atakowali czołgi. O sensie takich akcji nie piszą nawet najbardziej zacietrzewieni
Zbrodnia czy chwała
Dzieci w powstaniu warszawskim Powstanie warszawskie jest numerem jeden polskiej listy przebojów historycznych. Gigantyczna klęska wojskowa, hekatomba ludności cywilnej i zagłada miasta uważane są za moralne zwycięstwo: przez państwo i jego instytucje, polityków, szkołę i społeczeństwo. Dzieje się tak, bo wciąż przemilczamy ogrom zbrodni na ludności cywilnej, w tym zagładę Woli, kilkadziesiąt tysięcy wymordowanych w ciągu kilku dni, skalę gwałtów na kobietach, cierpienia ludności cywilnej i zaangażowanie w walkę dzieci. W polskiej opinii publicznej, z lewicową
Warszawa uczciła ofiary gwałtów w obozie na Zieleniaku
04.08 warszawianki i warszawiacy oddali hołd dziewczynkom i kobietom zgwałconym w obozie przejściowym na Zieleniaku (warszawska Ochota). Nie było przemów, nie było wzniosłych słów, tylko cisza i kolorowe kwiaty pod małą tabliczką upamiętniającą gehennę kobiet. – Gwałt. Słowo wykreślone








