Tanie zakupy online

Tanie zakupy online

3 mln Polaków robi zakupy w Allegro – największym internetowym sklepie

3 mln Polaków robi zakupy w największym wirtualnym sklepie – Allegro.pl.
Bez wychodzenia z domu mogą przebierać w 200 tys. produktów. To wygodny, tani i dość szybki sposób na wybranie przedświątecznych prezentów.
Na Allegro.pl można kupić i sprzedać niemal wszystko – kosmetyki, komórki, sprzęt komputerowy oraz RTV i AGD, aparaty fotograficzne, odzież, książki, płyty, artykuły kolekcjonerskie, antyki, wyposażenie do domów, a nawet domy. Rzeczy nowe i używane. Przed wyborami jeden z internautów usiłował sprzedać swój głos wyborczy, ale oferta – jako nielegalna – została szybko usunięta przez administratora. Pozostało natomiast… 10 ml nasienia, jakie wystawił na licytację mieszkaniec Lublina. Jako „gwarancję” dołączył na stronie zdjęcie swojego dziecka. Niektórzy wystawiają swój talent, oferując np. wykonanie karykatury na podstawie przysłanego zdjęcia.
Jedną z największych zalet e-bazaru jest to, że można tu wyszperać rzeczy nie do znalezienia w sklepach. Allegro to prawdziwa gratka dla kolekcjonerów. Do kupienia są unikalne płyty, dawno niewydawane książki czy antyki.

Jak kupować na Allegro

Na Allegro można zarówno kupować, jak i sprzedawać. Jednak aby dokonywać transakcji, trzeba się wcześniej zarejestrować, czyli podać nazwisko, adres, nick (pseudonim, którym będziemy się posługiwać) i hasło dostępu do konta, z którego będziemy korzystać. Nie warto oszukiwać, bo dane są weryfikowane przez administratora. Po kilku dniach przychodzi list z tzw. pełną aktywacją konta, czyli numer, który wpisuje się w swoje dane. Dopiero wówczas można brać udział we wszystkich transakcjach. Do wyboru mamy licytacje (każdy zainteresowany wpisuje cenę, jaką jest w stanie zapłacić za daną rzecz, wygrywa najwyższa oferta) lub opcję „kupuj teraz”. W tym ostatnim przypadku cena produktu jest nieco wyższa od ceny minimalnej określanej w licytacji, ale za to mamy pewność, że nikt nas nie podkupi. Aby wybrać interesujący nas produkt, po prostu klikamy w odpowiedni dział, np. zdrowie i uroda. Żeby zawęzić poszukiwania, wpisujemy w wyszukiwarkę nazwę poszukiwanej rzeczy. Możemy też sprecyzować, z jakiego regionu Polski chcemy przejrzeć ofertę.
Za towar można płacić przelewem (większość transakcji) lub za pobraniem. Większość allegrowiczów ma konto w Internecie i aby zapłacić, nie musi się ruszać z domu.
Minusem jest to, że towaru nie można dotknąć. Jednak przy większych transakcjach zazwyczaj jedzie się do sprzedającego, by obejrzeć ewentualny zakup.
W aukcjach Allegro bierze udział ponad 3 mln osób, czyli co trzeci polski internauta. – Od początku 2005 r. średnio co 20 sekund dochodzi do rejestracji nowego konta. Co sekundę nowy przedmiot wystawiany jest do sprzedaży, a co 15 minut właściciela zmieniają przedmioty o łącznej wartości 40 tys. zł – podaje serwis Allegro.
Połowa rodzimych marketów w sieci istnieje krócej niż rok. Jedynie co dziesiąty działa dłużej niż pięć lat. Allegro w grudniu obchodzi szóste urodziny. Co zdecydowało o jego sukcesie? – Byli na naszym rynku pierwsi. Są najbardziej znani, więc najwięcej osób wystawia tu swoje towary. Allegro jest wiarygodne, dobrze współpracuje z policją. Po sondzie przeprowadzonej wśród użytkowników zmieniono szatę graficzną na bardziej przejrzystą. Łatwo odnaleźć poszukiwany produkt, przy każdym jest też zdjęcie – wymienia badacz internetu, Michał Parzuchowski, psycholog z sopockiego oddziału Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.
– Rozwój sklepów internetowych zbiegł się z nawiązaniem kontaktów handlowych z Chinami i coraz większym dostępem do internetu. Allegro jest jednym z nielicznych przykładów pozytywnego aspektu globalizacji – dodaje Maciej Stańczykowski, który prowadzi sprzedaż za pośrednictwem Allegro.

Sprawdzaj opinie o sprzedającym!

Zanim zdecydujemy się na zakup, koniecznie sprawdźmy opinie o sprzedającym, które pozwalają się zorientować, czy mamy do czynienia z kimś rzetelnym. Możliwość ocenienia sprzedającego (i kupującego) to skuteczny sposób zapewnienia bezpieczeństwa zakupów. Allegro zdecydowanie tropi nieuczciwych – może im zawiesić konto. Nie przyznaje im też tytułu supersprzedawcy, nie włącza do programów promocyjnych. Dobre imię jest w interesie sprzedających. – Z badań wynika, że jeden negatyw na sto pozytywów powoduje spadek obrotów o 10-15%. Komentarze to być albo nie być sprzedawcy. Dlatego wolą wymienić towar, niż mieć na stronie opinie, które odstraszają kupujących. W zwykłych sklepach nikomu aż tak nie zależy na satysfakcji klienta – przekonuje Maciej Stańczykowski.
Jeśli sprzedawca ma negatywy, lepiej się przyjrzeć, czego dotyczą, i wtedy się zastanowić, czy warto podjąć ryzyko. Ale sprawdzając sprzedawców, stosunkowo rzadko natrafia się na negatywne komentarze. Budzi to podejrzenia, że niewygodne opinie są usuwane.
– To spiskowa teoria dziejów. Komentarze może usunąć tylko serwis Allegro – przekonuje Maciej Stańczykowski.
Utrapieniem sprzedających są złośliwcy, którzy kupują o 2 rano, a godzinę później wpisują miażdżącą krytykę, bo transakcja jeszcze nie została sfinalizowana. Horrorem są także niesolidni kupujący, którzy wygrywają aukcję, poczym wycofują się z niej. Kupujący może wprawdzie dostać negatywa, ale marna to pociecha dla sprzedawcy, który musi zapłacić prowizję od transakcji. W przypadku drobiazgów to grosze, gorzej jeśli pod młotek idzie coś wartościowego. Wśród allegrowiczów krąży opowieść o nieszczęśniku, który po rezygnacji klienta, musiał zapłacić kilka tysięcy złotych prowizji za „sprzedany” dom.
Fani Allegro przekonują, że zakupy tutaj są bezpieczniejsze niż w sklepie. Dzięki współpracy właścicieli e-sklepu z policją i wprowadzaniu nowych zabezpieczeń z roku na rok sytuacja się poprawia. Złodziej nie chce ryzykować, wystawiając kradziony towar na Allegro, bo zostawia po sobie ślad, po którym można go łatwo znaleźć. Okazuje się, że Allegro ma lepszą renomę od słynnego międzynarodowego sklepu e-Bay. Niestety, na aukcje trafiają podróbki. Handel nimi nie jest ścigany z urzędu, to klient musi założyć sprawę. Rzadko do tego dochodzi, bo komu np. z Krakowa chce się jechać do Ełku, skąd pochodzi sprzedawca i gdzie będzie sprawa sądowa. Lepiej się więc nie łudzić, że za wyjątkowo niską cenę dostaniemy oryginalny, markowy produkt.

Towar tani, bo…

Wśród powodów, dla których e-sklepy zyskują coraz więcej klientów, wymieniana jest niska cena wystawianych produktów. Handlowcy za niewielkie sumy kupują towar wycofany ze sklepu lub wybrakowany. Często to tzw. transakcje na tiry, czyli w ciemno. Wiadomo tylko, że będzie to sprzęt AGD. Później okazuje się, że to np. czajniki. Część jest uszkodzona, ale resztę można sprzedać tanio i z zyskiem.
Sprzedający nie mają też wielu kosztów. Nie płacą za lokal, ekspedientki. Reklama w gazecie, nie mówiąc już o radiu i telewizji, sporo kosztuje, a tu płaci się jedynie 22,50 zł za kilkudniową aukcję oraz prowizję. Trzeba tylko pakować towar i wysyłać. Ci, którzy biznes rozkręcili na dobre, zatrudniają do tego ludzi. Coraz popularniejsza jest forma sprzedaży za pośrednictwem „pomocników handlowych”. Są to głównie emeryci, którzy siedząc w domu, sprzedają za innych. Mogą dorobić 600-700 zł miesięcznie.
Niektórzy sprowadzają wyroby bezpośrednio od producentów, a niektórzy tylko śledzą rynek – kto chce sprzedać, kto kupić. Czasem dochodzi do zabawnych sytuacji. Kiedyś klientka kupiła towar, jaki allegrowicz ściągnął dla niej z hurtowni znajdującej się na drugim końcu ulicy, przy której miała sklep!
Na Allegro można zarobić od kilkudziesięciu złotych do kilkuset tysięcy złotych. Średnio sprzedawcy mają po 6-7 tys. zł. – Jest firma, która prowadzi 600-800 aukcji naraz, sprzedaje dwa, trzy przedmioty dziennie. Na każdej rzeczy zarabia około 5-10 zł. – podlicza jeden z rozmówców.
Najlepiej zarabia się na nowinkach z Chin, na które można nałożyć nawet 200% marży. – Ci, którzy pierwsi sprowadzali MP3, musieli sobie wybudować wille pod Warszawą – śmieją się allegrowicze, którzy serwis traktują jako „miejsce” pracy.
Allegro jest świetnym rozwiązaniem dla mieszkańców mniejszych miast, w których nie ma supermarketów z niedrogim towarem. Wirtualny market daje też anonimowość. Jednym z najlepiej rozchodzących się produktów są gadżety erotyczne. 90% kupujących to mieszkańcy małych miasteczek, którzy wolą nie narażać się na plotki, odwiedzając miejscowy sex-shop.

Czy to już allegromania?

Przeciwnicy internetu straszą uzależnieniem od wirtualnych zakupów. W sieci wpadają głównie ci, którzy buszują po Allegro pierwszy raz. Fascynuje ich ogromny wybór i rywalizacja z innymi na aukcjach. 30-letni Marcin Oczarowski – allegrowicz od roku – ma wraz z żoną około 400 transakcji na koncie. W Allegro kupuje niemal wszystko – elektronikę, meble do domu, płyty, książki i karmę dla psa. – Żona zaczyna dzień od przejrzenia stron dla miłośników foksterierów i Allegro – przyznaje, ale zastrzega, że do allegroholizmu im daleko.
– Uzależniać może wszystko, co nagradza, a Allegro z pewnością nagradza, dając towar tani i poszukiwany przez nas. Nie wiem zresztą, czy byłoby to tak bardzo szkodliwe uzależnienie. Przynajmniej dopóki nie rujnujemy się na aukcjach – uspokaja psycholog Michał Parzuchowski (od 2002 r. ponad 30 transakcji).
Być może jednak leżanki psychoterapeutów zapełnią się dopiero po świątecznym szaleństwie zakupów.


 

Rady dla początkujących allegrowiczów
– wybieraj tych sprzedawców, którzy cieszą się dobrą opinią, np. mają tytuł supersprzedawcy
– zawsze przeglądaj opinie na temat sprzedającego, sprawdź, czy podał swoje dane – nazwisko, adres, numer konta
– uważnie przeczytaj informacje dotyczące produktu i warunków dostawy, obejrzyj zdjęcie zamieszczone przy ofercie
– nie krępuj się zadawać pytania – przy ofercie jest umieszczony telefon i e-mail do sprzedającego, lepiej zawczasu wyjaśnić wszelkie wątpliwości
– upewnij się, czy odpowiada ci forma dostawy i płatności, sprawdź, czy możesz reklamować towar, jeśli okaże się wadliwy
– doświadczeni allegrowicze radzą, by licytować w ostatniej chwili, bo to zwiększa szansę na wygraną.
– zastanów się, czy rzeczywiście chcesz kupić daną rzecz – jeśli wygrasz licytację lub klikniesz opcję „kup teraz” – nie możesz się już wycofać
– Jeśli wygrasz licytację, nie zwlekaj z finalizacją transakcji – prześlij pieniądze lub zapłać za przesyłkę czekającą na poczcie. Wystaw komentarz oceniający transakcję.

 

 

Wydanie: 50/2005

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy