Tag "Skandynawia"
Była zbrodnia, jest kara
Pochodzenie Mariusa Borga Høiby’ego, syna norweskiej księżnej koronnej Mette-Marit, nie odegrało żadnej roli w wymierzeniu mu sprawiedliwości
Jeśli cokolwiek w tej historii może, a nawet powinno szokować, to nie sam wyrok skazujący, tylko jego stosunkowa łagodność. Nie znając okoliczności sprawy, można śmiało stwierdzić, że cztery lata pozbawienia wolności za dwa przypadki gwałtu to kara bardzo niska. I nie ma znaczenia, że skazanym w tej historii jest Marius Borg Høiby, 29-letni syn norweskiej księżnej Mette-Marit i pasierb Haakona, tamtejszego następcy tronu.
Kryminalne historie ciągną się za nim od niemal dekady. Warto uściślić, że z technicznego punktu widzenia nie dotyczą norweskiej rodziny królewskiej – w literalnym tego słowa znaczeniu. Marius nie jest synem Haakona, para ma dwójkę własnych dzieci – księżniczkę Ingrid Alexandrę i księcia Sverre Magnusa. Marius nie ma żadnych oficjalnych tytułów szlacheckich, nie znajdował się w linii sukcesji do norweskiego tronu i z praktycznego punktu widzenia niewiele go łączy z rodziną królewską. Co oczywiście nie zmienia faktu, że z racji powiązań swojej matki z norweskimi elitami nie mógł próbować wylobbować sobie wolności od popełnionych przestępstw.
Marius nigdy nie miał łatwego życia i to nie tylko z powodu rozpadu związku jego biologicznych rodziców i szybkiego wejścia na świecznik. Sam ślub księcia Haakona z samotną matką wywołał ćwierć wieku temu spore kontrowersje, bo był pierwszym tego typu wydarzeniem w najnowszej historii norweskiej rodziny królewskiej.
Samospełniająca się przepowiednia
Norweskie media pisały25 lat temu, że sam fakt istnienia w rodzinie następcy tronu dziecka z nieprawego łoża jest skandalem. Tabloidy szybko rzuciły się na historię biologicznego ojca Mariusa, który miał kryminalną przeszłość, choć już konstytucyjne zapisy blokowały synowi Mette-Marit drogę do tronu. Im Marius był starszy, tym bardziej zaczynał wyrastać na problem – w królewskiej układance zaczynało brakować dla niego miejsca, a dokładniej – roli. Nie jest arystokratą, nie ma tytułu, odpowiedzialności – mówiąc obcesowo – nie wiadomo, po co w ogóle w tej rodzinie był. Mógł oczywiście zrobić inną rzecz, choć w europejskich monarchiach jest to wciąż rzadkością – i wybić się po prostu na niezależność. Pójść na studia, do pracy, uciec od nadanej mu przez media etykietki niegrzecznego renegata, bękarta, który nawet nie musi schodzić na złą drogę, bo jest na niej od urodzenia. Mógł, ale tego nie zrobił.
Regularnie dostarczał pożywki plotkarskim mediom. A to złapano go na posiadaniu narkotyków, a to wpadł, zażywając kokainę na festiwalu muzycznym. Norwegowie oburzali się, kiedy zmuszeni do publicznych wyzwań mama i ojczym przyznali się, że płacą za Mariusa rachunki, choć ten był dorosłym człowiekiem. Dostawał „kieszonkowe”, coś na kształt książęcej renty, w wysokości 20 tys. koron (ok. 2 tys. dol.) miesięcznie. Jak na Norwegię, jedno z najdroższych jeśli chodzi o koszty życia państw na świecie, to właściwie żadne pieniądze, ale i tak budziły ogromne kontrowersje. Zażywanie narkotyków wpędziło go zresztą w samospełniającą się przepowiednię – jego biologiczny ojciec był dilerem kokainy. Jednym z pierwszych w historii Norwegii, którzy dostali za to wyrok skazujący. Łatwo więc sobie wyobrazić, jaką opowieść zbudowali dziennikarze, kiedy pierwsze problemy Mariusa z prawem wyszły na jaw. Już wtedy, 10 lat temu, nie było dla niego ucieczki od własnego wyroku – nawet jeśli początkowo był to tylko wyrok skazujący w sądzie opinii publicznej.
O gwałt oskarżyły go cztery kobiety, choć upublicznione zostały dane tylko jednej z nich, Nory Haukland. Ostatecznie pełna lista zarzutów wobec Mariusa liczyła 40 pozycji, został uznany winnym w 34 przypadkach, w tym dwóch dotyczących gwałtu. Materiał dowodowy zgromadzony przez norweską prokuraturę musiał mieć mocne podstawy, ponieważ proces, odtajniony z racji na osobę oskarżonego, trwał łącznie tylko sześć tygodni. Każdy, kto kiedykolwiek obserwował jakąkolwiek sprawę o gwałt, doskonale wie, że to tempo ekspresowe,
Jak to zrobili Finowie
Byli na łasce ZSRR, są niezależni. Byli biedni, są bogaci Jarosław Suchoples – były ambasador RP w Helsinkach Finlandia znalazła się pod koniec II wojny światowej w grupie państw pokonanych. Była praktycznie na łasce ZSRR. W dodatku było to państwo biedne, dość zacofane gospodarczo. Jak udało się Finom wyjść z tej sytuacji? Obronić niepodległość i zbudować dobrobyt? Panie ambasadorze, zacznijmy od roku 1944. Jak to się stało, że Rosjanie nie wkroczyli do Finlandii? I nie zaprowadzili tam komunizmu? – Panie redaktorze,
Uratuje nas tylko śmiech
Wszyscy płyniemy statkiem, który już dawno obrał kurs na katastrofę Ruben Östlund – szwedzki reżyser, scenarzysta i montażysta filmowy Jakie trzy rzeczy zabrałbyś na bezludną wyspę? – Nadajnik GPS i kuchenkę gazową, żebym mógł zagotować wodę. Nie jest to specjalnie oryginalne, ale to przyszło mi od razu do głowy. A nie np. precle? – Nie. Myślę jednak, że bohaterowie „W trójkącie” woleliby mieć precle jako trzecią niezbędną do przeżycia rzecz. Aby zdobyć pożywienie w warunkach bezludnej wyspy człowiek
Windą bliżej
Piękne i użyteczne zabytki stolic Portugalii, Szwecji, Malty oraz tureckiego Izmiru Zwiedzamy historyczne centra miast, katedry i świątynie najróżniejszych wyznań, muzea, zamki, pałace, parki… Wiele takich zabytków od dawna jest w niezbędniku turysty. Tymczasem europejskie miasta kryją też skarby, z których mało kto zdaje sobie sprawę. Z jednej strony, niezwykle praktyczne, ułatwiające mieszkańcom codzienne życie, z drugiej – stanowiące oryginalne atrakcje turystyczne. Ich zwiedzanie – co dziś nie bez znaczenia – nie wiąże
Godna praca w sektorze rolnym w Norwegii – dobre praktyki
Związek zawodowy rolników w Polsce od 1 maja 2020 r. do 31 sierpnia 2022 r. realizuje projekt „Godna praca dla pracowników rolnictwa poprzez dialog społeczny”. Jednym z kluczowych zadań w ramach projektu było zorganizowanie wizyty studyjnej w Norwegii. Wizyta odbyła się w dniach 10-13 kwietnia 2022 r. i wzięło w niej udział sześć osób z Polski – przedstawiciele Związku Zawodowego Pracowników Rolnictwa oraz ekspertka merytoryczna projektu. W wyniku wizyty studyjnej i nawiązania współpracy z norweskim związkiem zawodowym
Godna praca w sektorze rolnym – doświadczenia norweskie
Związek zawodowy rolników w Polsce jest realizatorem projektu „Godna praca dla pracowników rolnictwa poprzez dialog społeczny”. Projekt realizowany jest w okresie od 1 maja 2020 r. do 31 sierpnia 2022 r. przy wsparciu finansowym z Funduszy Norweskich. Jednym z kluczowych zadań w jego ramach było zorganizowanie wizyty studyjnej w Norwegii. Odbyła się ona w terminie od 10 do 13 kwietnia 2022 r. i wzięło w niej udział sześć osób z Polski – przedstawiciele Związku Zawodowego Pracowników Rolnictwa
Rewolucja seksualna jeszcze przed nami
Erotyka powinna sprawiać radość i nie łączyć się z pogardą dla ciała Katarzyna Tubylewicz – pisarka, tłumaczka, kulturoznawczyni Rok temu opublikowała pani filozoficzną dywagację nad samotnością – „Samotny jak Szwed”. Tym razem zastanawia się pani nad tym, czym jest szczęśliwa miłość. Dlaczego? – Najnowsza książka kiełkowała we mnie od bardzo wczesnej młodości! Polska kultura ma historyczną tendencję do marginalizowania tematów intymności. Zarówno miłość, jak i erotyka bywają u nas banalizowane, a przecież
Z czym do NATO
Czy Szwecja i Finlandia to cenne nabytki dla Sojuszu Północnoatlantyckiego? W połowie maja br., gdy stało się jasne, że Finlandia wraz ze Szwecją zamierza wejść do NATO, Kreml wysłał Helsinkom kolejną serię pogróżek. Fiński rząd sprawę przemilczał, ale przedstawiciele armii już nie. „Miło was przywitamy – dołączycie do 200 tys. Rosjan zakopanych kilka metrów pod ziemią po waszej ostatniej wizycie z 1939 r.”, skomentował niewymieniony z nazwiska fiński generał, cytowany przez amerykańskiego admirała Jamesa Stavridisa, byłego
Bałtyckie jezioro NATO
Moskwa musi zaakceptować skutki akcesu Szwecji i Finlandii do Sojuszu Północnoatlantyckiego Próba ograniczenia przez Moskwę wpływów NATO w Europie skończyła się tym, że Rosji przybędzie 1,3 tys. km granicy z Sojuszem. Ponieważ wraz z Finlandią do NATO wejdzie Szwecja, Bałtyk stanie się „natowskim jeziorem”. Oczywiście, kiedy tylko pojawiły się pierwsze doniesienia o planach Helsinek i Sztokholmu, Siergiej Ławrow i jego ekipa usiłowali zastraszać oba kraje. Tyle że dziś rosyjskie groźby są bardziej żałosne niż
Polska bieda to tabu
Poziom nierówności dochodowych w Polsce jest wyraźnie wyższy, niż wskazuje GUS Dr hab. Michał Brzeziński – profesor UW, Wydział Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego Wydaje się, że poziom nierówności w Polsce zmniejszył się w ostatnich latach. Czy podobnie jest z ubóstwem obywateli? – Nie wiemy do końca, jak to jest, bo rozkład dochodów ludności i konsumpcji jest słabo mierzalny. Winne są trochę dostępne metody badawcze. Używamy głównie badań ankietowych, ale zbierane w ten sposób dane są bardzo








