50/2001

Powrót na stronę główną
Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Kraj

Notes dyplomatyczny

Na korytarzach MSZ aż huczy od opowieści o planowanej ambasadorskiej roszadzie. A oto jej szczegóły. Pierwszym elementem jest Andrzej Towpik, obecnie ambasador RP przy NATO, wcześniej wiceminister spraw zagranicznych. Towpik to jest postać – jeden z najlepszych fachowców jeśli chodzi o sprawy polityki bezpieczeństwa, ceniony tak na Wschodzie, jak i na Zachodzie. Parę lat temu próbował go wygryźć z brukselskiej placówki jego zastępca, Wojciech Waszczykowski. Rozsiewał wiadomości, że Towpik, jako dyplomata jeszcze z czasów PRL, jest niewiarygodny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Włodzimierz Cimoszewicz – skrupulatność i pedanteria

CHARAKTER (Z) PISMA To wytrwały oraz energiczny człowiek. Jego zaletą jest nader sprawny umysł – bystry i wysoce zorganizowany, błyskawicznie i drobiazgowo analizujący wszelkie detale. Pragnie kontrolować innych – odczuwa ciągły głód informacji, by manipulować ludźmi i okolicznościami. W sferze interesów i spraw finansowych jego intuicja okazuje się wprost niezwykła. Na co dzień ujawnia zdolności negocjatorskie i bywa skutecznym rozjemcą, jednak w walkach na kompromisy stać go bardzo rzadko… albo wcale. Pan Cimoszewicz łączy ze sobą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Eko-informacje

– Korzyści kandydatów do Unii Europejskiej z dostosowania się do unijnych norm ochrony środowiska będą na pewno większe niż poniesione koszty – przekonują eksperci Komisji Europejskiej. Tylko dzięki wdrożeniu przepisów ograniczających emisję szkodliwych gazów do atmosfery można by w samej Polsce uniknąć w 2010 r. 7-14 tys. przypadków przedwczesnej śmierci, nie mówiąc o kosztach leczenia ludzi, remontowania budynków i niższych plonach. Łączne korzyści materialne, jakie odniesie Polska do 2020 r. dzięki wdrożeniu standardów ochrony powietrza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy Polacy poważnie traktują zagrożenie AIDS?

PRO Beata Zawada, lekarz, główny specjalista ds. medycznych Krajowego Centrum ds. AIDS Podchodzimy do zagrożenia poważnie, ale mogłoby być lepiej. Brak nam tolerancji, bo w telewizji zakażeni siadają tyłem do kamery. Gdyby osoby publiczne – ludzie sportu, kultury i polityki – które żyją z wirusem, wystąpiły w TV i nie wstydziły się powiedzieć: „Byłem nieodpowiedzialny, ale żyję, walczę i nie chcę zarażać innych”, byłoby inaczej. Ale i tak jest znacznie lepiej niż 15 lat temu, kiedy pierwsi zakażeni byli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Próbowałem zrozumieć teatr

Jestem byłym krytykiem teatralnym, który przeszedł na tak zwaną drugą stronę Rozmowa z Jerzym Koenigiem – krytyk teatralny. Dziennikarz „Dialogu”, „Współczesności”, redaktor naczelny „Teatru” (1968-71). Od 1966 r. wykładowca w warszawskiej PWST (obecnej Akademii Teatralnej), założyciel Wydziału Wiedzy o Teatrze (1975). Wieloletni szef Teatru Telewizji, redaktor programujący w TAPTiF SA. Czwarty sezon jest dyrektorem Starego teatru w Krakowie. – Już czwarty sezon jest pan dyrektorem krakowskiego Starego Teatru. Jak się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Nie dla Gingera

Z gadziej perspektywy W dalekiej, ale unijnoeuropejskiej Portugalii elektorat zbuntował się, kiedy tamtejszy parlament zechciał obniżyć niekaralny próg poziomu alkoholu w organizmie z 0,5 promila do 0,2. Pomimo żywiołowych akcji i demonstracji inspirowanych przez środowiska winiarskie elity władzy okazały się tam znieczulone na głos ludu. U nas, gdyby lobby związane z przemysłem gorzelniczym zaproponowało skok na 0,5% i zyskało odpowiednie społeczne poparcie, na pewno parlament nie byłby głuchy na głos ludu głosującego. W dalekich, ale sojuszniczych USA zaprezentowano

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

W blasku sławy

Wyślij kupon, weźmiesz udział w losowaniu biletu na Sylwester Sław w golubiu-Dobrzyniu Rozpoczął się już plebiscyt na dziesięcioro najwybitniejszych i najsławniejszych Polaków roku 2001. Do zamku w Golubiu-Dobrzyniu, gdzie znajduje się centrala konkursu, zaczyna napływać coraz więcej głosów. Tygodnik „Przegląd” jest współorganizatorem plebiscytu. Aby wziąć udział w 24. już edycji konkursu o tytuł „Najsławniejszych Polaków Roku 2001”, wystarczy przesłać do Golubia-Dobrzynia kupon wycięty z „Przeglądu” (w kopercie), z nazwiskiem osoby, która w roku 2001 szczególnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Samoobsługowe kadry

W firmie musi obowiązywać zasada: Poufność = bezpieczeństwo danych Działy kadr w przedsiębiorstwie zawsze były otoczone pewną tajemnicą, tutaj bowiem przechowywano poufne informacje o zarobkach, tutaj dopełniono formalności związanych z decyzjami personalnymi, zwolnieniami, przyjęciami, awansami i przeszeregowaniami, tutaj gromadzono w indywidualnych teczkach dane na temat pracowników, nie tylko dyplomy i zaświadczenia z innych miejsc pracy, ale także kary i nagrody, zwolnienia lekarskie, wymówienia z powodów merytorycznych, strukturalnych czy np. dyscyplinarnych. Bezpieczeństwo danych kadrowych jest więc jednym z podstawowych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Może nie umrzemy?

Wieczory z Patarafką Moi czcigodni i znakomici koledzy-felietoniści z łamów „Przeglądu” są na ogół ludźmi o temperamencie politycznym, polityka zaś to takie „dziewicze, żywe, piękne dziś”, o którym zawsze jest coś złego do napisania. I nie zdarzyło się jeszcze nigdy nikomu, żeby felietonista polityczny został bez przeciwnika, żeby musiał walczyć z cieniem, żeby się nie oburzał do żywego, żeby sobie z kogoś nie pokpił. Ale co ma zrobić felietonista kulturalno-naukowo-paranaukowy, żeby przyciągnąć do siebie czytelników? Oburzę się na Dawkinsa, zaatakuję Bławatską? A kogo to niby obchodzi. O, gdyby tak uderzyć w sześć pustych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Szambo do głowy

Media i okolice „Ciemno wszędzie, Lepper wszędzie, co to będzie, co to będzie?” – taki chór słychać w mediach. Na okładkach renomowanych tygodników straszy Lepper, jak nie przymierzając jakiś bin Laden albo Saddam Hussajn. W komentarzach przywołuje się mroczne lata 30. i karierę Hitlera. Najmądrzejsi odwołują się do Poujade’a i jego ruchu zdesperowanych sklepikarzy. Jeśli ja, mieszkaniec Galicji, miałbym się wpisać w ten chór, przywołałbym postać Jakuba Szeli. Ale, powtórzmy za Marksem, historia się wydarza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.