Uważaj, skąd pożyczasz

POŻYCZKA CZY LICHWA?

Firmy oferujące łatwe pożyczki czasami nie mają zamiaru ich udzielać, pobierają tylko opłaty wstępne

Im bliżej świąt, tym więcej w mediach reklam banków oraz instytucji pozabankowych, a na ulicach ogłoszeń kuszących do zaciągnięcia pożyczki „bez BIK i zaświadczeń”, „tylko w 15 minut”. Co wybrać, by przy świątecznym stole cieszyć się obfitością przysmaków i radością bliskich ze wspaniałych podarunków, a po świętach nie zamartwiać o spłatę długu?

Od A do T
Jeszcze kilka lat temu banki udzielały pożyczek i kredytów konsumpcyjnych jedynie na podstawie dowodu osobistego. To już historia. Zarówno światowy kryzys finansowy, jak i sytuacja na polskim rynku kredytów bankowych skłoniły Komisję Nadzoru Finansowego – organ sprawujący w Polsce nadzór m.in. nad rynkiem kapitałowym, sektorem bankowym, ubezpieczeniowym, emerytalnym oraz nad sektorem kas spółdzielczych – do wydania kolejnych rekomendacji dotyczących zasad udzielania przez banki kredytów. Każda z nich oznaczana jest kolejną literą alfabetu. Ostatnia, pochodząca z 2010 r., Rekomendacja T zaleca m.in. konieczność oceny zdolności kredytowej oraz wiarygodności kredytowej osób zobowiązanych do spłaty zaciąganego zobowiązania. KNF rekomenduje także, aby banki przyjmowały bezpieczny poziom obciążenia dochodów klientów spłatą zobowiązań kredytowych, tzn. by raty kredytów nie przekraczały połowy dochodów netto kredytobiorcy.
Co to oznacza w praktyce? Występując do banku o kredyt lub pożyczkę, klient przedstawia zaświadczenie lub zaświadczenia o swoich dochodach (wynagrodzenie za pracę, emerytura, renta, inne umowy) oraz określa wysokość miesięcznych zobowiązań (czynsz, opłaty, raty innych kredytów, w tym spłata kart kredytowych). Porównanie dwóch stron tego zestawienia pozwala doradcy bankowemu na wstępne określenie zdolności kredytowej klienta, czyli możliwości spłaty przez niego rat kredytu lub pożyczki.

W zwierciadle BIK
Jednym z etapów badania zdolności kredytowej i wiarygodności klienta jest zapytanie banku skierowane do Bankowej Informacji Kredytowej (BIK). Jest to podmiot gromadzący i udostępniający informacje kredytowe. Współpracuje z niemal całym polskim sektorem bankowym. Do rejestru BIK trafia każdy, kto ma jakikolwiek kredyt, w tej chwili obejmuje on 16 mln czynnych kredytobiorców. Jednak wpis w BIK nie jest przeszkodą w uzyskaniu kredytu, jeżeli klient terminowo spłaca zobowiązania. 90% osób z rejestru BIK reguluje zobowiązania kredytowe na czas. Raport z BIK odnotowujący rzetelność kredytobiorcy może więc być świadectwem wiarygodności i ułatwiać negocjacje z bankiem oraz uzyskanie kolejnych kredytów w przyszłości.
Natomiast instytucje spoza systemu bankowego, ogłaszające się jako udzielające pożyczek bez BIK, nie mogą korzystać z tych zasobów informacji. Zachęcając potencjalnych klientów hasłami „pożyczka bez BIK”, „nawet z komornikiem”, „dla osób ze złą zdolnością kredytową”, zwracają się z reguły do tych, którzy w przeszłości mieli problemy z terminową spłatą swoich zobowiązań i dlatego banki odmawiają im kolejnego kredytu. Dodatkowo zachęcają ich brakiem konieczności dokumentowania swoich dochodów.

Odsetki to nie wszystko
Zazwyczaj pożyczka „bez BIK” czy „z komornikiem” jest bardzo kosztowna i udzielana na krótki termin. Tym samym klient kierujący się hasłem „pożyczka bez BIK”, mający już problemy z regulowaniem wcześniejszych zobowiązań finansowych, decydując się na zaciągnięcie kolejnej pożyczki, ryzykuje wpadnięcie w spiralę zadłużenia. A wtedy zwykle nie da się uniknąć egzekucji komorniczej. Natomiast hasło „kredyt nawet z komornikiem” może oznaczać działania sprzeczne z prawem.
Trzeba też wiedzieć, że firmy reklamujące się podobnymi hasłami niekiedy nie mają zamiaru udzielać pożyczki, chcą jedynie pobrać „opłatę przygotowawczą”, „zadatek” lub „opłatę rejestracyjną”, a następnie odmawiają wypłaty pieniędzy, zatrzymując pobrane opłaty. Jest to sprzeczne z prawem, ale klienci mają kłopoty z odebraniem już wpłaconych kwot.
Kolejnym problemem jest bardzo wysokie oprocentowanie takich pożyczek, nieporównywalne do oprocentowania kredytów bankowych. Pozwala to nazwać tego rodzaju łatwe pożyczki lichwą. A lichwa, czyli pobieranie wygórowanych odsetek za pożyczone pieniądze, w kodeksie karnym określana jest jako przestępstwo.

Wydanie: 51-52/2012

Kategorie: ABC BANKOWOŚCI, część IV
Tagi: NBP

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy