Unia i świat u progu roku 2017

Unia i świat u progu roku 2017

Bezpieczeństwo żywnościowe i sytuacja europejskiego rolnictwa w coraz większym stopniu zależą od warunków zewnętrznych

Dr Czesław Siekierski
Poseł do Parlamentu Europejskiego
Przewodniczący Komisji Rolnictwa
i Rozwoju Wsi

Za nami pierwsza połowa obecnej, ósmej kadencji Parlamentu Europejskiego. Jest to również trzeci rok perspektywy finansowej 2014-2020. Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi Parlamentu Europejskiego podjęła prace merytoryczne już w lipcu 2014 r., gdyż istniała potrzeba odniesienia się do nowych wyzwań, takich jak rodzący się problem embarga rosyjskiego, zagrożenie kryzysem na rynku mleka czy trudna sytuacja na rynku owoców i warzyw.
Komisji Europejskiej, wyłonionej jesienią 2014 r., przewodniczy Jean-Claude Juncker, były premier Luksemburga, który jednocześnie stał wtedy na czele eurogrupy, czyli zgrupowania ministrów finansów państw strefy euro. Jest on doświadczonym politykiem europejskim, zwolennikiem zacieśniania integracji, choć warto wspomnieć, że za czasów jego premierostwa Luksemburg dawał preferencyjne warunki podatkowe zarejestrowanym tam firmom międzynarodowym. Działania te były niekorzystne z punktu widzenia innych państw, których firmy rejestrowały się właśnie w Luksemburgu. W ten sposób ten mały kraj nabierał pewnych cech europejskiego raju podatkowego, co później znalazło odbicie na szczeblu Unii przez powołanie w Parlamencie Europejskim specjalnej komisji badającej tę sprawę (TAXE – Interpretacje prawa podatkowego lub inne środki o podobnym charakterze lub skutkach). Przypadek ten pokazuje, że nawet w samej Europie poszczególne państwa członkowskie proponują różne udogodnienia, aby zatrzymać u siebie firmy, i stwarzają dodatkowe uproszczenia dla inwestycji zagranicznych. Zrozumiałe jest, że przedsiębiorstwa przenoszą działalność tam, gdzie znajdą tańszą siłę roboczą, niższe podatki, lepszy dostęp do surowców i gdzie nie będzie wygórowanych wymagań środowiskowo-klimatycznych. Zasady te muszą jednak być przejrzyste i często ograniczane jest wsparcie ze środków unijnych dla decydujących się na to firm.

Brexit
Bezprecedensowym wydarzeniem był rezultat przeprowadzonego w Wielkiej Brytanii pod rządami premiera Camerona referendum w sprawie Brexitu. Wywołało to ogromną dyskusję zarówno w skali całej Wielkiej Brytanii, jak i jej poszczególnych regionów.
Wyniki głosowania są wciąż analizowane i widzimy, że znacząco wzrosła liczba Brytyjczyków niezadowolonych z obecnej sytuacji. Zapewne to referendum dzisiaj wyglądałoby inaczej, ale teraz wyniku już nie zmienimy, a Wielka Brytania zapowiedziała, że do końca marca zgłosi formalny wniosek zgodnie z art. 50 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, o rozpoczęciu negocjowania warunków wyjścia. Należy pamiętać, że UE ma uprawnienia do prowadzenia polityki handlowej i zewnętrznej. Konieczne będzie zatem określenie formy funkcjonowania wspólnego rynku europejskiego bez Wielkiej Brytanii oraz określenie zasad udziału w nim obywateli brytyjskich. Sprecyzowane muszą zostać również relacje zewnętrze czy ewentualna możliwość wykorzystania w tym przypadku modelu norweskiego dla obecności na wspólnym rynku UE. Jakie warunki zostaną wynegocjowane? Które swobody funkcjonowania wspólnego rynku i w jakim zakresie zostaną utrzymane? Prowadzone są w tej kwestii konsultacje na szczeblu międzyrządowym. Na obecnym etapie aktywność na tym polu wykazuje także polski rząd i ważne jest, aby ją utrzymał w dalszym procesie negocjacyjnym, który będzie prowadzony oczywiście na szczeblu europejskim. Równolegle jednak będą się tworzyły nowe relacje między Wielką Brytanią a poszczególnymi krajami UE i państwami trzecimi.

Kryzys migracyjny
Kryzys migracyjny odczuwają najbardziej kraje Południa, stanowiące pierwszy etap drogi, jaką przechodzą uchodźcy (głównie Grecja i Włochy), ale konsekwencje widoczne są również w innych państwach członkowskich, takich jak Niemcy czy kraje skandynawskie. We Francji, gdzie istnieją pewne zaszłości historyczne, największe trudności występują w rejonie Calais, gdzie skupili się uchodźcy, którzy chcieli się dostać do Wielkiej Brytanii. Problemy, które były najbardziej widoczne w 2015 r., stanowią wynik pewnego otwarcia, zaproszenia ze strony kanclerz Angeli Merkel. Na tym tle wystąpił z kolei problem warunków rozdziału uchodźców między poszczególnymi państwami członkowskimi. Przyjmowały one różne ograniczenia w tym zakresie, z budową murów włącznie. Dopiero dokonanie uzgodnień i włączenie do całego procesu Turcji nieco zmniejszyło napływ, co widać było w roku 2016.
Obserwujemy także wyraźną zmianę podejścia państw członkowskich do fali uchodźców. Wydaje się, że najbardziej widoczne zmiany następują w polityce niemieckiej, gdyż problem uchodźców może prowadzić do istotnych zmian w układzie sceny politycznej Niemiec. Dlatego pani kanclerz oraz cała CSU i CDU jednoznacznie opowiedziały się za ograniczeniem napływu migrantów do kraju, choć należy podkreślić, że Niemcy ogólnie bardzo poprawnie przeprowadzają proces przyjmowania uchodźców i ich adaptacji do nowych warunków. Ograniczone działania tego typu przeprowadzane w przeszłości we Francji, powstanie dużych ośrodków zamieszkiwanych głównie przez imigrantów, którzy mieli gorszy dostęp do edukacji i pracy, a przede wszystkim nie wykazywali nimi odpowiedniego zainteresowania, przyczyniły się do tragicznych wydarzeń z ostatnich lat na terenie Francji. Ograniczenie napływu uchodźców sprawia, że problem jest mniej widoczny, choć nadal występował w roku 2016, a w przyszłości może się powiększyć i nabrać nowego wymiaru.

Wychodzenie z kryzysu gospodarczego
Tempo wzrostu gospodarczego w UE ciągle jest niezadowalające. Choć kryzys ekonomiczny został złagodzony, a niektórzy mówią nawet o jego zakończeniu, poziom bezrobocia nadal jest wysoki, szczególnie wśród młodzieży, co przekłada się na niezadowolenie społeczne, a zapewne pośrednio również na wyniki wyborów. Utrzymano działania związane z dalszą integracją gospodarczą i dyscyplinowaniem budżetów krajów członkowskich, głównie w ramach tzw. semestru, co zapewne przyczynia się do ograniczenia deficytu, ale nie daje oczekiwanego wzrostu. By go uruchomić, nowa Komisja stworzyła system wsparcia i zachęt w realizowanym planie Junckera. Zakłada on utworzenie Europejskiego Funduszu Inwestycji Strategicznych (EFIS), stanowiącego wspólne przedsięwzięcie Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Na ten cel ze środków europejskich wydzielono kwotę 21 mld (16 mld jest gwarantowane z budżetu UE, a 5 mld pochodzi z EBI).
Działania w ramach EFIS obejmują głównie tworzenie instrumentów finansowych, oferowanie nowych produktów, co spowodowało na obecnym etapie napływ wniosków projektowych. Celem działań jest osiągnięcie poziomu 315 mld euro dla inwestycji w ciągu trzech lat. We wrześniu 2016 r. osiągnięto poziom 115 mld euro, a pod koniec roku kwota ta wzrosła do 160 mld euro. Zakłada się kontynuację tego programu i zwiększenie środków oraz zaangażowanie środków krajowych. Inwestycje te mają służyć głównie tworzeniu nowych miejsc pracy, wprowadzaniu innowacji, rozwijaniu niskoemisyjnej działalności gospodarczej czy gospodarki cyrkulacyjnej, wykorzystującej surowce w sposób bardziej efektywny, niż ma to miejsce w przypadku tradycyjnych technologii.
Warto podkreślić, że zwiększenie środków na program Erasmus oraz reformy, które dokonały się w tym zakresie, mają sprawić, że więcej młodzieży będzie brało udział we wszelkiego rodzaju wymianach, które – jak stwierdzono – wywierają ogromny wpływ nie tylko na przemiany gospodarcze, na innowacyjność, ale także na relacje międzyludzkie i chęć tworzenia pewnej jedności społeczeństwa europejskiego.

Klimat, bezpieczeństwo energetyczne i żywnościowe
Porozumienie klimatyczne osiągnięte w Paryżu było możliwe dzięki deklaracji znacznej liczby państw, również tych, które mają największy wpływ na te zmiany (Chiny, USA, Indie, Rosja, UE). Decyzje te zostały przyjęte z wielką radością i pozwoliły ratyfikować traktat w październiku 2016 r., gdyż opowiedziała się za nim wymagana liczba państw reprezentujących odpowiednio dużą wielkość emisji. Ponadto UE realizuje swój program ograniczania emisji w Europie, co może bardzo negatywnie odbić się na tych gospodarkach europejskich, w których węgiel ciągle jest głównym surowcem energetycznym. Polska wniosła swoją propozycję w zakresie uwzględniania emisyjności i pochłaniania dwutlenku węgla przez lasy, jednak ciągle w różnych dokumentach UE próbuje się wprowadzać pewne rozwiązania, które narzucają kolejne warunki, często bardzo kosztowne w realizacji. W tym zakresie KE nie zawsze uwzględnia interesy i problemy poszczególnych państw członkowskich.
Ciągle są prowadzone prace nad poprawą bezpieczeństwa energetycznego i zwiększeniem dywersyfikacji dostaw poprzez tworzenie wspólnego rynku w tym obszarze, głównie rynku zakupów. W rzeczywistości jednak preferencje wciąż otrzymuje Rosja, czego przykładem jest Opal, odnoga gazociągu Nord Stream, która dostarcza gaz do Europy Środkowej przez teren Niemiec, omijając Polskę, ale także Ukrainę i inne kraje. Poprawie bezpieczeństwa energetycznego na razie służą jedynie pewne inwestycje łączące sieci niektórych państw członkowskich. Jest to zarazem jeden z najwrażliwszych tematów w Europie, gdyż nadal brakuje w działaniach UE rzeczywistej jedności w zakresie bezpieczeństwa energetycznego, a sytuacja stanowi ciągłą rozgrywkę, w której proponowane są różne ustalenia i preferencyjne warunki zakupu dla niektórych państw członkowskich. Można powiedzieć, że problem Ukrainy jest podejmowany na szczeblu europejskim tylko akcyjnie, i to bez widocznych efektów, a o aneksji Krymu już mało kto wspomina.
Sprawy bezpieczeństwa żywnościowego i sytuacja rolnictwa europejskiego również w coraz większym stopniu zależą od warunków zewnętrznych. O cenach zboża, mleka i innych produktów decyduje się na rynkach światowych, dodatkowo pewne niebezpieczeństwo stwarzają gry spekulacyjne, a także uwarunkowania polityczne czy rosyjskie embargo, które znacząco przyczyniło się do destabilizacji rynku rolnego w Europie. Zakaz importu żywności z UE został wprowadzony przez Rosję w odpowiedzi na sankcje ze strony UE, które mimo ich poszerzania nie stwarzają odpowiedniej uciążliwości dla Moskwy, natomiast koszty embarga ponoszą europejscy rolnicy, w tym szczególnie z krajów położonych najbliżej granic Rosji. Przedłużanie się embarga prowadzi do umocnienia się innych eksporterów na rynku rosyjskim i rozwoju własnej produkcji; powrót na rynek rosyjski będzie bardzo utrudniony.

Stosunki zewnętrzne, procesy globalizacyjne i liberalizacja handlu
Problem ukraiński został przyćmiony przez napiętą sytuację w Syrii, włączenie się do konfliktu Rosji, a także przez sytuację związaną z działaniami tzw. Państwa Islamskiego. Nie bez wpływu na to pozostają Stany Zjednoczone, które były zajęte kampanią i wyborami, oraz podejście prezydenta elekta. Czynniki te wytworzyły nową sytuację, zapowiada się bowiem ograniczenie aktywności USA w zakresie bezpieczeństwa w różnych regionach świata. Europa i świat oczekują na skonkretyzowanie tych wypowiedzi ze strony nowego prezydenta. Pewną przesłanką jest tutaj zapowiedź wzmocnienia polityk bezpieczeństwa i obronności na szczeblu UE, w pierwszej kolejności w zakresie rozwoju i wsparcia przemysłu obronnego i większej koordynacji na szczeblu europejskim, choć trudno sobie to wyobrazić, kiedy siedzibą NATO jest Bruksela, a większość państw UE należy do tego paktu.
Istotny wpływ na sytuację w UE, a szczególnie na wspólny europejski rynek, mają procesy globalizacyjne i kształtowanie się rynku światowego. Wbrew oczekiwaniom Światowa Organizacja Handlu (WTO) nie odegrała istotnej roli w procesie tworzenia i ujednolicenia warunków oraz zasad handlu światowego. Brakuje możliwości osiągnięcia porozumienia w tym zakresie, dlatego zaczęły powstawać porozumienia między poszczególnymi regionami świata, często kontynentalne, czego przykładem są NAFTA (USA, Kanada, Meksyk) czy Mercosur (m.in. Argentyna, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj). Negocjowane są kolejne porozumienia dwustronne oraz między poszczególnymi blokami lub regionami. Można tutaj wymienić chociażby lansowaną przez USA umowę TTP – Porozumienie Transpacyficzne, w którym nie brały jednak udziału Chiny, umowę CETA między UE i Kanadą, amerykańsko-europejskie TTIP (Transpacyficzne Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji – obecnie zawieszono prace negocjacyjne) czy trwające negocjacje UE-Mercosur.
Wspomniane porozumienia stanowią pewną próbę odsunięcia Chin od stołu negocjacyjnego, jednakże po niedawnych reakcjach tego państwa w związku ze zmianą kursu Stanów Zjednoczonych należy raczej się spodziewać układania się z Chinami niż prób ich pominięcia (jest to przecież gospodarka, która konkuruje o pierwszeństwo w skali globalnej). Także w wymiarze światowym, oprócz spraw handlowych, rozwiązane muszą zostać problemy funkcjonowania rynków finansowych, szczególnie bezpieczeństwa bankowego i ubezpieczeń. Tworzy się ład wielobiegunowy, który powinien zostać zsynchronizowany. Z tego powodu niektóre procesy są obecnie wstrzymywane w oczekiwaniu na zmiany, które przyniesie nowa prezydentura w USA.
Zjednoczenie Europy pozwoliło osiągnąć pewne sukcesy, ale także wywołało pewne napięcia, które są do pokonania przy zachowaniu odpowiednich relacji między sferą wspólnotową UE oraz jej funkcjonowaniem w kontekście międzyrządowym. Kiedy podejmowane są próby narzucenia zbyt szybkiego tempa uwspólnotowienia, zwłaszcza w obszarach pozarynkowych, odzywają się mocniej racje narodowe i rośnie akceptacja dla populizmu, co przynosi więcej strat niż korzyści. Wydaje się zatem, że nie ma potrzeby przyśpieszania pewnych procesów integracyjnych, tam gdzie nie ma dla nich powszechnej akceptacji. Zabiegi takie przyniosą efekt odwrotny, jako że proces tworzenia jedności musi przebiegać z uwzględnieniem warunków i nastrojów oraz poziomu akceptacji ze strony obywateli.

Wydanie: 3/2017

Kategorie: Opinie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy