Transplantacyjna mapa Polski

Najwięcej nerek przeszczepia się w Poznaniu, w przeszczepach serca i płuc specjalizuje się Zabrze

Dokładnie cztery lata temu, 14 lutego 2007 r., ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oskarżył kardiochirurga Mirosława Garlickiego ze szpitala MSWiA w Warszawie o zabójstwo pacjenta. Od tego czasu polska transplantologia bardzo powoli dźwiga się z zapaści. Liczbę narządów przeszczepionych chorym ze schyłkową niewydolnością nerek, serca, płuc, wątroby czy trzustki udało się zwiększyć z 983 w 2007 r. do 1347 w 2010 r. Wciąż jednak daleko nam do poziomu, który osiągnęliśmy w 2005 r. (1425 przeszczepionych narządów), a co dopiero mówić o doganianiu innych krajów Unii Europejskiej.

Dogonić Hiszpanię

Według prof. Wojciecha Rowińskiego, konsultanta krajowego w dziedzinie transplantologii klinicznej, do kryzysu polskiej transplantologii i spadku zaufania do transplantologów doprowadziły również doniesienia części mediów, w których przekroczono „granice przyzwoitości i dziennikarskiej odpowiedzialności za słowo”. Np. „Gazeta Polska” opublikowała artykuł na temat celowego usypiania pacjentów tiopenthalem w białostockim szpitalu po to, by pobrać od nich narządy. – Te informacje były pozbawione jakichkolwiek dowodów, oparte na donosach jednego z lekarzy, notabene usuniętego wcześniej z pracy za wysoce nieetyczne zachowanie wobec kolegi – grzmiał prof. Rowiński na spotkaniu transplantologów w Warszawie w połowie 2007 r.
Transplantolodzy są jednak dobrej myśli. Wierzą, że zaufanie do przeszczepów i wykonujących je lekarzy odbudują kampanie promujące donację narządów i „Narodowy program rozwoju medycyny transplantacyjnej”, na który Ministerstwo Zdrowia przeznaczy w ciągu najbliższych 10 lat łącznie ok. 450 mln zł, co roku po 45 mln zł. To ponaddwukrotnie więcej niż w 2010 r. i cztery razy więcej niż w 2009 r. Spore nadzieje wiąże się również z programem „Partnerstwo dla Transplantacji”, realizowanym od końca 2009 r. Z jednej strony, ma on doprowadzić do zwiększenia liczby pobrań i przeszczepów narządów od dawców zmarłych, z drugiej, przyspieszyć rozwój programu przeszczepiania nerek od dawców żywych.
Wzorem do naśladowania jest dla nas Hiszpania, gdzie koncepcję rozwoju transplantologii opracowano już ponad 20 lat temu. Jej konsekwentne wdrażanie dało wymierne rezultaty – ze wskaźnikiem 40 dawców na 1 mln obywateli Hiszpania jest niekwestionowanym liderem w Europie. W osiągnięciu takiego wyniku pomogło jej m.in. zatrudnienie osób, które zajmują się identyfikacją potencjalnych dawców, odpowiadają za procedurę pobrania od nich narządów oraz rozmawiają z rodzinami zmarłych, którzy za życia nie określili stanowiska w sprawie oddania swoich narządów.
W naszym kraju, gdzie na 1 mln mieszkańców przypada ledwie 12 dawców (11 zmarłych i jeden żywy), dopiero w zeszłym roku zatrudniono w szpitalach ok. 100 koordynatorów transplantacyjnych. Za ich pracę początkowo płaciło Ministerstwo Zdrowia. Od tego roku będą dostawali wynagrodzenie z „Narodowego programu rozwoju medycyny transplantacyjnej”. Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne ds. Transplantacji „Poltransplant” kształci już kolejnych koordynatorów.

Najwięcej przeszczepów nerek

W 2009 r. przeszczepiono w Polsce 1147 narządów: 1102 od dawców zmarłych i 45 od dawców żywych. Liczba chorych, którzy na nie czekali, była trzykrotnie większa.
Ok. 2600 chorych ze schyłkową niewydolnością nerek z ogólnej liczby 3399 osób zgłoszonych do rejestru oczekujących miało nadzieję, że nie będą już musieli się zgłaszać dwa-trzy razy w tygodniu do szpitala na kilkugodzinne, wyczerpujące dializy. Szczęście uśmiechnęło się do co trzeciej osoby, bo w 2009 r. przeprowadzono tylko 786 przeszczepów nerek. Najwięcej w Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu – 134 i Akademickim Centrum Klinicznym w Gdańsku – 97. Pozostałe operacje wykonano w Białymstoku (31 przeszczepów), Bydgoszczy (57), Katowicach (54), Krakowie (13), Lublinie (15), Łodzi (w dwóch ośrodkach łącznie 52 przeszczepy), Szczecinie (w dwóch ośrodkach łącznie 128), Warszawie (w czterech ośrodkach łącznie 151) i Wrocławiu (w dwóch ośrodkach łącznie 53).
Ponadto w pięciu ośrodkach transplantacyjnych: trzech warszawskich, katowickim i szczecińskim, wykonano 20 jednoczesnych przeszczepów nerki i trzustki.
W przeszczepianiu wątroby specjalizują się trzy ośrodki w Warszawie (Centralny Szpital Kliniczny WUM, Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus i Centrum Zdrowia Dziecka), Szpital Wojewódzki w Szczecinie oraz szpitale kliniczne we Wrocławiu i Katowicach. W 2009 r. łącznie przeszczepiono w nich 236 wątrób.
Absolutnym liderem w transplantacji serca jest Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu, gdzie w 2009 r. wykonano 38 takich operacji. Pozostałe 33 zostały przeprowadzone w Klinice Chirurgii Serca, Naczyń i Transplantacji Collegium Medicum w Krakowie, w Instytucie Kardiologii w Warszawie-Aninie i w szpitalu klinicznym w Gdańsku. W piątym ośrodku – Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA – w związku z „aferą Ziobry” ani w 2009 r., ani rok wcześniej nie przeszczepiono żadnego serca, ponieważ oddział kardiochirurgii był zamknięty przez ponad dwa lata. Otwarto go dopiero w drugiej połowie zeszłego roku. Biorąc pod uwagę łączną liczbę 71 przeszczepów serca wykonanych w 2009 r., nowy narząd otrzymało zaledwie 20% potrzebujących.
Jednym z najrzadziej wykonywanych zabiegów jest przeszczep płuca. W 2009 r. przeprowadzono 10 takich operacji – dziewięć w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu (w jednym przypadku był to przeszczep obu płuc), dziesiąty w Klinice Chirurgii Klatki Piersiowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. Wskazaniem do transplantacji tego narządu jest najczęściej zwłóknienie lub rozedma płuc. Zabrzański ośrodek jako jedyny w Polsce wykonuje także bardzo skomplikowane jednoczesne przeszczepy płuca i serca, ale ostatni taki zabieg odbył się w 2006 r.

Nie chcemy się dzielić

Najczulszym punktem naszej transplantologii są przeszczepy narządów pobranych od dawców żywych. Ze wskaźnikiem 1,1 na 1 mln mieszkańców Polska zdecydowanie odstaje od reszty Europy, zwłaszcza pod względem liczby żywych dawców nerek.
– W przeciwieństwie do światowej czołówki, gdzie prawie co druga przeszczepiana nerka pochodzi od dawcy żywego, w Polsce takie przeszczepy stanowią zaledwie ok. 2%. To niepokoi, a jednocześnie bulwersuje – podkreśla prof. Andrzej Chmura, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej Instytutu Transplantologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w Szpitalu Klinicznym Dzieciątka Jezus.
W 2009 r. przeszczepiono u nas zaledwie 23 nerki i 22 fragmenty wątroby pochodzące od dawców żywych. To kropla w morzu potrzeb.

Rejestr sprzeciwów

Od 1 listopada 1996 r., kiedy w Poltransplancie uruchomiono Centralny Rejestr Sprzeciwów na pobranie komórek, tkanek i narządów ze zwłok ludzkich, do końca grudnia 2009 r. wpłynęło do niego 25.386 zgłoszeń, z czego 199 zostało wycofanych. Najwięcej wysłali mieszkańcy województw kujawsko-pomorskiego – 1043 (z tego 19 zostało wycofanych) i mazowieckiego – 945 (34 wycofano).

Wydanie: 7/2011

Kategorie: Zdrowie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy