Wiek męski, wiek klęski

Wiek męski, wiek klęski

Po paru dniach pan Adrian przyniósł aktualne badania krwi. Niestety, potwierdziła się jego własna diagnoza. Poziom testosteronu – 2,4 ng/ml, czyli poniżej normy, która w tych jednostkach w jego laboratorium wynosi od 3,0–10,0 ng/ml. Miał poza tym obniżony poziom erytrocytów, czyli czerwonych ciałek krwi, co ściśle łączy się z niskim testosteronem.

Niski testosteron powoduje u mężczyzn brak ochoty na seks, ale nie tylko. Kobiety mówiły mi, że często mężczyźni po zastosowaniu testosteronu stają się bardziej opiekuńczy. Poza tym niski poziom testosteronu wpływa na zmiany nastroju, rozdrażnienie, skłonność do wybuchania i niezadowolenie. Jest również przyczyną wiecznego zmęczenia i braku aktywności zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Ubytek testosteronu powoduje spadek liczby erytrocytów i znajdującej się w nich hemoglobiny. (…) Zmniejszenie wytwarzania przez szpik erytrocytów przy niedoborze testosteronu wiąże się ze zmniejszeniem produkcji eponefryny, substancji produkowanej głównie przez nerki i stosowanej przez sportowców jako doping.

Pacjent pan Andrzej

Nie tak dawno późnym wieczorem zadzwonił do mnie jeden z lokalnych polityków, prosząc o wizytę następnego dnia rano. (…) Był mocno zdenerwowany. Opowiadał, że od dawna ma problemy w pracy, chociaż nie wchodził w szczegóły. Jakieś intrygi, afery, dziennikarskie podchody. Cały czas pod stołem machał lewą nogą. Twarz była mocno zaczerwieniona. Dawno go nie widziałam, może rok, a nawet trochę dłużej. Od tego czasu przytył chyba z 10 kg (…).

Podczas badania stwierdziłam, że ma przyśpieszony puls i podwyższone ciśnienie tętnicze. Od paru lat Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) na prośbę kardiologów obniżyła normy maksymalnego ciśnienia do wartości 135/85 mm Hg. Pan Andrzej miał 155/90. Skarżył się na problemy z zasypianiem, silne bóle głowy oraz ucisk w klatce piersiowej. „Od dawna jestem rozdrażniony i nerwowy”, powiedział i poprosił o zwolnienie lekarskie. Bał się zawału lub udaru. Wciąż towarzyszył mu stres. Nie miał siły. Do wszystkiego podchodził obojętnie lub z niechęcią. Na dzieci często podnosił głos, choć tego bardzo żałował. Wieczorami przestał wychodzić na spacery z ulubionym labradorem (…). Ciągle kłócił się z żoną. Niedawno powiedziała mu, że jest nie do zniesienia. Zapytałam, kiedy ostatnio poszli do łóżka. Odpowiedział, że chyba z miesiąc temu, a może jeszcze więcej. Nie miał ochoty na zbliżenia i tego nie rozumiał. „Przecież w zasadzie kocham swoją żonę”, dodał nieśmiało. (…) Wykonany elektrokardiogram (EKG) spoczynkowy i po wysiłku wykazał tylko jeden skurcz dodatkowy, który świadczył o zdenerwowaniu pacjenta. Nie było żadnych objawów niedotlenienia lub innych nieprawidłowości. Mimo to pan Andrzej był na skraju załamania nerwowego.

Badania laboratoryjne ujawniły podwyższone wartości trójglicerydów i niski poziom dobrego cholesterolu (HDL). Zaniepokoił mnie też niski poziom testosteronu. Pan Andrzej miał dopiero 39 lat, a wynik odpowiadał średnim wartościom właściwym dla 70-latków. (…) Po wnikliwym wywiadzie i analizie wyników odpowiedź była jednoznaczna: to reakcja organizmu na długotrwały stres. „Polityka i stres to to samo”, podsumował, a ja dodałam: „I stąd niski testosteron”. Uśmiechnął się, mówiąc, że u polityków nie zawsze się to sprawdza. Większość bowiem zmienia żony jak rękawiczki albo nie wychodzi z afer. „Sama władza jest sexy, ale nie zastępuje męskiego hormonu”, odparłam (…).

Brak testosteronu ujawnia się w postaci rozdrażnienia i wewnętrznego niepokoju. Stanowi przyczynę nagłych skoków ciśnienia połączonych z uderzeniami gorąca i poceniem się na twarzy i pod pachami. Również zmiany we krwi pod postacią obniżonego poziomu dobrego cholesterolu i podwyższonego poziomu trójglicerydów wchodzą w skład tzw. zespołu metabolicznego i są objawem niedoboru testosteronu. Przyrost wagi ciała, szczególnie odkładanie tłuszczu na brzuchu, to skutek nagłej utraty tego męskiego hormonu. Testosteron bowiem zapewnia smukłą męską sylwetkę.

Historia pana Marcina
Bardzo polubiłam tego pacjenta, który powrócił do Polski po 15 latach pobytu w Australii. (…) Pan Marcin prowadził w Melbourne firmę handlującą sanitariatami. „Nawet na sraczykach można się dobrze dorobić”, powiedział od niechcenia. Z początku zajęty był od rana do nocy. Z każdym rokiem zatrudniał nowych pracowników, ale – jak twierdził – stale musiał doglądać interesu. Pracował po 12 godzin dziennie. Po dniu wypełnionym stresem była suta kolacja i niespokojny sen, wciąż z myślami o firmie. Dorobił się nieco pieniędzy, ale i dużej nadwagi. Przy wzroście 176 cm ważył 122 kg. Był typem mężczyzny, z którym chętnie przyjaźni się każda kobieta, ale z którym niechętnie idzie do łóżka. Pomimo 45 lat i sporego majątku był samotny. Żona, która całymi dniami nudziła się w domu, poznała bliżej sąsiada z przeciwka i przed dwoma laty zamieszkała pod innym numerem przy tej samej ulicy. Wtedy postanowił wrócić do Polski z walizką pełną pieniędzy i przede wszystkim nadzieją na życie z nową partnerką. (…)

Wiedziałam, że nadwaga nie sprzyja powodzeniu na rynku matrymonialnym. (…) Na przeszkodzie stały też wysokie wymagania pana Marcina, który marzył o pięknej, młodej i smukłej dziewczynie. Spytałam go wprost, dlaczego jego plany pozostają niespełnione. Odpowiedział nieco speszony, że cały problem sprowadza się do łóżka. Pomimo viagry i innych specyfików miał kłopoty. Twierdził, że wypróbował już wszystkie możliwe leki, ale bez powodzenia. Nie wiedziałam, jak mu pomóc. Wysłałam go na badania przepływu krwi w naczyniach prącia. Wszystko było w porządku. Jedyne, co stwierdziłam, to względnie niski poziom testosteronu całkowitego i wolnego. Wytłumaczyłam panu Marcinowi, że dopóki to się nie poprawi, dopóty prawdopodobnie będzie miał nadal problemy z potencją, wysoki i cienki głos, duży rozlany brzuch i zaokrąglone piersi.

Zdaniem prof. Aksama A. Yassina z Uniwersytetu Medycznego w Hamburgu, niedobór testosteronu stanowi przyczynę zaburzeń potencji u mężczyzn. Prof. Yassin, badając 771 pacjentów z problemami spowodowanymi zaburzeniami erekcji, wykazał, że u 18,3% jedyną ich przyczyną jest niski poziom testosteronu. Podczas VIII Kongresu Europejskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej (ESSM) w Kopenhadze dr Andrea Garolla z Padwy na podstawie własnych rozległych badań przedstawił sensacyjne wyniki działania testosteronu na potencję mężczyzny, dochodząc do wniosku, że działa on zarówno na centralny układ nerwowy, jak i na peryferiach. Z jednej strony w mózgu jest odpowiedzialny za efekt libido, co było już wiadomo od dawna, a z drugiej strony – wówczas nowość – na peryferiach, czyli w penisie, reguluje funkcjonowanie ciał jamistych za pomocą syntezy tlenku azotu (NO). Bez prawidłowego poziomu NO w ciałach jamistych penisa nie dają efektu leki na impotencję, takie jak viagra. Tak więc brak testosteronu obniża działanie leków na zaburzenia potencji.

Strony: 1 2 3

Wydanie: 40/2016

Kategorie: Zdrowie

Komentarze

  1. Etyka gospodarowania
    Etyka gospodarowania 17 kwietnia, 2017, 21:12

    Moze jasniej: To Jak te kobiety tu wspomniane chcą się spełniać?

    Odpowiedz na ten komentarz
  2. tekla
    tekla 10 lipca, 2017, 19:37

    wylądowałem u prof.Starowicza w Warszawie na pl.Trzech Krzyży i pomogł !
    inni specjalisci nie pomogli , ciekawe tj

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy