Wychodzenie z wirażu

Wychodzenie z wirażu

Daewoo-FSO czeka na inwestora strategicznego. Rozmowy z Roverem wkraczają w decydującą fazę

Na warszawskim Żeraniu coraz bliżej do rozpoczęcia działalności nowej spółki NSC (New Small Company), która przejmie produkcję samochodów od Daewoo-FSO. Pod koniec października Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Daewoo-FSO podjęło decyzję o wydzieleniu majątku produkcyjnego przeznaczonego dla NSC. Mówiono o tym już od dłuższego czasu, ale teraz zapadły konkretne decyzje.
W skład NSC wejdą więc wyodrębnione z Daewoo-FSO zakłady: tłocznia, spawalnia, lakiernia i hale montażowe. Łączna wartość tych obiektów szacowana jest na ponad 1,3 mld zł. Poza NSC mają pozostać odlewnia i hala montażu silników, bo te podzespoły nowych aut początkowo będą sprowadzane z zagranicy. Pytanie, jakie to będą auta, pozostaje wciąż otwarte – ale jedynym partnerem, z którym prowadzi się rozmowy, jest brytyjska firma Rover (wraz z marką MG), należąca do grupy kapitałowej Phoenix.

Pukając do wrót banków

Walne zgromadzenie zdecydowało też, że Daewoo-FSO wyemituje nowe akcje o wartości 1623 mln zł. Obejmie je Daewoo Motor w Korei, główny udziałowiec i wierzyciel żerańskiej fabryki, w zamian za część jej zadłużenia o tej właśnie wysokości. Dług wobec koreańskiego akcjonariusza, wynoszący dziś ok. 3053 mln zł, zmniejszy się więc do 1430 mln zł. Wielkość udziałów Daewoo Motor w Daewoo-FSO wzrośnie zaś z 89% do 91%. (Właścicielem reszty udziałów jest przede wszystkim nasz skarb państwa, a drobna część pozostaje w rękach rozproszonych akcjonariuszy). Łączny kapitał akcyjny Daewoo-FSO zwiększy się do ok. 3,7 mld zł.
Decyzje Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy mają duże znaczenie dla przyszłości żerańskiej fabryki i oznaczają, że może ona nadal prowadzić działalność. Spadek zadłużenia ułatwia bowiem negocjacje z bankami, które od półtora roku nie chcą udzielać Daewoo-FSO kredytów. Decyzje WZA nabiorą jednak obowiązującej mocy wtedy, gdy zostaną zaakceptowane przez wszystkich wierzycieli Daewoo-FSO oraz przez radę koreańskich wierzycieli Daewoo Motor i sąd gospodarczy w Korei. Konieczna jest też zgoda naszego skarbu państwa – choć tu najpewniej żadnych problemów nie będzie, gdyż polski rząd też byłby zadowolony, gdyby żerańska firma jak najszybciej stanęła na nogi. Dlatego właśnie, jak zapowiada wiceminister gospodarki, Maciej Leśny, skarb państwa może udzielić gwarancji kredytowych na część środków inwestycyjnych dla NSC. Już wcześniej gwarancje takie obiecywał ówczesny wicepremier i minister finansów, Marek Belka. Przedstawiciele fabryki bardzo liczą na to, że pod rządami obecnego wicepremiera Grzegorza Kołodki te obietnice zostaną zrealizowane.

Oby do końca roku

Udziały w NSC objąć mają, w zamian za długi Daewoo-FSO, wierzyciele żerańskiej firmy: banki polskie i koreańskie, Daewoo Motor oraz nasz skarb państwa. Gdy spółka NSC zostanie już formalnie powołana, będzie można dokończyć ostateczne negocjacje z Roverem. Brytyjski producent również pragnąłby objąć część udziałów (mówi się o ok. 25%) w NSC. Wiceprezes Rovera, Nick Stephenson, zapowiada wniesienie do NSC linii montażowych samochodów Rover i MG, a także znaków firmowych oraz praw do produkcji i sprzedaży tych aut.
Na Żeraniu ma powstawać do 100 tys. samochodów rocznie. Tylko tu miałby być produkowany Rover 45, wytwarzany obecnie w Wielkiej Brytanii. W spółce NSC początkowo znajdzie zatrudnienie od 1,3 do 1,8 tys. pracowników, zależnie od rozmiarów produkcji. Oczywiście, im większa będzie sprzedaż i zainteresowanie klientów żerańskimi samochodami, tym więcej ludzi będzie tam pracować (dziś Daewoo-FSO zatrudnia ponad 3 tys. osób).
I szefowie spółki Rover, i przedstawiciele strony polskiej spodziewają się, że rozmowy zostaną zakończone do końca tego roku. Dla żerańskiej firmy to nadzieja, aby wreszcie wyjść na prostą. Rozpoczęcie produkcji aut znanej marki, cieszącej się dużym prestiżem i dobrą opinią, stanowiłoby dla Daewoo-FSO wielką szansę na rozwój. Rovery 45 z Żerania, które wytwarzane byłyby wyłącznie w tej fabryce, mogą z powodzeniem zdobywać rynki zarówno Europy Zachodniej, jak i Wschodniej.

Części nie zabraknie

Ważne jest też, że w najbliższych latach (nie krócej niż do końca października 2004 r.) na Żeraniu nadal produkowane będą dwa najpopularniejsze modele samochodów Daewoo: Matiz i Lanos. Żerańskie auta wciąż cieszą się dużym zainteresowaniem odbiorców zagranicznych, w tym roku wzrośnie np. eksport lanosów. W okresie od stycznia do końca października na Ukrainę sprzedano ok. 6480 tych samochodów, do Chin 1,2 tys., mniej kupiły m.in. Węgry i Litwa. Jeszcze w tym roku na Ukrainę trafi następne 2640 lanosów, zaś do Chin 600.
Jak mówi Byung Ho Chang, prezes Daewoo-FSO, jakość matizów i lanosów nie pogorszyła się ani trochę. Nadal też prowadzone będą sprzedaż części zamiennych oraz pełna obsługa serwisowa. Jest to zresztą najbardziej opłacalna część biznesu motoryzacyjnego, bo na serwisie i częściach zamiennych zarabia się dziś więcej niż na sprzedaży nowych samochodów. Rezygnowanie z tego obszaru byłoby więc nonsensem.

 

 

Wydanie: 45/2002

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy