Tag "protesty"
Adwokat na peryferiach
Mecenas Jacek Różycki z Opola pomaga tym, których nie stać na pomoc prawną, edukuje prawnie, broni konstytucji i instytucji państwa prawa Mec. Jacek Różycki – ukończył prawo na Uniwersytecie Opolskim. Przewodniczący Komisji ds. Ochrony Praw i Wolności Obywatelskich przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Opolu, członek Komisji Praw Człowieka przy NRA, Stowarzyszenia im. prof. Zbigniewa Hołdy i Zarządu Regionu Opolskiego Stowarzyszenia KOD. Niezrzeszony obrońca praw kobiet, mniejszości, drzew i zwierząt. Ma psa Ryjka, uratowaną ofiarę
Polskę uratuje energia atomowa. Albo nic
Zamiast narzekać na Niemców i europejskie plany transformacji energetycznej, moglibyśmy wreszcie zacząć od nich się uczyć Jakub Wiech – autor książki „Energiewende. Nowe niemieckie imperium” i zastępca redaktora naczelnego portalu Energetyka24. Nominowany (razem z Piotrem Maciążkiem) do nagrody Grand Press w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne za prowokację dziennikarską – wykreowanie fikcyjnego eksperta Piotra Niewiechowicza, który zdobywał kontakty i poufne informacje z branży energetycznej. O co chodziło z Piotrem Niewiechowiczem? – Była to prowokacja, dzięki której wymyślony, nieistniejący
Zasada 3,5%
Teoria, która ma uratować świat Zasada 3,5% to dziś jedna z najmodniejszych teorii. Być może jest to także teoria najważniejsza. Stała się fundamentem działań nowych ruchów na rzecz ochrony klimatu. Zakłada, że najskuteczniejszą metodą przeprowadzenia dużej społecznej zmiany jest nieposłuszeństwo obywatelskie. A żeby z jego pomocą wygrać sprawę, trzeba przyciągnąć i aktywnie w nią zaangażować ok. 3,5% społeczeństwa. Autorką tej teorii jest politolożka z Harvardu Erica Chenoweth, która wraz z Marią J. Stephan z Amerykańskiego Instytutu Pokoju
Magnetyzm Antosia
Jak dawniej kuciem kos przed żniwami, gromadzeniem zapasu sznurka do snopowiązałek i stosownych haseł w rodzaju „Każdy kłos na wagę złota”, tak dzisiaj, w połowie lipca, nasza ludność, w tym chłopi z Marszałkowskiej, zajmuje się głównie układaniem koalicji. Nie powiem, co z tego wychodzi, bo znowu redaktorka się skrzywi. Na razie tylko jednemu Antosiowi z Bielan udało się coś zawiązać, choć, prawdę mówiąc, kogut ten w ogóle nie umie „rozmawiać z Polakami”. Po informacji w gazecie ludzie zgłosili się ochotniczo, żeby obronić
Tu nie będzie żadnej rewolucji
Niemal 300 tys. Czechów wyszło na ulicę, żądając odwołania premiera. Andrej Babiš o dymisji nawet nie myśli Jeżeli Czesi wychodzą na ulicę, wiedz, że dzieje się coś poważnego. Kiedy wychodzi ich tak wielu, że ze względów bezpieczeństwa zamykane są praskie stacje metra, to znak, że dzieje się coś naprawdę poważnego. Kto w czerwcową niedzielę wyciągnął Czechów z hospód? Kto tak ich zdenerwował, że zrezygnowali z odpoczynku w letnich domkach, że ściągnęli do stolicy z całej Republiki Czeskiej? Nazywa się Andrej
Autokratów lęk przed akademią
Od Ameryki Południowej po Europę antyliberalne władze neutralizują ośrodki naukowe Choć Boże Narodzenie zbliżało się wielkimi krokami, w stojących w centrum Budapesztu nowoczesnych budynkach kampusu Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego (bardziej znanego pod anglojęzycznym skrótem CEU) nikt się nie cieszył. Kiedy 3 grudnia 2018 r. władze ostatecznie potwierdziły, że od nowego roku akademickiego uczelnia przenosi się do Wiednia, studenci i wykładowcy czuli raczej porażkę i bezradność w konfrontacji z autokratycznym państwem Viktora Orbána. Rektor CEU, kanadyjski historyk
Tubnięci
Bardzo urozmaicony był w tym roku czerwcowy repertuar strajków i protestów korzystających nie tylko z gościnności Warszawy. Niektóre mają szansę na miejsce w przyszłych podręcznikach szkolnych jako innowacyjne formy buntu i poszukiwania dolegliwych metod perswazji ulicznej. Pierwszeństwo trzeba oddać internistom ze szpitala w Pruszkowie. Otóż wszyscy, jak jeden mąż, zwolnili się z pracy równo 1 czerwca. Z kolei pod Sejmem, to znaczy wśród plątaniny żelastwa naniesionego tam przez policję, pierwszy raz usiadła samotnie uczennica klasy
Koszmarny rok szkolny
Dzieci wyślemy na przyśpieszone wakacje i niech rodzice się martwią, co z nimi zrobić. Nowy minister edukacji nie miał żadnego pomysłu, by jakoś wypełnić lukę w nauczaniu po strajku nauczycieli. Nie zrobił więc nic. Podobnie jak ministerstwo umęczone chaosem produkowanym w nadmiarze przez eksminister Zalewską. Teraz władza odetchnie, mając ponad 5 mln uczniów i nauczycieli na wakacjach. A jeśli coś mąci spokój ministra, to obawy o to, co będzie 1 września. Czy czeka nas druga tura strajkowa? Szkoła zawsze była
Piontkowski, spec od cyrku
Pobieranie kasy rządowej Dariusz Piontkowski, nowy minister edukacji, zaczął od skopania strajkujących nauczycieli. Desantowiec z Białegostoku w wytwornym stylu opisał ich tak: „My tego cyrku nie organizowaliśmy. Nie my byliśmy aktorami w tym cyrku”. Jak na byłego nauczyciela historii, urlopowanego do polityki, kuriozalne słowa. Ale jak na człowieka, który robi karierę w PiS, to standardzik. Linia partii jest najważniejsza. Nie wychyla się więc Piontkowski. I gorliwie powtarza brednie o edukacji seksualnej w szkołach. Awansuje. U siebie w terenie przeżył i Jurgiela, i Zielińskiego.






