Wszechpol

Wzruszył mnie do łez Antoni Macierewicz, który przyspawał się moralnie do parlamentarnej mównicy i ogłosił, że tu założy swoje gniazdo sprawiedliwej prawicy. W międzyczasie lewa strona Sejmu krzyczała: – Lekarza!!! Lekarza!!! Poseł Antoni odkrzykiwał: – Sami się leczcie! PiS dopiskiwało: – W Narodowym Funduszu Zdrowia! Platforma z Samoobroną tasowały karty, a wicemarszałek Nałęcz próbował zapanować nad sytuacją, mówiąc stanowczym tonem: – Panie pośle, bo pana wyłączę! Co stwarzało wrażenie, że czytam najnowszą książkę Stanisława Lema, w której na jakiejś planecie działa międzygwiezdny parlament złożony z posłów podłączonych do prądu.
Inny pomysł na napisanie dobrej sensacyjnej powieści ulągł się w głowach Młodzieży Wszechpolskiej. Otóż ta cudownie wyrośnięta na prawdziwych Polaków partia chciałaby wprowadzić na granicy testy ciążowe dla pań, żeby wiedzieć, po co kobieta jedzie do Kijowa, czy na wycieczkę, czy się wyskrobać. Testy takie obowiązywałyby również w drodze powrotnej. I której by się nie zgadzało, to od razu wędrowałaby do obozu pracy, a tej w porządku w nagrodę młodzież proponowałaby zajść z nią w ciążę, bo potrzebne są następne takie wszechpolaczęta.
Z kolei lekarze mają inny problem, ponieważ ciążę będą musieli zapisywać do swoich notatników dwunastocyfrowym kodem, tak jak zresztą inne objawy zmian u pacjenta.
Tak podobno wymyślił Narodowy Fundusz Zdrowia. Dwunastocyfrowy kod do zapisywania chorób. I lekarz nie będzie już pisał: „Stwierdziłem hemoroidy”, ale 6234 5678 4539 i lekarz słaby z matematyki będzie teraz czuł się jak policjant przed komputerem. I zobaczymy, jak to się odbije na naszym zdrowiu. Bo zapamiętać, że katar to 4447 3992 8561, to nie takie proste, a jak jeszcze NFZ wykombinuje, że i pacjent powinien zapamiętać kod swojej choroby, to prędzej czy później zakończy się tragedią.
– To na co babcia choruje?
– Mam zaparcia.
– Nie rozumiem.
– Mówię, że mam…
– To ja słyszę, co babcia ma, ja tylko pytam, czy babcia pamięta kod tego zaparcia.
– Kod to mam 3628… O Jezu, a może 2836… Nie, chyba 6238… O matko moja, za jakie grzechy? Czy to nie mogłoby być normalnie, jak dawniej?
I wtedy pewnie któryś z lekarzy wypowie te słowa:
– Jak kraj jest nienormalny, to dlaczego u babci ma być zaparcie?

Wydanie: 9/2004

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy