Znaleźli haka na raka

Polscy naukowcy opracowali pierwsze na świecie dokładne testy genetyczne na nowotwory prostaty i jelita grubego

Polska firma INNO-GENE SA wraz z zespołem lekarzy z Uniwersytetu Medycznego i Wielkopolskiego Centrum Onkologii w Poznaniu opracowała technologię, która pozwoli przeprowadzić wyjątkowo dokładne badania genetyczne, umożliwiające wczesną diagnostykę raka prostaty (gruczołu krokowego) i raka jelita grubego. To pierwsze na świecie tak dokładne testy w kierunku tych chorób. Już w grudniu będą dostępne dla chorych w naszym kraju. Wprowadzeniem badania na rynek interesują się także specjaliści z zagranicy – już teraz trwają rozmowy z jedną z wiodących firm biotechnologicznych w USA. Czy polski wynalazek zrewolucjonizuje onkologię?

W naszym kraju co roku rak jelita grubego diagnozowany jest u 15 tys. osób, ponad 70% z nich nie przeżyje pięciu lat. Dla mężczyzn jeszcze groźniejszy jest rak prostaty – w Polsce to u nich drugi pod względem śmiertelności nowotwór, więcej ofiar zbiera jedynie rak płuc. Obie choroby rozwijają się bezobjawowo. Rak rośnie przez lata, a do czasu kiedy spowoduje pierwsze dolegliwości – możliwość leczenia drastycznie maleje. Dlatego tak ważne jest, aby wychwycić chorobę w pierwszym stadium rozwoju, a najlepiej – jeszcze przed zezłośliwieniem zmian chorobowych. Niezbędne są regularne badania, zbyt często dziś lekceważone przez pacjentów.
– 98% przypadków raka jelita grubego zaczyna się od łatwego do usunięcia polipa – tłumaczy członek zespołu badawczego, dr hab. Tomasz Banasiewicz z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. – Jeśli go nie usuniemy, nieuchronnie stanie się rakiem, ale w chwili wykrycia jest zmianą niezłośliwą. Szybkie usunięcie pozwoli zapobiec rozwojowi choroby.

Genetyka przeciw rakowi

W jaki sposób badania genetyczne mogą pomóc we wczesnym wykrywaniu raka? Przede wszystkim pozwolą wskazać osoby szczególnie zagrożone chorobą. – Jeśli w rodzinie pacjenta przez kilka pokoleń występował rak prostaty czy jelita grubego, istnieje duże prawdopodobieństwo, że on też jest nosicielem mutacji genetycznej – tłumaczy Jacek Wojciechowicz, biotechnolog, wiceprezes zarządu INNO-GENE SA. – Dzięki nowej technologii osoby z obciążeniem rodzinnym będą mogły sprawdzić, czy są zagrożone nowotworem, i zmienić styl życia. Będą też bardziej skłonne regularnie, co dwa lata, poddawać się badaniom.
Ale to nie wszystko. Badanie pomoże też osobom, które już zachorowały.
– W zależności od pochodzenia nowotworu możemy zmieniać sposób leczenia. Jeśli rak jelita grubego ma postać sporadyczną, w czasie operacji usuwamy jedynie fragment jelita z nowotworem
– tłumaczy dr Banasiewicz. – W przypadku chorych z mutacją genetyczną lepiej jest wyciąć całe jelito. Inaczej mamy niemal pewność, że po latach pacjent wróci do nas z nawrotem choroby, tym razem często w postaci nieoperacyjnego guza. Znalezienie mutacji może nam także powiedzieć o prawdopodobieństwie wystąpienia chorób towarzyszących, np. raka endometrium.

Polska innowacja

Metoda polskich badaczy wykorzystuje technologię mikromacierzy DNA. Na szklanej płytce znajdują się sondy molekularne, z których każda wykrywa inny rodzaj mutacji genetycznej. Zmutowane DNA pacjenta przyłącza się do sondy i ulega reakcji, którą można wykryć dzięki badaniu poziomu fluorescencji.
Na rynku medycznym istniało wcześniej kilka innych testów genetycznych na raka prostaty i jelita grubego, jednak żaden nie dawał tak dużych możliwości badawczych. Technologia wdrażana przez polski zespół pozwala na zbadanie 169 mutacji, które mogą prowadzić do rozwoju nowotworu. Tymczasem testy dostępne dziś na świecie zwykle umożliwiają zbadanie najwyżej kilkunastu mutacji – za wielokrotnie wyższą cenę. Co więcej, metoda polskich badaczy pozwala otrzymać wynik już w ciągu kilku dni – dotychczasowe metody wymagały co najmniej kilkutygodniowego czekania.
Jak wygląda samo badanie? Pacjent będzie mógł pobrać materiał do testu samodzielnie, w domu. Wymaz z jamy ustnej prześle do laboratorium kurierem lub pocztą. Nie później niż po tygodniu otrzyma informację na temat ryzyka zachorowania. O dalszym postępowaniu zadecyduje lekarz. Cena badania to dziś maksymalnie 1,8 tys. zł.

Sukces z małym ale

Niestety nawet negatywny wynik testu genetycznego nie daje nam stuprocentowej gwarancji zdrowia. Jeśli nowotwór ma podłoże inne niż genetyczne lub jeżeli mutacja dotyczy genów, których badanie na razie nie obejmuje – wciąż możemy stać się ofiarami choroby. Jednak kolejne lata mają przynieść dołączenie do puli badań kolejnych mutacji. A kiedy choroba nie jest warunkowana genetycznie, pojawia się zwykle w starszym wieku i ma nieco łagodniejszy przebieg, dzięki czemu pozostawia więcej czasu na diagnozę i większą szansę wyleczenia.

Wydanie: 49/2011

Kategorie: Zdrowie
Tagi: Agata Grabau

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy