Kulminacyjnym akordem kampanii Małgorzaty Wassermann w wyborach na prezydenta Krakowa będzie przesłuchanie Donalda Tuska przed komisją ds. Amber Gold. Co ma piernik do wiatraka? Tyle co Tusk do Krakowa. Ale pisowskim macherom od wyborów wydaje się, że na grzbiecie komisji śledczej można wjechać na fotel w Krakowie. I w Warszawie. Czy to może się udać? Teoretycznie tak. A w praktyce? Zobaczymy, czy Wassermann uda się zjeść Tuska, skoro nie poradziła sobie z dużo słabszymi zawodnikami. Coś nam jednak podpowiada, że to Tusk zrobi z pani poseł wiatrak. Bo o kanibalizm nawet PiS go nie oskarża. Na razie. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj






